Przejdź do treści
32 lat temu doszło do tragedii na Hillsborough

Ligi w Europie Premier League

32 lat temu doszło do tragedii na Hillsborough

15 kwietnia to data szczególna dla wszystkich kibiców Liverpoolu. Właśnie w tym dniu obchodzone są uroczystości mające upamiętnić ofiary tragedii na Hillsborough. W tym roku przypada już 32. rocznica tych wydarzeń.


Od wydarzeń na Hillsborough minęły już 32 lata (fot. Reuters)


Dzień, który zmienił wszystko

Dokładnie 32 lat temu piłkarski świat wstrzymał oddech. Podczas półfinałowego spotkania Pucharu Anglii pomiędzy Nottingham Forest a Liverpoolem śmierć poniosło 96. kibiców ekipy The Reds. Do tragedii doszło z powodu złamania wszelkich norm bezpieczeństwa na stadionie. Policja wpuściła na obiekt zbyt wielu kibiców, co w końcowym rozrachunku doprowadziło do ogromnej katastrofy.

Na półfinał FA Cup do Sheffield przyjechało ponad 20 tysięcy sympatyków Liverpoolu. Wiadomo było, że ogromna ich część nie będzie mogła wejść na stadion, jednak panująca (a właściwie nie panująca) nad porządkiem policja, łamiąc podstawowe reguły bezpieczeństwa zaczęła wpuszczać na obiekt coraz więcej i więcej ludzi. 96. z nich w straszliwym tłumie poniosło śmierć. Od tego momentu obowiązujące na stadionach reguły dotyczące bezpieczeństwa i kibiców zostały niezwykle zaostrzone.

Droga ku prawdzie i sprawiedliwości

To co stało się na Hillsborough zapoczątkowało długą batalię rodzin ofiar o sprawiedliwość. Dla tych, którzy nie zagłębiali się wcześniej w temat, może się to wydać nieco dziwne. O co chodziło bliskim zmarłych? O co chodziło Liverpoolowi, że przez tyle lat walczył o prawdę i dobre imię swoich kibiców? Postaramy się nakreślić genezę wydarzeń do jakich doszło na stadionie Sheffield Wednesday i główne tezy jakie płyną ze sprawozdania Niezależnej Komisja Hillsborough, która raz na zawsze wyjaśniła całą sprawę.

Mądry Anglik po szkodzie – można było powiedzieć po wspomnianej tragedii, ale dzisiaj już nikt nie ma wątpliwości, że katastrofie można było zapobiec. Na długo przed rokiem 1989 dochodziło do różnych – mniejszych lub większych – incydentów na brytyjskich stadionach. Komisja podczas swojego dochodzenia znalazła dokumenty, które potwierdzały, że wszelkie niedociągnięcia i braki, tak jeśli chodzi o infrastrukturę, jak i logistykę organizacji spotkań i wpuszczania kibiców na obiekty były znane na wiele miesięcy przed pamiętnym 15 kwietnia. Nic z tą wiedzą jednak nie zrobiono i było kwestią czasu, aż czara w końcu się przeleje i dojdzie do dramatu na wielką skalę.

No i stało się – właśnie podczas starcia Liverpoolu z Nottingham Forest w półfinale Pucharu Anglii. Przez wiele lat o wydarzenia do jakich doszło na Hillsborough obwiniano fanów The Reds, a prym w tym wiodła bulwarówka „The Sun”, o której wspomnimy w dalszej części. Jak jednak wykazały prace prowadzone przez specjalną komisję, odpowiedzialność ponoszą policjanci i ich nieudolne zachowanie przed, w trakcie i po wypadku.

Błędy i kłamstwa

Pierwszym i najbardziej rzucającym się w oczy faktem było to, że do starcia Liverpoolu z Nottingham na Hillsborough nigdy nie powinno dojść. Stadion Sheffield nie posiadał bowiem ważnego certyfikatu bezpieczeństwa (od 10 lat!), o czym doskonale wiedziano, ale wiedzę tę zlekceważono. Druga kwestia to przeznaczenie dla sympatyków The Reds trybuny Leppings Lane (i to nie całej), która była znacznie mniejsza od tej, którą udostępniono kibicom Nottingham, mimo tego iż było wiadomo, że to właśnie z Miasta Beatlesów przyjedzie większa grupa ludzi. Sprawozdanie ponad wszelką wątpliwość wykazało, że trybuna był szczególnie niebezpieczna i stanowiła zagrożenie dla jej użytkowników.

