GRUPA A
DrużynaPkt
FrancjaFRA13
SzwecjaSZW13
HolandiaHOL10
BułgariaBUG9
BiałoruśBIA5
LuksemburgLUK1
GRUPA B
DrużynaPkt
SzwajcariaSZW18
PortugaliaPOR15
WęgryWGR7
Wyspy OwczeWYS5
AND4
ŁotwaŁOT3
GRUPA C
DrużynaPkt
NiemcyNIE18
Irlandia PólnocnaIRP13
CzechyCZE9
AzerbejdżanAZE7
NorwegiaNOR4
San MarinoSAN0
GRUPA D
DrużynaPkt
SerbiaSER12
IrlandiaIRL12
WaliaWAL8
AustriaAUS8
GruzjaGRU3
MołdawiaMOL2
GRUPA E
DrużynaPkt
PolskaPOL16
CzarnogóraCZA10
DaniaDAN10
RumuniaRUM6
ArmeniaARM6
KazachstanKAZ2
GRUPA F
DrużynaPkt
AngliaANG14
SłowacjaSŁO12
SłoweniaSOW11
SzkocjaSZK8
LitwaLIT5
MaltaMAL0
GRUPA G
DrużynaPkt
HiszpaniaHIS16
WłochyWŁO16
AlbaniaALB9
IzraelIZR9
MacedoniaMAC3
LiechtensteinLIE0
GRUPA H
DrużynaPkt
BelgiaBEL16
GrecjaGRE12
Bośnia i HercegowinaBiH11
CyprCYP7
EstoniaEST4
GIB0
GRUPA I
DrużynaPkt
ChorwacjaCHO13
IslandiaISL13
TurcjaTUR11
UkrainaUKR11
FinlandiaFIN1
KOS1
wyniki

Grała liga, czyli... Jaga cudem wciąż w grze, Paixao i Robak walczą o koronę

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Wywiady i publicystyka - Zbigniew Mucha
Poniedziałek, 29 Maj 2017 07:09

Sytuacja na przedostatniej prostej była taka, że tylko Legia mogła już w niedzielę zapewnić sobie mistrzowski tytuł. Potrzebne było jej zwycięstwo w Kielcach i pogubione punkty Lecha, Lechii i Jagiellonii.

Czy losy tytułu mistrzowskiego rozstrzygną się przy Łazienkowskiej? (fot. Cezary Musiał)

 

Ręce Mariana

Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia było tym mniejsze, że Korona wyszła na mecz z obrońcą tytułu kipiąca aż emocjami i chęcią sprawienia niespodzianki, a jej trener Maciej Bartoszek chciał się z kielecką publiką pożegnać z fanfarami. No i mimo porażki na pewno mu się to udało, bo Legia co prawda wygrała minimalnie, lecz to był mecz obu bramkarzy, zaś goli mogło paść kilka.

Skoro mowa o bramkarzach, to dzięki Marianowi Kelemenowi wciąż w grze o mistrzostwo Polski pozostaje Jagiellonia Białystok. To nie był łatwy mecz dla Jagi, właściwie na własne życzenie mogła go zremisować, ale właśnie słowacki golkiper wybronił jedenastkę (wcześniej przez siebie sprokurowaną) i utrzymał status quo w tabeli. 

Na Łazienkowskiej o wszystko 

Wciąż zatem cała czwórka ma szanse na tytuł. Kluczowy będzie mecz na Łazienkowskiej Legia - Lechia. Warszawianie mają w rękach wszystkie karty, ale ekipa z Wybrzeża nie zamierza odpuścić. Gdańszczanie rozgromili Pogoń (o jej występach w rundach finałowych najlepiej spuścić zasłonę milczenia), a kolejnego hat-tricka, drugiego w ciągu kilkunastu dni, zaliczył Marco Paixao. I w ten sposób w cieniu gry o tron toczy się rywalizacja o snajperską koronę. Portugalczyk ma w tej chwili tyle samo trafień co Marcin Robak i pewne miejsce w składzie swojej drużyny, czego o lechicie powiedzieć się akurat nie da.

