Wystartowała
czwarta kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów. Do dużej niespodzianki
doszło na Camp Nou, gdzie FC Barcelona zaledwie zremisowała
bezbramkowo ze Slavią Praga.
Barcelona pod wodzą Ernesto Valverde zaliczyła kolejną wpadkę (foto: Albert Gea/Reuters)
Rozegrane
23 października w stolicy Czech pierwsze starcie tych drużyn
zakończyło się zwycięstwem 2:1 Barcy. Goście wygrali, choć
wcale nie zdominowali niżej notowanego rywala tak, jak można było
się tego spodziewać.
We
wtorkowy wieczór na Camp Nou zespół prowadzony przez trenera
Ernesto Valverde był zdecydowanym faworytem. Mistrzowie Hiszpanii
jednak zawiedli, nie potrafiąc strzelić ani jednego gola znacznie
niżej notowanemu przeciwnikowi.
Wielka
w tym zasługa Ondreja Kolara. 25-letni bramkarz Slavii
prawdopodobnie rozegrał mecz życia, popisując się licznymi
udanymi interwencjami. Dyspozycja Kolara, ale też odważna gra
całego zespołu, pozwoliła gościom z Pragi wywieźć cenny punkt
ze stolicy Katalonii.
Na
pocieszenie Barcelonie pozostaje fakt, że przedłużyła ona serię
spotkań w europejskich pucharach bez porażki przed własną
publicznością. Mecz ze Slavią był już 34. z rzędu, w którym
Blaugrana nie przegrała na Camp Nou. Świetna passa katalońskiej
drużyny na swoim stadionie trwa od września 2013 roku.
Po czterech kolejkach zespół trenera Valverde z dorobkiem ośmiu punktów pozostanie liderem tabeli grupy F. Natomiast Slavia nadal zajmować będzie ostatnie miejsce w stawce.
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.