W dzisiejszym spotkaniu Ekstraklasy Jagiellonia Białystok podejmowała ekipę Górnika Zabrze. Dla obydwu drużyn było to bardzo ważne starcie, gdyż trzy punkty były niezbędne, choć z innych powodów.
Jagiellonia w tym sezonie walczy o najwyższe cele. Ekipa ze stolicy Podlasia jest w grze o mistrzostwo Polski,, ale dzisiaj potrzebowała zwycięstwa, aby strata do Lechii nie powiększyła się.
Z kolei Górnik znajduje się w dużych tarapatach. Przed dzisiejszym meczem śląska ekipa plasowała się tuż nad strefą spadkową, nad którą miała tylko trzy punkty przewagi.
Na brak emocji w pierwszej odsłonie meczu absolutnie nie mogliśmy narzekać. Oglądaliśmy dosyć zacięte widowisko, a pierwsze trafienie obejrzeliśmy w 23. minucie. Guilherme Sitya uderzając z rzutu karnego zupełnie zmylił golkipera Górnika i dał prowadzenie miejscowym.
Jednak odpowiedź przyjezdnych była natychmiastowa. Giannis Mystakidis w widowiskowy sposób odegrał piłkę do Szymona Żurkowskiego, który przeciętnym strzałem pokonał bramkarza Jagi. Grzegorz Sandomierski powinien w tej sytuacji zachować się lepiej. 1:1 po 45 minutach gry.
Po rozpoczęciu drugiej połowy meczu Jagiellonia bardzo szybko wyszła na prowadzenie. W 57. minucie defensywa Górnika zachowała się fatalnie. Arvydas Novikovas miał sporo swobody i na raty pokonał golkipera gości.
Wydawało się, że w tym meczu Jagiellonia zainkasuje komplet punktów. Jednak w końcówce spotkania Igor Angulo zdołał doprowadzić do wyrównania. Defensywa gospodarzy w tej sytuacji zachowała się fatalnie.
Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów 2:2.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.