FC Barcelona pokonała na wyjeździe Osasunę Pampeluna 2:1. Duma Katalonii przez długi czas męczyła się z niżej notowanym rywalem, ale ostatecznie dzięki błysku geniuszu Leo Messiego zdobyła komplet punktów.
Przed meczem wiele pisało się o tym, że Tito Vilanova dokona w swoim zespole kilku roszad i da odpocząć swoim najlepszym piłkarzom przed środowym starciem z Realem Madryt. Do niczego takiego jednak nie doszło, chociaż na ławce rezerwowych usiedli Xavi Hernandez i Javier Mascherano.
Jakież więc musiało być zdziwienie kibiców Blaugrany, kiedy w 17. minucie to Osasuna Pampeluna wyszła na prowadzenie. Joseba Llorente wykorzystał dobre dośrodkowanie Rolanda Lamaha z lewego skrzydłowa i strzałem z ostrego kąta pokonał Victora Valdesa.
Barcelona przez długi czas biła głową w mur i nie mogła odrobić jednobramkowej straty. Udało się dopiero w 76. minucie, kiedy to Leo Messi z najbliższej odległości wepchnął piłkę wślizgiem do bramki Osasuny. Kilka chwil wcześniej jeden z jego kolegów był na pozycji spalonej, więc można mieć spore wątpliwości, czy gol powinien zostać uznany.
Minęło kilka chwil, a wicemistrzowie Hiszpanii już prowadzili. Jordi Alba dograł z lewej strony pola karnego wprost pod nogi Messiego, a ten mierzonym uderzeniem obok słupka pokonał Adresa Fernandeza. Katalończycy nie oddali już tego zwycięstwa i dopisali na swoje konto kolejne trzy punkty w tym sezonie.
Warto dodać, że w 80. minucie z boiska został wyrzucony Francisco Punal, który pozwolił sobie na zbyt mocną krytykę sędziego. Kara nie ominęła również Vilanovy, którego odesłano na trybuny za nieodpowiednie zachowanie.
FC Barcelona poniosła pierwszą porażkę w tym sezonie La Liga. Przewaga Katalończyków nad resztą stawki zmalała! Jak wygląda teraz tabela hiszpańskiej Primera Division?