– Niektórzy zachowują się tak, jakbyśmy przegrali 0:8 – grzmiał po meczu z Tottenhamem Massimiliano Allegri. Szkoleniowiec Juventusu nie ukrywał swojego rozczarowania po wtorkowym spotkaniu, ale jednocześnie nie uważa, by remis 2:2 przekreślał szanse jego drużyny na awans do ćwierćfinału Champions League.
Max Allegri wie, że walka o ćwierćfinał jest nadal otwarta (fot. Reuters)
„Stara Dama” znakomicie weszła w zawody i po zaledwie kilku minutach prowadziła z Tottenhamem różnicą dwóch goli. Wszystko wskazywało na to, że mistrz Włoch odniesie gładkie zwycięstwo, jednak rywal nie złożył broni i ostatecznie doprowadził do remisu. Taki wynik sprawia, że kwestia awansu przed rewanżem na Wembley jest jak najbardziej otwarta.
– Nie mogą zaakceptować takiego zachowania. Widzę, że niektórzy popadają wręcz w depresję po remisie 2:2 z bardzo mocnym rywalem – dodał opiekun Juventusu.
Allegri odniósł się również do zarzutów na temat niepotrzebnego oddanie pola rywalowi po zdobyciu drugiej bramki. – To nie był nasz plan, ale zmusił nas do tego rywal, który zaczął przypuszczać atak za atakiem. Zaczęliśmy znowu dominować po tym jak Tottenham zdobył drugiego gola, ale nie udało nam się ponownie wyjść na prowadzenie – zakończył.
Mecz rewanżowy zostanie rozegrany 7 marca na Wembley.
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.