Gdyby nie wirus, tradycyjne świąteczne biesiadowanie przy stole urozmaiciłyby sportowe emocje. Zadbaliby o to piłkarze grający w Premier League oraz Championship.
Czy Arsenal nadal liczyłby się w grze o Ligę Mistrzów? (fot. Reuters)
Na Lany Poniedziałek w wydaniu angielskiej ekstraklasy zaplanowano dokończenie 33. kolejki. I to nie byle jakie, bo hitowe. Wolverhampton miał gościć u siebie Arsenal, a stawką meczu byłyby nie tylko trzy punkty, ale też utrzymanie dobrej pozycji w rywalizacji o prawo do gry w Lidze Mistrzów. Wszystko to rzecz jasna przy założeniu, że w poprzednich tygodniach żadna z drużyn nie zaliczyłaby spadku formy. Jeśli w istocie tak by się stało, wieczorne wydarzenia na Molineux śledziłaby cała piłkarska Anglia i nie tylko.
Nie mniej interesująco byłoby na zapleczu elity. Leeds United oraz West Brom pokonywałyby zapewne ostatnie przeszkody na drodze ku upragnionemu awansowi do Premier League. Tymi byłyby dzisiaj zespoły Blackburn i Swansea.
Preston i Nottingham Forest mierzyłyby się natomiast w potyczce o utrzymanie miejsca w strefie play-off, zaś Bristol, Millwall i Cardiff starałyby się ich dogonić. Na drugim biegunie tabeli Barnsley podejmowałoby Wigan. Jeśli los gospodarzy nie byłby jeszcze przypieczętowany, stanęliby oni przed ostatnią okazją na ucieczkę przed spadkiem.
W obecnej sytuacji pozostaje tylko zastanawiać się, co by było, gdyby. Albo oglądać ligę białoruską…
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.