W meczu 6. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów Club Brugge zremisował bezbramkowo z Atletico Madryt. Goście mieli sporą przewagę. (fot. Reuters)
Od pierwszych minut goście mieli zdecydowaną przewagę. Już w 7. minucie wynik powinien otworzyć Koke, ale po jego strzale piłkę świetnie przyblokował jeden z obrońców. Chwilę później niezły strzał oddał Thomas Partey, ale na posterunku był Ethan Horvath.
Golkiper Brugii świetnie odbił także fenomenalny strzał Antoine’a Griezmanna z narożnika pola karnego, dzięki czemu Atletico musiało zadowolić się jedynie rzutem rożnym, choć strzał Francuza był naprawdę najwyższych lotów.
W pierwszej połowie nie działo się zbyt wiele, ale w drugiej niestety wcale nie było lepiej. Swoją szansę miał Luan Peres, który efektownie obronił Jan Oblak, który pozostawał tego dnia bezbłędny.
Mimo przewagi Atletico, spotkanie to nie przejdzie do historii jako jedno z najciekawszych w historii Champions League. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, o którym obie drużyny będą chciały zapomnieć. Atletico gra dalej, a Club Brugge kontynuuje swoją przygodę w Lidze Europy.
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.