Łukasz Piszczek i Michał Chałbiński znaleźli się ostatnio na celowniku działaczy Zagłębia Lubin, którzy pozwali piłkarzy i domagają się 300 tysięcy złotych za ustawienie meczu z Carcovią. Jasne, za błędy trzeba płacić, ale kilka aspektów budzi tutaj jednak spore wątpliwości.
Przede wszystkim należy zadać pytanie, dlaczego działacze Zagłębia domagają się zadośćuczynienia jedynie od dwóch piłkarzy, a nie od całego zespołu? Prezes Miedziowych tłumaczy to w tak perfidny sposób, że aż ręce opadają.
– Gdybyśmy chcieli pozwać wszystkich uczestników tamtego zdarzenia, znacznie wzrosłyby koszty procesu. Po zakończeniu sprawy z nami Piszczek może dochodzić u kolegów wyrównania strat. Nie ukrywam również, że fakt, iż nie powinno być problemów ze ściągnięciem od niego żądanej przez nas sumy, też braliśmy pod uwagę – mówi na łamach Super Expressu Marek Bestrzyński.
Kolejna sprawa to całkowite odwrócenie uwagi od działaczy i sztabu trenerskiego. Niemożliwością wydaje się, żeby ktokolwiek w klubie nie wiedział o „wałku” z Cracovią, no ale przecież śledztwo nic nie wykazało… – Śledztwo i proces nie wykazały udziału w ustawieniu spotkania z Cracovią ani trenera Smudy, ani żadnego z działaczy. Nie mamy podstaw, by domagać się od szkoleniowca rekompensaty – mówi prezes Zagłębia.
Haditaghi reaguje na aferę Siemieńca. Broni sędziego i wskazuje winowajcę
Właściciel Pogoni Szczecin odniósł się do afery z udziałem Adriana Siemieńca i sędziów. Alex Haditaghi nie zgadza się z wysokością wymierzonych kar. Działacz wskazuje głównego winnego i mówi o cofaniu się polskiej piłki.
Które mecze opuści Adrian Siemieniec? To wtedy zakończy się jego kara
Adrian Siemieniec został ukarany przez Komisję Ligi karą banicji na sześć meczów Ekstraklasy. W których meczach Jaga będzie musiała radzić sobie bez swojego trenera?
Komisja Ligi ukarała trenera Jagiellonii Białystok. Przypomnijmy, że w maju Adrian Siemieniec kontaktował się z sędziami meczu, co zgodnie z regulaminem jest zakazane.