Płacz i zgrzytanie zębów

A wydarzeniem soboty był oczywiście spadek Ruchu Chorzów. Oczekiwany, logiczny, choć na początku rundy rewanżowej wcale nie oczywisty. Spirala nieszczęść rozpoczęta odejściem Waldemara Fornalika a zakończona niesportowym zachowaniem Rafała Siemaszki w końcu pogrzebała czternastokrotnego mistrza Polski - klub, w którym problemy sportowe nie były chyba najważniejsze. Kuriozum całej sytuacji polega jednak na tym, że Ruch miałby spore szanse na utrzymanie (wygrywając u siebie z Łęczną przy jednoczesnej porażce lub remisie Arki w Lubinie), gdyby sędzia dostrzegł bramkę zdobytą ręką. A tak Ruchowi pozostał płacz i zgrzytanie zębów. Inna sprawa, że drużyna, której dziś wszyscy żałują, nie potrafi wygrać w lidze od dziesięciu meczów...


Natomiast cud w wykonaniu Franciszka Smudy wciąż jeszcze jest możliwy, bo Ruch gra już tylko o honor, a Arce w Lubinie będzie trudno. Zagłębie ostatnio jeńców nie bierze i późną wiosną idzie jak burza. Zdobyło tym samym mało prestiżowy, ale zawsze, tytuł mistrza grupy B, natomiast nagły renesans był możliwy dzięki dwóm ludziom - Filipowi Starzyńskiemu, co niespodzianką nie jest, i Jakubowi Tosikowi, co należy zakwalifikować jako sensację, autorowi trzech goli w pięciu ostatnich meczach.

Przyszłość Piasta ciekawsza niż Wisły

Wisła Płock stanowczo za wcześniej rozpoczęła wakacje. Dyspozycja jaką pokazała w Gliwicach była kompromitująca. Piast rozgromił Nafciarzy mimo że musiał grać bez swojego lidera i egzekutora - Gerarda Badii. Kilka uwag zapisanych na marginesie przy okazji gliwickiego nokautu.

Radzimy Marcinowi Kaczmarkowi czym prędzej zarzucić pomysł z ogrywaniem na tym poziomie Mateusza Kryczki, bo choć zdarza mu się świetny występ przeplatać babolami, to ścieg owej przeplatanki nie jest ani trochę równy. Poza tym Wisła bez Dominika Furmana jest znacznie słabsza, więc lepiej zacząć zbierać 300 tysięcy euro uwzględniając je w budżecie na przyszły sezon niż zastanawiać się jak i kim zastąpić środkowego pomocnika wypożyczonego z Tuluzy. W przeciwieństwie do Nafciarzy w znacznie lepszej sytuacji jest Piast. Po pierwsze wspomniany Badia już przedłużył kontrakt, a po drugie pod bokiem Hiszpana wyrasta w Gliwicach kandydat na gwiazdę. Nazywa się Denis Gojko. Pod lupę wziął go Leszek Orłowski pisząc o wadach i zaletach (tu głownie o nich): „...Nastolatkowi piłkę podawać warto, tylko trzeba to zrobić na tyle dokładnie, by mógł ją opanować zanim nadbiegnie przeciwnik, bez kontaktu z nim. Jeśli mu się to bowiem uda, zaczynają się dziać rzeczy niesamowite... Gojko już jest świetnym piłkarzem. Ma znakomitą szybkość: jeśli startuje z tego samego miejsca co rywal do pojedynku biegowego na pewno będzie pierwszy przy piłce. Ma orientację taktyczką: jeśli gra mu się prostopadła piłkę, wyskakuje zza ostatniego obrońcy dokładnie w tym momencie co trzeba... Denis Gojko do diament wymagający oszlifowania. W maju 2017 objawił się na polskich boiskach przyszły reprezentant kraju.... "

Podziękowania dla wychowanka

Utrzymanie zapewnił sobie Śląsk Wrocław, co pewnie i tak nie wyjaśnia ostatecznie przyszłości Jana Urbana. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że piłkarze jednej z najnudniejszych drużyn w stawce zrobili sporo, by nakłonić kibiców do przychodzenia na stadion. Trzy ostatnie mecze domowe, to efektowne 6:0, 4:1 i 2:0, a pięć bramek zdobył w nich Kamil Biliński. Wychowanek Śląska w pojedynkę zatem uratował miejsce w ekstraklasie swojemu klubowi. No, może do spółki z Ryotą Morioką.


ZBIGNIEW MUCHA

Grała liga, czyli... Jaga cudem wciąż w grze, Paixao i Robak walczą o koronę
 
Podziel się newsem
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji