Przed nami przerwa na mecze z udziałem reprezentacji Polski, ale drużyny ekstraklasy mają za sobą maraton spotkań. Górnik Zabrze, aktualny wicelider rozgrywek rozegrał cztery spotkania w osiem dni. Drugi trener zespołu Bogdan Zając przed sobotnią wyjazdową rywalizacją z Pogonią Szczecin dzieli się swoimi kilkoma spostrzeżeniami z poprzednich spotkań.
O wyniku spotkania w Kielcach:
– Przywieźliśmy punkt z bardzo trudnego terenu, choć wiadomo, że do Kielc przyjechaliśmy po pełną pulę. Od pierwszego do ostatniego gwizdka właśnie o nią walczyliśmy. Niestety, nie udało się. Z przebiegu spotkania byliśmy zespołem dominującym. Jako piersi zdobyliśmy bramkę i wydawało się, że mamy wszystko pod kontrolą. Chwila nieuwagi i straciliśmy jednak gola. Korona poszła za ciosem i zdobyła drugą bramkę. Pokazaliśmy jednak charakter, podnieśliśmy się w trudnej sytuacji. Seweryn Gancarczyk trafił na 2:2. Cały czas dążyliśmy do zdobycia zwycięskiej bramki. Na Legii w podobnej sytuacji zabrakło nam konsekwencji i skuteczności. Prejuce miał przecież 100-procentową sytuację.
O braku Mariusza Przybylskiego w meczu z Koroną:
– Nie ma co ukrywać, że Mario jest kluczową postacią zespołu. Obecnie jego dyspozycja jest bardzo wysoka. W meczu z Koroną staraliśmy się go zastąpić, czy skutecznie – opinie są różne. Cieszymy się jednak, że Mario odbył już pauzę i w poniedziałek będzie mógł zagrać w Zawiszą. Liczymy również, że tych kartek będzie zbierał mniej i nie będziemy musieli drugi raz mieć takiego problemu.
O wymianie stoperów w meczu z Koroną:
– Nie robiliśmy tych zmian dla sztuki. Zarówno zejście z boiska Oleksandra Szeweluchina, jak i Błażeja Augustyna było wymuszone.
O urazie Oleksandra Szeweluchina:
– Szewa przechodzi aktualnie specjalistyczne badania. Dzisiaj albo jutro dowiemy się, jak groźny jest uraz mięśnia przywodziciela jego prawej nogi.
O przygotowaniu motorycznym zespołu:
– To złudzenie, że zespół jest przygotowany fizycznie tylko na 60 minut spotkania. Według naszych szczegółowych analiz, pod tym względem wyglądamy bardzo dobrze. Tracimy bramki w końcówkach spotkań na skutek błędów indywidualnych. Rywale nie wypracowują sobie dobrych akcji. Cały czas pracujemy jednak na tym. Nie wszystko da się skorygować, ale jesteśmy cierpliwi. Z meczu na mecz jest coraz lepiej. Trzeba jednak pamiętać, że piłka nożna to gra błędów. Korona wykorzystała nasze. Nam nie udało się oszukać rywala, choć mieliśmy swoje okazje.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.
Dlaczego Górnik może zostać mistrzem Polski Oto trzy argumenty [WIDEO]
Wicemistrzowie Polski oraz zdobywcy krajowego pucharu zachwycają w obecnej kampanii Ekstraklasy. Piłkarze Michala Gasparika dotrzymują kroku Lechowi Poznań, a także nie mają prawa czuć się gorsi od skutecznej w tym sezonie Legii Warszawa. Dlaczego zatem to właśnie Górnik może wygrać mistrzostwo?