Mogło się wydawać, że pewnego poziomu nie osiągnie. Tymczasem wskoczył na piłkarską wyższą półkę, na czym bardzo skorzystała rewelacyjna ostatnio Cracovia. Dziś nie jest już tylko młodym i zdolnym, ale stał się ligowcem pełną gębą.
ROZMAWIAŁ KONRAD WITKOWSKI
– Cracovia posiada silną sekcję hokeja na lodzie, ale również piłkarze świetnie czują się w niskich temperaturach. W którym momencie tryby tej maszyny zaczęły odpowiednio funkcjonować? – Dobrze prezentowaliśmy się podczas treningów, widać było jakość w zespole. Wiedzieliśmy, że w końcu musimy to przenieść na ligowe boiska – mówi Wdowiak, skrzydłowy Pasów. – Myślę, że przełomowym momentem był mecz w Kielcach w końcówce października. Korona zawsze jest mocna na swoim stadionie, a potrafiliśmy tam zwyciężyć.
– Skąd wzięła się seria ośmiu kolejek bez zwycięstwa na starcie sezonu? – Na pewno istotny wpływ na naszą postawę miał fakt, że tuż po letnim okresie przygotowawczym paru zawodników wykruszyło się z powodu kontuzji bądź innych zawirowań. Początek sezonu był bardzo słaby, z tego powodu wciąż znajdujemy się na pograniczu górnej i dolnej ósemki, nawet pomimo kilku wygranych z rzędu. Nie można zdrzemnąć się nawet na moment, bo w tej części tabeli jest bardzo ciasno.
– Fatalny początek rozgrywek sprawił, że długo zajmowaliście miejsce w strefie spadkowej. Pojawiło się zwątpienie? – Myślę, że po takim rozpoczęciu sezonu momenty zwątpienia są czymś naturalnym. Niemniej wiara, że zmierzamy w odpowiednim kierunku, była duża. Nawet po porażkach musieliśmy zachować cierpliwość i konsekwencję. To nam się opłaciło, choć na efekty trzeba było poczekać. Dzisiaj widać, że obraliśmy dobrą drogę. Lepiej późno niż później.
(…)
– Rozgrywasz najlepszy sezon w dotychczasowej karierze. Jest konkretna przyczyna obecnej zwyżki formy? – Kilka czynników się na to złożyło. W końcu złapałem regularność gry, a ona dodaje pewności siebie na boisku. Największa zmiana dokonała się u mnie pod względem mentalnym. Staram się rozwijać także pod tym kątem. Inne nastawienie plus większa pewność – te aspekty miały największy wpływ.
– Pomogła praca z psychologiem? – Była taka okazja, więc skorzystałem. Dzięki temu zmieniłem sposób myślenia, w pewien sposób się ukierunkowałem. Zacząłem poświęcać tej sprawie większą uwagę. Myślę, że dla sportowca to bardzo przydatne. Warto się przekonać i spróbować współpracy z psychologiem. Moim zdaniem to najistotniejsza kwestia: kiedy głowa działa odpowiednio, to ze wszystkim jest łatwiej.
(…)
CAŁY WYWIAD MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (9/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.