Atletico ograło United. Szybki gol i czerwona kartka przesądziły o wyniku
Atletico Madryt pokonało Manchester United 2:0 w meczu 2. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Gospodarze strzelili gola już w 1. minucie spotkania.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Atletico, które objęło prowadzenie jeszcze przed upływem pierwszej minuty meczu. Po akcji napędzonej przez Kang-In Lee w pole karne dograł Alex Baena, a tam uderzył Pablo Barrios i po odbiciu od Aydena Heaven piłka wpadła do siatki. Szybko mogło być 2:0, ale Senne Lammens zatrzymał strzał Alejandro Grimaldo.
Ze strony gości największe zagrożenie sprawiał Bryan Mbeumo. W 12. minucie przedarł on się przez obronę Atleti, ale ostatecznie został zablokowany. Celnie Kameruńczyk uderzył 12 minut później, lecz tym razem jego plany pokrzyżował Jan Oblak. Minutę później celną główkę zanotował Carlos Baleba. W 27. minucie blisko gola był Grimaldo, ale jego uderzenie z rzutu wolnego wylądowało na spojeniu słupka z poprzeczką. Tuż przed przerwą w 44. minucie ładnym strzałem z dystansu do bramki Red Devils trafił Johny Cardoso, ale jego gol nie został uznany z powodu wcześniejszego zagrania ręką Marcosa Llorente. Do przerwy utrzymało się jednobramkowe prowadzenie Los Colchoneros.
Po przerwie oba zespoły szukały szans na zdobycie bramek. W 54. minucie w słupek bramki Manchesteru po podaniu Barriosa trafił Julian Alvarez. Po chwili Bruno Fernandes próbował przelobować wychodzącego z bramki Oblaka, ale skończyło się strzałem niecelnym. W 65. minucie Lammens zatrzymał Baenę. Natomiast 4 minuty później pod drugą bramką Fernandes oddał z dystansu strzał wprost w dobrze ustawionego Oblaka. Bliżej gola było w 70. minucie, gdy Portugalczyk oddał zaskakujący strzał z ostrego kąta, ale skończyło się na odbiciu od poprzeczki.
Nadzieje United zostały pogrzebane w 74. minucie. Wówczas czerwoną kartkę za faul na wychodzącym na czystą pozycję Jonathanie Davidzie otrzymał Leny Yoro. W 79. minucie Atletico wyprowadziło decydujący cios. Lammens najpierw obronił strzał Davida, ale nie mógł nic poradzić na dobitkę Ademoli Lookmana do pustej bramki. Czerwone Diabły były blisko gola honorowego, ale w 3. minucie czasu doliczonego Oblak interweniował po strzale Matheusa Cunhii. Ostatecznie skończyło się na dwubramkowej wygranej ekipy z Hiszpanii. (AC)