Dalej było już tylko gorzej. Początkowo otworzono dla kibiców Liverpoolu jedynie dwie bramki wejściowe, jednak wielu fanów przybyło pod stadion tuż przed pierwszym gwizdkiem, co skłoniło policję do otworzenia kolejnych i dosłownego wlania się tłumu na stadion. To z kolei doprowadziło do ogromnego zamieszania w tunelu, a następnie na samej trybunie. Niezależna Komisja Hillsborough zebrała dowody na to, że służby nie potrafiły przewidzieć konsekwencji swoich decyzji i zapanować nad kibicami. Jakby tego było mało, nie zadział także system realizacji planu służb ratowniczych na wypadek zaistnienia tragedii na taką skalę. Światło dzienne ujrzały bowiem dokumenty potwierdzające, że patolog, który przybył na miejsce zdarzenia określił praktycznie jedną, powtarzającą się we wszystkich przypadkach przyczynę śmierci, chociaż wielu z poszkodowanych nie zmarło bezpośrednio po zdarzeniu, ale dopiero po jakimś czasie. Okazało się, że aż 41 osób z 96 można było uratować, gdyby służby odpowiedzialne za niesienie pomocy i jej koordynowanie zadziałały lepiej i szybciej. Być może będzie to zbyt duże uproszczenie, ale 15 kwietnia 1989 roku nic i nikt nie funkcjonował na Hillsborough zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem.

Wydawać by się mogło, że po takim wydarzeniu ktoś z policji uderzy się w pierś i powie „moja wina”, „nie sprostaliśmy zadaniu”. Niestety, do niczego takiego nie doszło. Co więcej, zaczął się proces szkalowania i obarczania winą za całe wydarzenie kibiców Liverpoolu.

Bezpośrednio po tragedii policja lansowała wersję, według której fani The Reds mieli być pod wpływem alkoholu, a wielu z nich nie miało biletów i próbowało wejść na obiekt przemocą. W roku 2020 wiemy, że była to opowieść mając na celu zatuszowanie tego co wydarzyło się naprawdę. Wszystkich błędów, które nie powinny nigdy mieć miejsca.

„The Sun”

Dzisiaj jesteśmy mądrzejsi, a właściwie potwierdzono jedynie oficjalnie, to o czym mówiło się od dawna. Niezależna Komisja Hillsborough nigdy by jednak nie powstała, gdyby nie naganne zachowanie dziennikarzy brukowca „The Sun”, którzy tuż po katastrofie przedstawili wersję zdarzeń, która była zgodna z tą lansowaną przez policję. Kibice Liverpoolu bardzo dobrze pamiętają okładkę dziennika z tytułem „PRAWDA” i stekiem kłamstw wyprodukowanych przez wspomniany tytuł. Kłamstw, które bardzo szybko zostały podchwycone przez opinię publiczną, inne media („Daily Star” czy też „Sheffield Star”), a w końcu także parlament. Tym który wydał zgodę na publikację był Kelvin MacKenzie, ówczesny redaktor naczelny dziennika.

Wiemy, że „The Sun” powoływał się w 1989 roku na informacje otrzymane od Agencji Prasowej w Sheffield, a ta z kolei dostała nieprawdziwe dane od przedstawiciela South Yorkshire Police (SYP), która zajmowała się sprawą. Z dnia na dzień kłamstwo zaczęło żyć własnym życiem, ale dzięki pracom komisji i Lorda Petera Taylora odkryto, że dokumenty na ten temat, które pochodziły z SYP, a także z South Yorkshire Metropolitan Ambulance Service były poddawane manipulacjom mającym na celu jedno – zatuszowanie prawdy i zrzucenie odpowiedzialności na barki kibiców.

Po ukazaniu się sprawozdania, sprawiedliwości w końcu stało się zadość. W 2016 roku za błędy przeprosił ówczesny premier Wielkiej Brytanii David Cameron, przeprosiło także 'The Sun”, jednak dziennik ten już na zawsze będzie symbolem kłamstwa i tytułem znienawidzonym w Liverpoolu. Warto bowiem przypomnieć, że tuż po tragedii wielu kolporterów z Miasta Beatlesów odmawiało przyjęcia „The Sun” do swojej oferty, a rodowici mieszkańcy miasta do dnia dzisiejszego uważają niekupowanie tej bulwarówki za punkt honoru. Z niegdysiejszego nakładu „The Sun” na Liverpool, który w najlepszych dniach dochodził do 220 tysięcy egzemplarzy dziennie, dzisiaj w Merseyside sprzedaje się ich zaledwie 12 tysięcy. Pismo straciło więc nie tylko wizerunkowo, ale także dostało po kieszeni. Chcąc jednak, czy nie chcąc, „The Sun” i Rupert Murdoch mieli przez lata zapewnioną darmową reklamę, bo przecież nie od dzisiaj wiadomo, że nieważne jak, ważne, że się o nas mówi.

