Robert jest o jeden procent słabszy od Ronaldo - Zbigniew Mroziński - Wywiady i publicystyka

Robert jest o jeden procent słabszy od Ronaldo

Drukuj
Font Size Larger Font Smaller Font
Wywiady i publicystyka - Zbigniew Mroziński
Piątek, 14 Kwiecień 2017 13:14
W latach 90. XX wieku Marek Leśniak był czołowym napastnikiem Bundesligi. Strzelał gole między innymi dla Bayeru Leverkusen, Wattenscheid, TSV 1860 Monachium, Uerdingen i Fortuny Duesseldorf. Teraz jest trenerem drużyny SpVg Olpe i wnikliwym obserwatorem niemieckiej sceny piłkarskiej.


Czy niemieckie drużyny mają jeszcze szanse na awans do półfinału Champions League?

Jak najbardziej. Mimo porażek u siebie zarówno Borussia jak i Bayern zachowały szanse na awans. Nie przypadkiem mówi się, że niemieckie drużyny zawsze grają do końca. Zespół Dortmundu na pewno był rozbity wydarzeniami wokół meczu, wybuchem bomby przy autokarze, a potem przesunięciem spotkania z Monaco na inny termin. W pierwszej połowie Borussia grała słabo i traciła dziwne gole, ale po przerwie był to już inny zespół i niewiele zabrakło, żeby był remis. Natomiast Bayern przecież prowadził i gdyby Arturo Vidal wykorzystał rzut karny, to byłoby już 2:0. Tutaj jednak było odwrotnie, bo monachijczycy swoją przewagę roztrwonili po przerwie.

A może niemieccy uczestnicy ćwierćfinałów Ligi Mistrzów niepotrzebnie tak poważnie potraktowali rozegrany zaledwie cztery dni wcześniej mecz między sobą w Bundeslidze?

Nie mogły inaczej, bo w Niemczech spotkania Bayernu z Borussią są wielkim świętem i nie można ich traktować inaczej. Kibice dawno wykupili wejściówki i nie wybaczaliby zawodnikom, że nie zagrali na maksa.

Tyle że Bayern ten mecz okupił kontuzją Roberta Lewandowskiego, który potem nie mógł wystąpić przeciw Realowi.

To na pewno wielka strata, bo moim zdaniem Robert póki co jest tylko jakiś jeden procent słabszy od Cristiano Ronaldo. A to właśnie Portugalczyk zdobył obie bramki w Monachium, a faulujący go Javi Martinez dostał czerwoną kartkę, czym osłabił zespół Bayernu. Mam nadzieję, że na spotkanie w Madrycie Robert będzie już gotowy do gry i to on będzie bohaterem. Z kolei w Dortmundzie odczuwalna była absencja największego asa BVB - Marco Reusa. Tak już jest, że to gwiazdy odgrywają decydującą rolę w wielkich meczach.

Czy po tym co wydarzyło się w Dortmundzie przed meczem z Monaco w Niemczech zaostrzono kontrolę obiektów sportowych?

Po zamachach, które miały miejsce już wcześniej kontrole są o wiele większe, ale nie zapominajmy, że ładunki, który trafiły w autokar Borussii były tam gdzie nie było monitoringu, daleko o stadionu. Pewnych rzeczy nie da się niestety przewidzieć. Całego kraju nie da się obstawić policjantami i siłami porządkowymi.

Rozmawiał ZBIGNIEW MROZIŃSKI 
„Piłka Nożna"

 

Robert jest o jeden procent słabszy od Ronaldo
 
Podziel się newsem

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji