Wystartowała dziewiąta
kolejka Lotto Ekstraklasy. W spotkaniu otwierającym tę serię gier Pogoń przed własną publicznością wygrała 2:1 z Wisłą Kraków. Bohaterem piątkowego meczu w Szczecinie został Adam Buksa, który zdobył obie bramki dla Portowców.
Foto: Krzysztof Cichomski/400mm.pl
Piątkowy mecz w Szczecinie rozgrywany był w strugach intensywnie padającego deszczu. Warunki pogodowe, silny wiatr i bardzo grząska murawa nie sprzyjały konstruowaniu składnych akcji.
Początek zawodów należał do gospodarzy, którzy od pierwszych minut dyktowali warunki gry. Niezła postawa Pogoni przyniosła efekt w postaci gola w 14. minucie zmagań. Ricardo Nunes wykonał dośrodkowanie z rzutu rożnego, zaś Adam Buksa strzałem głową skierował piłkę do siatki. Błąd w tej sytuacji popełnił bramkarz Wisły Mateusz Lis, który dał się wyprzedzić napastnikowi Pogoni.
Wisła miała w Szczecinie duże problemy ze stwarzaniem sytuacji bramkowych. Minuty upływały, a wciąż to gospodarze byli zespołem lepszym. Pogoń mogła podwyższyć prowadzenie: po strzałach Nunesa, Radosława Majewskiego oraz Zvonimira Kozulja piłka nieznacznie mijała bramkę zespołu gości.
Na przerwę gospodarze zeszli z jak najbardziej zasłużonym prowadzeniem 1:0.
Druga połowa rozpoczęła się w sposób wymarzony dla trenera Kosty Runjaicia i jego piłkarzy. Nie minęło nawet 60 sekund drugiej połowy, gdy Kozulj z lewej strony zagrał do ustawionego w polu karnym Buksy, a 22-letni napastnik zamienił to podanie na gola!
Goście z Krakowa zdołali obudzić się dopiero po drugim ciosie. Biała Gwiazda ruszyła do ataku i postawiła na swoim, choć nastąpiło to dość późno. W 82. minucie Tibor Halilović podał w pole karne, zaś Marko Kolar zagrał piłkę górą spod linii końcowej. Błąd obrońców wykorzystał Hiszpan Jesus Imaz, który najszybciej znalazł się pod bramką i celnie uderzył głową. Wisła złapała kontakt z rywalem!
Drużyna prowadzona przez trenera Macieja Stolarczyka do samego końca walczyła o wyrównującą bramkę, jednak nie zdołała osiągnąć celu. Dotychczasowy lider tabeli Lotto Ekstraklasy rozczarował swoją postawą w Szczecinie, ostatecznie przegrywając 1:2.
Dawid Szwarga po meczu z Legią. ,,Decydują detale”
Dawid Szwarga był zadowolony ze zwycięstwa przy ul. Łazienkowskiej. Opiekun ,,Medalików'' mówił o specyfice polskiej ligi, która jest wyrównana. Trener Częstochowian diagnozował również, co było problemem jego zespołu.
Kwiatkowski bohaterem Rakowa! Pierwsze gole w wielkim meczu z Legią
Oliwier Kwiatkowski został jednym z bohaterów zwycięstwa Rakowa Częstochowa nad Legią Warszawa (4:2). 21-letni pomocnik zdobył dwie bramki, które były jego pierwszymi trafieniami w barwach częstochowskiego klubu.
Legia rozbita przy Łazienkowskiej! Hit Ekstraklasy nie zawiódł
Raków Częstochowa sprawił dużą niespodziankę w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Legię Warszawa 4:2, choć przed spotkaniem znajdowali się w strefie spadkowej. Dla zespołu Marka Papszuna to kolejny rozczarowujący wynik.