Do bardzo ważnego meczu doszło dzisiaj w I lidze. W Krakowie spotkały się dwie drużyny, które walczą o awans do Ekstraklasy. Cracovia zremisowała na własnym terenie z Flotą Świnoujście.
Walka o awans do I ligi jest niesamowicie emocjonująca. Przed rozpoczęciem tego spotkania Cracovia zajmowała trzecie miejsce i miała tyle samo punktów, co czwarta Flota. Obydwie drużyny potrzebowały zwycięstwa, aby wskoczyć na pozycję wicelidera.
Znacznie większe ciśnienie na awans do Ekstraklasy jest w Krakowie, co zresztą widać podczas każdego meczu na stadionie Cracovii. Presja ze strony kibiców również dzisiaj była ogromna.
Fani Pasów przez długi czas podczas dzisiejszego starcia byli zadowoleni. W 45. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie, kiedy to fantastycznym uderzeniem z dystansu popisał się Vladimir Boljević. Na przerwę gospodarze schodzili z minimalnym prowadzeniem.
Przyjezdni w drugiej połowie z każdą kolejną minutą atakowali coraz odważniej. Przyniosło to efekt dopiero w 74. minucie, kiedy to z bliska bramkę zdobył Arkadiusz Aleksander. Remis podopiecznych Tomasza Kafarskiego na trudnym terenie w Krakowie satysfakcjonował. Dlatego do końca meczu to Cracovia atakowała, ale gola na wagę trzech punktów strzelić nie zdołała.
Trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec nie miał litości dla prezesa Odry Opole, Tomasza Lisińskiego. Wymiana zdań dotyczyła zwolnienia Łukasza Tomczyka z funkcji trenera.
Na tablicy wyników długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry sprawy w swoje ręce wziął Dominik Sokół, zapewniając ŁKS-owi Łódź zwycięstwo w starciu z Wartą Poznań.