Legia może już myśleć o następnej rundzie - Zbigniew Mroziński - Wywiady i publicystyka

Legia może już myśleć o następnej rundzie

Drukuj
Font Size Larger Font Smaller Font
Wywiady i publicystyka - Zbigniew Mroziński
Środa, 12 Lipiec 2017 22:10
Zgodnie oczekiwaniami Legia odniosła łatwe zwycięstwo w Mariehamn. Powinna jednak wygrać wyżej niż 3:0, bo ostatnie pół godziny, po czerwonej kartce dla zawodnika gospodarzy, grała mając na boisku o jednego zawodnika więcej niż mistrzowie Finlandii. W tym okresie legioniści razili jednak nieskutecznością. Z taką zaliczką przywiezioną z Wysp Alandzkich zespół Jacka Magiery już może myśleć o kolejnej rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów.


Pierwszy mecz z IFK Mariehamn ułożył się bardzo dobrze dla mistrzów Polski. Już na początku spotkania legioniści zdobyli gola z rzutu karnego, a potem do przerwy padły jeszcze dwa gole i właściwie było po wszystkim. Jednak między pierwszą a drugą bramką zdobytą przez warszawski zespół rywale mieli kilka dogodnych sytuacji do strzelenia gola. Lepszy zespół na pewno wykorzystałby mało zdecydowaną postawę obrońców warszawskiego zespołu. Dodajmy, że defensywa Legii ustawiona była eksperymentalnie, bo z powodu choroby nie mógł zagrać Michał Pazdan. Na środek z prawej strony przeszedł więc Artur Jędrzejczyk, a jego miejsce zajął Łukasz Broź.

Jacek Magiera musi w trakcie rozgrywek przebudowywać zespół. Nie ma już do dyspozycji Jakuba Rzeźniczaka, Vadisa Odjiji-Ofoe, Valerego Kazaiszwilego i Tomasza Necida, a kontuzjowani są Miroslav Radović, Michał Kucharczyk, Tomasz Jodłowiec oraz Jakub Czerwiński. Dlatego należy docenić ten mocno eksperymentalny skład Legii za pokonanie rywala, który nie wrócił do rozgrywek po wakacyjnej przerwie, lecz jest w pełni sezonu ekstraklasy fińskiej grającej systemem wiosna-jesień. Piłkarzom IFK nie można było odmówić ambicji, ale ich umiejętności nie są zbyt duże, więc nadrabiali ostrą grą.

Należy odnotować debiut w stołecznej drużynie reprezentanta Polski Krzysztofa Mączyńskiego, dla którego był to także pierwszy występ w europejskich pucharach. Na razie nie zachwycił, ale z meczu na mecz będzie tylko lepiej, szczególnie gdy w Legii zacznie grać środkowy napastnik z prawdziwego zdarzenia, a nie ofensywny pomocnik Kasper Hamalainen, który miał specjalną motywację, żeby jak najlepiej wypaść w tym spotkaniu, bo jest przecież Finem. Gola zdobył, ale mógł zdobyć jeszcze ze dwa.

Zbigniew Mroziński, „Piłka Nożna"

Legia może już myśleć o następnej rundzie
 
Podziel się newsem

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji