W drugim piątkowym meczu dziewiętnastej kolejki PKO BP Ekstraklasy Wisła Płock podejmie Lechię Gdańsk. Biało-zieloni będą kolejnymi, którzy postarają się zdobyć twierdzę Nafciarzy.
Przy okazji ostatniej wizyty w Płocku Flavio Paixao zdobył bramkę. (fot. 400mm.pl)
W sezonie 2021-22 nie udało się to jeszcze nikomu. Z dziewięciu spotkań ligowych na własnym boisku piłkarze Macieja Bartoszka siedem wygrali, a dwa zremisowali. Brakiem porażki u siebie mogą chwalić się jeszcze tylko zawodnicy Lecha Poznań oraz Pogoni Szczecin.
A jak Lechia radzi sobie na wyjazdach? Nie najgorzej, ale i nie najlepiej. Trzy zwycięstwa, cztery remisy, dwie przegrane – oto bilans gdańszczan w delegacjach.
– Myślę, że są groźni na swoim stadionie, ponieważ drużyny, które do nich jadą podchodzą ze zbyt dużym respektem. Są zespoły, które preferują grę u siebie i Wisła Płock jest tego idealnym przykładem. Na pewno są w dobrym momencie, ale naszą myślą wyjściową nie jest to, czy są dobrzy, czy nie. My jedziemy do Płocka z dużą wiarą w siebie, aby zagrać dobry mecz na naszych warunkach i zakończyć rok zwycięstwem – zapowiedział Tomasz Kaczmarek podczas konferencji prasowej.
Ostatnie dwie potyczki obu drużyn w Płocku przyniosły triumfy gości. To dobry omen dla Lechii Gdańsk. Przeszłość nie musi jednak wpłynąć na teraźniejszość i na to liczy Wisła.
Czy twierdza Płock zostanie dziś zdobyta? Odpowiedź wieczorem. Starcie rozpocznie się o godzinie 20:30.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.
Nadrabianie zaległości w Katowicach. Czy Gieksa wskoczy do strefy pucharowej [LIVE]
GKS Katowice i Wieczysta Kraków zmierzą się w zaległym meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W razie zwycięstwa, podopieczni Rafała Góraka mogą awansować do sterfy europucharów.