GRUPA A
DrużynaPkt
FrancjaFRA13
SzwecjaSZW10
BułgariaBUG9
HolandiaHOL7
BiałoruśBIA2
LuksemburgLUK1
GRUPA B
DrużynaPkt
SzwajcariaSZW15
PortugaliaPOR12
WęgryWGR7
Wyspy OwczeWYS5
ŁotwaŁOT3
AND1
GRUPA C
DrużynaPkt
NiemcyNIE15
Irlandia PólnocnaIRP10
CzechyCZE8
AzerbejdżanAZE7
NorwegiaNOR3
San MarinoSAN0
GRUPA D
DrużynaPkt
SerbiaSER11
IrlandiaIRL11
WaliaWAL7
AustriaAUS7
GruzjaGRU2
MołdawiaMOL1
GRUPA E
DrużynaPkt
PolskaPOL13
CzarnogóraCZA7
DaniaDAN7
RumuniaRUM6
ArmeniaARM6
KazachstanKAZ2
GRUPA F
DrużynaPkt
AngliaANG13
SłowacjaSŁO9
SłoweniaSOW8
SzkocjaSZK7
LitwaLIT5
MaltaMAL0
GRUPA G
DrużynaPkt
HiszpaniaHIS13
WłochyWŁO13
IzraelIZR9
AlbaniaALB6
MacedoniaMAC3
LiechtensteinLIE0
GRUPA H
DrużynaPkt
BelgiaBEL13
GrecjaGRE11
Bośnia i HercegowinaBiH10
CyprCYP4
EstoniaEST4
GIB0
GRUPA I
DrużynaPkt
ChorwacjaCHO13
IslandiaISL10
UkrainaUKR8
TurcjaTUR8
FinlandiaFIN1
KOS1
wyniki

Grała liga: Tomas Necid - winowajca czy może ofiara?

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Wywiady i publicystyka - Zbigniew Mucha
Poniedziałek, 27 Luty 2017 20:13
Odczarowały swoje stadiony Arka i Pogoń, choć cieszyć się mogą tylko w Gdyni. Arka wygrała pierwszy mecz u siebie od września, ale z kim miała to zrobić, jeśli nie z Koroną, która w sumie ma już 9 porażek (na 12 meczów) na wyjazdach. Nawet jeśli pierwszy raz w ekstraklasie pomylił się Da Silva pudłując z 11 metrów, to inni zrobili swoje - w pierwszym rzędzie Szwoch i Formella, który nigdzie się tak dobrze nie czuje jak w Gdyni.


(fot. M. Kooren/Reuters)

 

Lech Poznań odniósł trzecie w tym roku zwycięstwo w stosunku 3:0, ale w żadnym z dotychczasowych meczów aż o tyle nie był lepszy od przeciwnika. W Szczecinie na (za)wysoką porażkę gospodarzy, pierwszą u siebie od początku sierpnia, złożyło się kilka przyczyn - przede wszystkim brak Fojuta w bloku obronnym gospodarzy, w konsekwencji sporo tegoż bloku błędów i samego bramkarza Słowika, nieskuteczność w ataku Portowców i kapitalna dyspozycja Putnocky'ego, któremu tego dnia wychodziło wszystko, łącznie z asystą przy trafieniu Robaka. Lech w drugiej części miał momentami szalone kłopoty, a Pogoń nacierała z pasją. Z Piastem wystarczyło drugie 45 minut, by odwrócić losy meczu, z Lechem to się nie udało (dlaczego? - patrz wyżej).

• • •

Na tej samej zasadzie co o meczu w Szczecinie można opisać spotkanie w Gdańsku. Lechia wygrała niby wysoko i efektownie, lecz tak naprawdę już do przerwy mogła przegrywać 0:3. Uratowali ją jednak ci, którzy - jak mówią złośliwi - odbili się od poważnej, czyli wyspiarskiej piłki. Kuciak bronił jak w transie, a Borysiuk przypomniał, że ma młotek w nodze. Cracovia rozegrała najlepszy mecz w sezonie, ale sromotnie przegrała.

