GRUPA A
DrużynaPkt
FrancjaFRA17
SzwecjaSZW16
HolandiaHOL13
BułgariaBUG12
LuksemburgLUK5
BiałoruśBIA5
GRUPA B
DrużynaPkt
SzwajcariaSZW24
PortugaliaPOR21
WęgryWGR10
Wyspy OwczeWYS8
AND4
ŁotwaŁOT3
GRUPA C
DrużynaPkt
NiemcyNIE24
Irlandia PólnocnaIRP19
AzerbejdżanAZE10
CzechyCZE9
NorwegiaNOR7
San MarinoSAN0
GRUPA D
DrużynaPkt
SerbiaSER18
WaliaWAL14
IrlandiaIRL13
AustriaAUS9
GruzjaGRU5
MołdawiaMOL2
GRUPA E
DrużynaPkt
PolskaPOL19
CzarnogóraCZA16
DaniaDAN16
RumuniaRUM9
ArmeniaARM6
KazachstanKAZ2
GRUPA F
DrużynaPkt
AngliaANG20
SłowacjaSŁO15
SłoweniaSOW14
SzkocjaSZK14
LitwaLIT5
MaltaMAL0
GRUPA G
DrużynaPkt
HiszpaniaHIS22
WłochyWŁO19
AlbaniaALB13
IzraelIZR9
MacedoniaMAC7
LiechtensteinLIE0
GRUPA H
DrużynaPkt
BelgiaBEL22
Bośnia i HercegowinaBiH14
GrecjaGRE13
CyprCYP10
EstoniaEST8
GIB0
GRUPA I
DrużynaPkt
ChorwacjaCHO16
IslandiaISL16
TurcjaTUR14
UkrainaUKR14
FinlandiaFIN7
KOS1
wyniki

Odprawa pomeczowa: Cracovia do spadku?

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Wywiady i publicystyka - Zbigniew Mucha
Poniedziałek, 21 Sierpień 2017 20:15
Piątkowy ostry zakręt Lechii
Najpierw niespodziankę, jeśli nie sensację, sprawili piłkarze Sandecji. Trzeba przyznać, że beniaminek z Nowego Sącza - urodzinowe dwa trafienia Bartłomieja Dudzica! - bywa nieobliczalny, a zwycięstwa w Białymstoku i Gdańsku potrafił przedzielić domową wpadką z Wisłą Płock, niemniej takie właśnie prawo beniaminka. Piłkarze Radosława Mroczkowskiego w tabeli są już wyżej od Lechii, co jednak aż tak mocno dziwić nie może, skoro wyżej od Lechii jest 11 klubów...
Probierz bez prezentu, Fornalik bez lidera - KLIKNIJ!

- Po raz kolejny wychodzimy po spotkaniu i pytamy: dlaczego?, co się dzieje?, co jest nie tak? Nie potrafię sam znaleźć na nie odpowiedzi. Kibice stracili do nas cierpliwość, co jest najgorsze dla drużyny - mówił po meczu Dusan Kuciak (za lechia.pl). Kryzys w Gdańsku jest widoczny. Lechia gra dobrze, ale przez... kilkanaście minut w meczu. Brakuje kontuzjowanego Rafała Wolskiego, choć akurat wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Patryk Lipski okaże się transferowym strzałem w dziesiątkę. Pytanie jednak, kto dalej będzie układał wszystkie klocki w Lechii. Kibice mają już dość, więc w piątek oberwało się mocno piłkarzom, a Piotr Nowak również otrzymał dość konkretną propozycję z trybun. Jeszcze niedawno zarządzający klubem stali murem za szkoleniowcem, kompletnie ignorując pogłoski o dymisji pracującego od ponad półtora roku trenera. Tyle że wyników nie da się już ignorować, a te są fatalne - zwycięstwo na inaugurację sezonu w Płocku, a potem dwa remisy i trzy porażki (dwie domowe) oraz wypadnięcie za burtę Pucharu Polski. Czy zatem to był ostatni weekend Nowaka na stanowisku trenera Lechii i wkrótce będzie musiał ustąpić miejsca, na przykład, staremu lechiście i przy okazji dobremu szkoleniowcowi - Marcinowi Kaczmarkowi?