Ulga dla rodzin

W całej tej aferze najbardziej cieszy fakt, że po ponad ćwierć wieku walki o dobre imię swoich bliskich, ich rodziny w końcu mogą odetchnąć z ulgą i spać spokojnie. Sprawiedliwość i prawda, dopiero po latach, ale została oddana tym 96. ofiarom tragedii na Hillsborough. Tragedii, która – mamy taką nadzieję – już nigdy się nie powtórzy.

 

Grzegorz Garbacik

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 38/2026

Nr 38/2026

Ligi w Europie Premier League

Za nami początek Premier League. Kto zaliczył największy over i underperformance?

Za nami pierwsze pięć serii gier w angielskiej ekstraklasy. Na ten moment w tabeli przoduje Manchester City, a zaraz za nim znajduje się mistrz Anglii, Arsenal. Natomiast kto według Opty zaliczył największy over i underperformance?

Birmingham, England, 21st December 2025. A Premier League logo on a broadcast microphone during the Aston Villa vs Manchester United, ManU Premier League match at Villa Park, Birmingham. Picture credit should read: James Baylis / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_164_JB_ASTON_VILLA_MANUTD SPI-4388-0162
2025.12.21 Birmingham
pilka nozna liga angielska
Premier League sezon 2025/2026
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Czerwone Diabły obserwują wielki talent. 16-latek już gra w Ligue 1

Manchester United już myśli o przyszłości i obserwuje jeden z najciekawszych młodych talentów we Francji.

20th September 2026 Craven Cottage, London, England Premier League Football, Fulham versus Manchester United, ManU Manchester Untied Manager Michael Carrick sitting in the dugout before kick off JohnxPatrickxFletcher
2026.09.20 Londyn
pilka nozna , Liga Angielska
Fulham - Manchester United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Alexis Mac Allister wprost o swojej przyszłości w Liverpoolu! „Takie są realia”

Niepewna przyszłość gwiazdy na Anfield! Alexis Mac Allister szczerze mówi o swoim kontrakcie.

Liverpool FC v Atletico Madrid, Champions League Liverpool defender Virgil van Dijk 4 scores a GOAL 3-2 and celebrates with Liverpool midfielder Alexis Mac Allister 10 during the Liverpool FC v Atletico Madrid Champions League Round One match at Anfield, Liverpool, United Kingdom on 17 September 2025 Credit: Lee Keuneke/Every Second Media Editorial use only. All images are copyright Every Second Media Limited. No images may be reproduced without prior permission. Copyright: xIMAGO/EveryxSecondxMediax ESM-1590-0074 LeexKeunekex/xEveryxSecondxMediax
2025.09.17 Liverpool
pilka nozna , liga mistrzow
FC Liverpool - Atletico Madryt
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Erling Haaland zmieni klub? Gigant zdecydowany na transfer!

Erling Haaland znów łączony z opuszczeniem szeregów drużyny Manchesteru City. Gigant zgłasza się do zakupu.

Manchester, England, 27th September 2025. Erling Haaland of Manchester City during the Manchester City vs Burnley Premier League match at the Etihad Stadium, Manchester. Picture credit should read: Andrew Yates / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_071_AY_MAN_CITY_BURNLEY SPI-4169-0076
2025.09.27 Manchester
pilka nozna , liga angielska
Manchester City - Burnley
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Antonio Conte może wrócić na ławkę! Dwa wielkie kluby zainteresowane

Antonio Conte pozostaje bez pracy, ale sytuacja może się wkrótce zmienić. Według włoskich mediów doświadczonym trenerem interesują się dwa duże kluby.

Napoli’s head coach Antonio Conte celebrate at the end of the match  during the Serie A soccer match between Napoli and Udinese   at the Diego Armando Maradona Stadium in Naples, southern italy - Sunday , May 24, 2026. Sport - Soccer . 
(Photo by Alessandro Garofalo/LaPresse) (Photo by Alessandro Garofalo/LaPresse/Sipa USA)
2026.05.24 Neapol
pilka nozna liga wloska
SSC Napoli - Udinese Calcio

Foto LaPresse/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej