W środowy wieczór reprezentacja Norwegii pokonała reprezentację Gibraltaru, a Erling Haaland skompletował hat-tricka. Jego ambicje pozostają jednak niespełnione.
Haaland strzela dużo i dla Borussii Dortmund, i dla reprezentacji Norwegii. (fot. Reuters)
Można odnieść wrażenie, że 21-latek żywi się trafieniami. Strzela i strzela, lecz wciąż mu mało. W barwach drużyny narodowej zdobył dotąd 12 bramek. Potrzebował do tego zaledwie 15 występów.
To godna podziwu statystyka, lecz Haalandowi wciąż mało. W pomeczowej rozmowie z reporterem TV2 przyznał: – Nie strzelam wystarczająco dużo goli. Jestem bliski średniej gola na mecz. Osobiście uważam, że powinienem mieć więcej trafień niż występów.
Nawet jeśli niniejszy cel napastnika Borussii Dortmund nie zostanie osiągnięty, z innym nie powinien mieć problemu. Wydaje się, że zostanie najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Norwegii jest mu pisane. Obecnie tytuł dzierży Jorgen Juve, który zdobył 33 bramki. – Możecie sobie wyobrazić, do czego dążę – odparł Haaland pytany o to, czy wierzy w pobicie rekordu rodaka.
Biorąc pod uwagę skalę talentu i ambicję 21-latka, pytanie powinno brzmieć nie czy, a kiedy wyprzedzi Juve.
Media: Klaruje się przyszłość Lewandowskiego. Wtedy ma podpisać kontrakt
Robert Lewandowski niedawno wybrał się do Chicago, aby porozmawiać o ewentualnym transferze do tamtejszego klubu. Jak informuje „Kanał Sportowy”, wiele wskazuje na to, że Amerykanom udało się dopiąć swego.