Dla piłkarzy Górnika Zabrze środowa pucharowa wygrana Legii nad Celtami była również sporym zaskoczeniem, zwłaszcza rozmiary zwycięstwa. – Na pewno Legia pokazała swoją wyższość – podkreśla Błażej Augustyn.
– Wielu ludzi nie spodziewało się tego, ale wynik i gra to było dla wszystkich duże zaskoczenie. Przede wszystkim to spotkanie dobrze ułożyło się dla Legii, bo wprawdzie, szybko straciła bramkę, ale i szybko odrobiła stratę, a potem doszła jeszcze czerwona kartka dla gracza Celtiku.
Obrońca zabrzan jest także pod wrażeniem gry Miroslava Radovicia, który wkręcał w ziemię obrońców szkockich, często wręcz ich ośmieszając. – Rado jest w gazie, ale nie obawiam się ewentualnej konfrontacji – twierdzi Augustyn.
– Znamy się od wielu lat, bo gdy byłem w Legii miałem przyjemność go poznać. Zagrać przeciwko Rado to sama przyjemność, podobnie jak z Kubą Rzeźniczak i Inakim Astizie. Utrzymuję z nimi stały kontakt, ale na boisku nie ma już sentymentów. Niezależnie od tego, czy jest to Legia, czy też inny rywal, wychodzimy na boisko i realizujemy swój plan – kontynuował.
– Jak się ten nasz plan ułoży, to już inna sprawa. Mądrzejsi będziemy w sobotę około godziny 22-giej, ale na pewno chcemy w Warszawie pokazać się z jak najlepszej strony i wykorzystać ewentualne zmęczenie Legii meczem z Celtikiem. Nasi rywale nie będą już tak zmotywowani jak w czwartek, więc jest dodatkowa szansa na dobry wynik – zakończył.
Szczególny mecz dla Leszka Ojrzyńskiego. Jak do tej pory trener Zagłębia radził sobie z Koroną?
Chociaż od czasów słynnej "bandy świrów" minęło już sporo czasu, gdy dochodzi do starcia z byłym klubem, od razu wspomina się tamte lata Leszka Ojrzyńskiego w Koronie. A jak do tej pory trener Zagłębia radził sobie przeciwko Złocisto-Krwistym?