• • •

Wygląda na to, że Wisła Płock jest uzależniona od duetu, z którego jeszcze niedawno się śmiano. Panowie Kante i Merebaszwili zdobyli wszystkie pięć bramek dla Nafciarzy w 2017 roku. Pierwszy, w ocenie ekspertów, był najlepszym napastnikiem w lidze spośród tych, którzy nie potrafili strzelać goli. Drugi jesienią nie raz wzbudził salwę śmiechu nie wykorzystując 150-procentowych okazji. A dziś? Merebaszwili otrzymał wolną rękę - może dryblować ile chce. Ma na koncie 6 goli i 4 asysty, zaś Kante - 7 bramek plus 2 asysty. Bez tego duetu Wisła byłaby biedna.

• • •

Źle weszła w rundę wiosenną Jagiellonia. 5:0 ze słabiutkim Górnikiem Łęczna tak naprawdę zamazało nieco obraz, bo przedzieliło dwa mecze, w których Jaga dostała lekcję od Lechii i Wisły Kraków. Na Reymonta goście z Podlasia byli wręcz bezradni, bo w szeregach Białej Gwiazdy wszystko funkcjonowało bez zarzutu. W takim mechanizmie trudno nawet będzie odnaleźć się Stiliciowi. Organizacja gry, determinacja, przygotowanie fizyczne plus sporo finezji - tak wyglądała Wisła w sobotę wieczorem. No a Patryk Małecki rozgrywa jeden z najlepszych sezonów w karierze, a tegoroczne jego bramki można oprawić w ramki (rym niezamierzony).

• • •

Cenne zwycięstwo odniósł Górnik Łęczna. Z Piastem, czyli właściwie w meczu o sześć punktów. Zwycięstwo zasłużone, bo całą drugą połowę piłkarze Górnika, nie zważając na puste trybuny, dążyli do triumfu. No i nastąpił Smuda-time, a wprowadzony w końcówce Grzelczak - jak to on, czyli mocno, bez namysłu, z zawieszonej piłki - pokonał Szmatułę, do tego momentu mocno pracującego na miano piłkarza meczu.

• • •

Czwarty, licząc z pucharami, mecz z rzędu Legii bez zwycięstwa. Drugi kolejny ligowy na własnym boisku bez sukcesu. Jeden punkt w dwumeczu z Ruchem i Termalicą. Siedem punktów straty do Lechii Gdańsk i spadek na czwarte miejsce, za Lechem. Jednym słowem - porażka. Wytłumaczyć to trudno, więc nie ma sensu się wymądrzać. Całe zło jest dziś składane na zimowe okno transferowe, a Necid stał się synonimem regresu. Niesłusznie. To cała Legia jest pod formą, a w tej sytuacji nawet Nikolić błąkałby się bez efektu w polu karnym. Czech z różnych przyczyn oczywiście zawodzi, ale wskażcie choćby trzech (dobra - dwóch), którzy grają lepiej, albo choćby tak samo dobrze jak w końcówce jesieni!

• • •

Ile znaczy w futbolu nadzieja i wiara w siebie pokazuje Ruch. Wygrana w Warszawie natchnęła Niebieskich, a kolejny sukces - ze Śląskiem - wobec rozstrzygnięcia z Lublina, naprawdę może napawać kibiców z Chorzowa. Nawet jeśli tym razem szczęście uśmiechnęło się ewidentnie do Ruchu i wszystkie sytuacje kontrowersyjne - spalony Bilińskiego, faul na Niezgodzie - zinterpretowane zostały na ich korzyść. Tak czy inaczej Ruch w tej chwili jest poza strefą spadkową!

Zbigniew Mucha

Grała liga: Tomas Necid - winowajca czy może ofiara?
 
Podziel się newsem
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji