Piłkarze Juventusu zdołali odwrócić losy rywalizacji z Tottenhamem i to ich zobaczymy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Zadowolenia i dumy z postawy swojej drużyny na Wembley nie ukrywał Massimiliano Allegri.
Trenera Juventusu rozpierała po meczu ogromna duma (fot. Grzegorz Wajda)
„Stara Dama” od początku meczu w Londynie była zespołem słabszym od gospodarzy i kiedy ci strzelili gola, wydawało się, że zawodnikom z Turynu trudno będzie wywalczyć awans. Świetne zmiany Allegriego i niesamowita wola walki sprawiły jednak, że Juventus odrobił straty, a także wyprowadził decydujący cios.
– Jestem po prostu dumny z mojej drużyny – komentował na gorąco szkoleniowiec. – I nie chodzi wyłącznie o ten mecz, ale o całość. O to wszystko, czego udało się na dokonać na przestrzeni ostatnich lat – dodał.
– Przeżywaliśmy na Wembley trudne chwile, ale to przetrwaliśmy i w odpowiednim momencie wyprowadziliśmy dwa mocne ciosy – kontynuował. – Odnieśliśmy niesamowite zwycięstwo. Jestem wdzięczny swoim piłkarzom za to czego dokonali – zakończył.
Juventus pozostał więc w grze i nadal liczy się w walce o końcowy triumf w Lidze Mistrzów. Warto przypomnieć, że zawodnicy z Turynu w trzech ostatnich sezonach dwukrotnie dochodzili do wielkiego finału tych rozgrywek – oba przegrywając.
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.