Na pewno nie tak jak życzyliby sobie kibice, trener i piłkarze, wygląda również dyspozycja Cracovii. Pasy z Górnikiem stworzyły fantastyczne widowisko, ale... dla oka. 37 strzałów, akcje pędzące od jednego pola karnego do drugiego, to faktycznie oglądało się świetnie, ale z samej gry, bo już niekoniecznie z wyniku, zadowoleni mogą być tylko goście z Zabrza. W tygodniu poprzedzającym mecz Michał Probierz poświęcił mikrocykl treningowy na poprawę gry defensywnej. Chyba jednak nie wszyscy jego zawodnicy byli skupieni na zajęciach, bo w piątek wyszło jeszcze gorzej niż zwykle. W najbliższym wydaniu tygodnika „Piłki Nożnej" nad niedostatkami w grze Pasów pochylił się Leszek Orłowski, więc tu tylko warto „zajawić" jego dzieło i surowy (być może nadto) ogląd sytuacji: „Cudem udało się zremisować, ale beniaminek z Zabrza obnażył słabości Pasów o wiele dobitniej niż tydzień temu Wisła, na której tle wypadły, mimo porażki, dobrze...

Wniosek jest jeden: na 18 sierpnia Cracovia nadaje się do spadku, a nie pucharów! Z czymś takim, jak pokazała w piątek, to po prostu wstyd wyjść do ludzi. "Górnik na pewno jest w tej chwili zespołem konkretniejszym. Poukładanym, zorientowanym na szybkie natarcia, walecznym, mającym pomysł choćby na wykonywanie stałych fragmentów. Rację ma zatem Probierz, gdy mówi, że jego krajan i bliski kumpel z pokoju z czasów wspólnych występów w Górniku, czyli Marcin Brosz, to szkoleniowiec niedoceniany. Fakt - medialnie specjalnie niewyeksponowany, za to rzemiecha z niego solidny.


Sobotnie zejście na ziemię Arki
Warto odnotować pierwsze w tym sezonie zwycięstwo Piasta, które przyszło dla Dariusza Wdowczyka w najlepszym możliwym momencie. Jego ekipa nie grała do tej pory źle, ale punktów nie przybywało. Brakowało przede wszystkim szczęścia i skuteczności Konstanina Vassiljeva. Paradoksalnie tym razem Piast zagrał bodaj najsłabszy w tej edycji mecz, a wzbogacił się na Koronie.

Być może należy już odtrąbić przebudzenie Pogoni Szczecin. Bo nawet jeśli Arka traciła bramki w sposób kuriozalny ( - Zeszliśmy na ziemię - skomentował kwaśno Leszek Ojrzyński), to i tak 3:0 z Lechem w PP, 0:0 z Lechią i ostatnie 3:0 w Gdyni powinny Portowcom zwiastować lepszą przyszłość.

Niedzielne wygrane faworytów
W ostatni, deszczowy dzień weekendu nie zawiedli faworyci. Nie pierwszy raz dobrą robotę Lechowi zrobił Christian Gytkjaer. Widać, że Duńczyk to najlepsza letnia decyzja transferowa poznaniaków. Dzięki jego skuteczności Nenad Bjelica miał radosne urodziny, bo gol napastnika otworzył mecz w Niecieczy. Zwycięstwo Kolejorza było niezagrożone nawet przez chwilę, a stracona bramka po rykoszecie zwykłym wypadkiem przy pracy. Jak zwykle mocno pracował Maciej Makuszewski, a do jego poziomu dostroili się przede wszystkim boczni obrońcy i Radosław Majewski.

Humory poprawiły się także w Legii. Co prawda gra mistrzów Polski nadal jest nijaka, ale na Wisłę Płock, z trudem bo z trudem, ale jednak to wystarczyło. Największą zdobyczą wyprawy do Płocka jest powrót do świata żywych Tomasza Jodłowca - najjaśniejszej postaci w szeregach legionistów. Powrót możliwy tylko dlatego, że Jacek Magiera w obliczu rewanżu z Sheriffem Tyraspol postanowił oszczędzić wyjściowy garnitur i dokonał aż ośmiu korekt w składzie. Zaryzykował i zgarnął całą pulę, a były to pierwsze wyjazdowe punkty w tym sezonie mistrzów Polski.

Poniedziałkowa gra o fotel
Kolejkę zamykał mecz w Lubinie, którego stawką była pozycja lidera tabeli. Należało się liczyć ze zwycięstwem Zagłębia, które wciąż w lidze, jako jedyne, pozostaje niepokonane, ale jego rozmiary są cokolwiek zaskakujące. Wisła przegrała jednak w pełni zasłużenie, brak Petara Brleka był widoczny, z kolei Miedziowi grają coraz dojrzalej i skuteczniej. Wyrównana jedenastka, dobre zmiany, rozsądne i udane transfery, zwłaszcza Alana Czerwińskiego i Jakuba Świerczoka. Oczywistym nonsensem byłoby już dziś spekulować, czy lider po sześciu kolejkach może zamachnąć się na tytuł mistrzowski, ale na pewno może zaszkodzić... mistrzowi Polski, czyli Legii, z którą zmierzy się w Warszawie już w najbliższą niedzielę.

Zbigniew Mucha

Odprawa pomeczowa: Cracovia do spadku?
 
Podziel się newsem
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji