Adam Nawałka miał porozumieć się z Lechem Poznań w sprawie warunków współpracy – donosi „Gazeta Wyborcza”. Ten sam tytuł podaje jednak, że były selekcjoner miałby objąć stery „Kolejorza” dopiero w styczniu.
Adam Nawałka wraca do gry? (fot. Łukasz Skwiot)
Rozmowy Nawałki z poznańskim klubem trwały od jakiegoś czasu. Lech pod serii słabych wyników podjął decyzję o pożegnaniu się z Ivanem Djurdjeviciem i rozpoczął poszukiwania nowego szkoleniowca. Wybór padł właśnie na byłego selekcjonera, który po tym ja rozstał się z zespołem narodowym, pozostawał bez stałego zatrudnienia.
Od początku było wiadomo, że Adam Nawałka postawił Lechowi spore wymagania. Trener chciał wprowadzić na Bułgarską swoich zaufanych ludzi i mieć spory wpływ na pracę klubu, niemal na każdym jego odcinku. W Poznaniu aż tak dużej władzy nie chcieli w jego ręce oddawać, ale z najnowszych informacji wynika, że obie strony poszły na pewne kompromisy, co poskutkowały dojściem do porozumienia.
Nawałka ma przejąć drużynę w styczniu, a to oznacza, że będzie mógł zacząć swoją przygodę z „Kolejorzem” od przygotowania zimowego okresu przygotowawczego i działań na rynku transferowym.
Do czasu zainstalowania się byłego selekcjonera reprezentacji Polski w Poznaniu, obowiązki trenera pierwszej drużyny Lecha ma pełnić Dariusz Żuraw, który w swoim pierwszym meczu na stanowisku zremisował na wyjeździe z Jagiellonią Białystok (2:2).
Jeśli doniesienia „Gazety Wyborczej” się potwierdzą, to Żuraw poprowadzi Lecha również w spotkaniach z Wisłą Płock, Cracovią, Śląskiem Wrocław, Zagłębiem Sosnowiec i Wisłą Kraków.
Stolarski pod wrażeniem gry Wiśniewskiego. „Jest dla drużyny”
Miniony tydzień nie był zbyt łaskawy dla Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa Łódź nie dostał powołania do kadry na listopadowe spotkania Ligi Narodów, a mecz z Pogonią Szczecin rozpoczął na ławce rezerwowych. Tak czy siak, był jednym z ojców zwycięstwa z Portowcami.
Cracovia już wybrała trenera?! Szybki powrót na ławkę
Cracovia poinformowała dziś o zwolnieniu Bartosza Grzelaka. Wakat na ławce trenerskiej Pasów ma nie potrwać długo, bo następca już ponoć został wybrany.