Finał mistrzostw Europy mógł zostać przełożony na inny dzień. Tak wniosek wynika z raportu, który został przygotowany przez londyńską policję. Wszystko z powodu zachowania kibiców.
Finał EURO 2020 był przez moment zagrożony (fot. Reuters)
Chodzi o zdarzenie, do którego doszło na kilkadziesiąt minut przed starciem Włochów z Anglikami. Grupa ludzi zaczęła wtedy szturmować jedno z wejść na Wembley i mimo wysiłków służb, mnóstwo osób wtargnęło na stadion bez biletów.
Jakby tego wszystkiego było mało, przed obiektem doszło do starć chuliganów z policją, w efekcie czego kilku funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Na miejsce zadysponowano więcej środków, ale jednym z rozważanych scenariuszy było odwołanie finału EURO 2020 ze względów bezpieczeństwa.
„Popieramy trudne decyzje, które w tamtym momencie zostały podjęte przez funkcjonariuszy oraz stewardów. Bez ich zdecydowanej reakcji mogło dojść nawet do odwołania meczu i konieczności przełożenia go na inny dzień” – czytamy w komunikacie stołecznej policji.
Przypomnijmy, że wydarzeniami, do których doszło w Londynie w dniu finału zajęła się także UEFA, która wszczęła oficjalne śledztwo.
Oprócz wspomnianych burd, doszło również do kilku innych incydentów. Angielscy chuligani pobili bowiem włoskich kibiców, a już w trakcie meczu, na Wembley wygwizdano hymny Italii.
Klopp porządkuje kadrę. Wybrał pierwszego bramkarza
Jurgen Klopp rozpoczyna na nowo budowę reprezentacji Niemiec. Szkoleniowiec wybrał już pierwszego bramkarza. Wiadomo też, który golkiper nie otrzyma powołania.
Łukasz Zwoliński ma nowy klub! Egzotyczny kierunek
Łukasz Zwoliński znalazł nowego pracodawcę. Był gracz Wisły Kraków wyruszy do Indii, gdzie przejdzie testy medyczne przed transferem do East Bengal FC.
Jak radzi sobie Lewandowski w MLS? Liczby mówią same za siebie
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w spotkaniu Chicago Fire – New England Revolution (1:2). Choć gdy całościowo spojrzymy na formę kapitana reprezentacji Polski, to o dobre występy dla kadry w jego przypadku możemy być spokojni.