– Chciałbym podziękować kibicom, którzy stawili się na meczu i dzielnie nas dopingowali. Szkoda, że nie uzyskaliśmy cennego wyniku, ale to się zdarza – po przegranym 1:4 meczu z Górnikiem Zabrze powiedział trener Pogoni Szczecin, Dariusz Wdowczyk.
– Pierwsza bramka – stracona po błędzie w komunikacji. Do tego momentu Górnik nie miał okazji, w zasadzie tylko przed przerwą zakotłowało się pod naszym polem karnym. Zbyt mało graliśmy skrzydłami, rzadko obrońcy włączali się do gry. Po przerwie chcieliśmy z marszu ruszyć na zabrzan, ale plany zweryfikował gol po rzucie rożnym. Zaraz na początku drugiej połowy mogło się wszystko inaczej potoczyć, gdyby Tchami sięgnął piłki – analizował Wdowczyk.
– Był to taki mecz, w którym nic nam nie wychodziło. Dziś całe spotkanie nam nie wyszło, a tak dobra drużyna jak Górnik w przewadze, to wykorzystuje. „Głowy do góry” – powiedziałem chłopakom. Mamy kolejne spotkanie przed sobą. I w ogóle ich jest jeszcze 10, będzie czas, by zdobywać punkty. Nie jesteśmy niezatapialni, dziś Górnik podtopił nas czterema torpedami. Ale podniesiemy się, tego jestem pewny – zapowiedział trener „Portowców”.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.