Czwartek 17.05.2012 r.
Home
Pawlak: Nuda, nic się nie dzieje! - Przemysław Pawlak - Wywiady i publicystyka

Pawlak: Nuda, nic się nie dzieje!

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Wywiady i publicystyka - Przemysław Pawlak
Środa, 25 Styczeń 2012 11:55
Boże, co za dramat! Coś, co dumnie nazywane jest polskim rynkiem transferowym, właściwie wcale nie istnieje. Widzieliście, jakie hity fundują nam kluby ekstraklasy? Nóż się w kieszeni otwiera!

Największe wydarzenia, Grzegorz Sandomierski wraca do Jagiellonii, a Jarosław Fojut podpisał kontrakt z Celtikiem. Rzecz w tym, że w oba te ruchy zamieszały się kluby zagraniczne, a mnie przede wszystkim brakuje zmian między drużynami z ekstraklasy. Pamiętam, że jako młody chłopak czekałem na doniesienia transferowe z polskiej ligi. Widzew wziął Gęsiora czy Terleckiego, Szczęsny też do Łodzi, Legia kupuje Czereszewskiego, Skrzypka i Magierę, Kałużny już był dogadany z Legią, ale wybrał Wisłę, podobnie Żurawski. Działo się naprawdę dużo, w grę wchodziły poważne pieniądze. Ale przede wszystkim takie ruchy nakręcały koniunkturę na ligę, kibice chcieli iść na stadion, bo mieli pewność, że Szymkowiak w Wiśle, Śrutwa w Legii to wzrost poziomu drużyny, choć w tym drugim przypadku nie do końca znalazło to odzwierciedlenie w rzeczywistości. W każdym razie dochodziło do transakcji, które elektryzowały, bo wtedy najmocniejsze polskie kluby kupowały najlepszych zawodników z tych słabszych. A dziś? Bryndza, jaką pewność ma kibic, że jakiś tam Aviram Baruchyan odmieni oblicze Polonii Warszawa? Żadnej, bo nikt go nie widział. I nic dziwnego.

Duża wina w tym prezesów. Ktoś się pokaże w ekstraklasie, zagra trzy dobre mecze i od razu płynie komunikat: - Chętnie go oddamy, ale najpierw 600 tysięcy euro na stół. Czy oni są naprawdę nienormalni? Wiadomo, zawsze można liczyć, że zgłosi się klub z zagranicy i zapłaci może nawet więcej. Ale co, jeśli nie? Co jeśli taki Abdou Traore wyjdzie na pierwszy mecz wiosną i złamie nogę? Zresztą w Lechii Gdańsk chyba sobie już przyłożyli trochę lodu na głowy, bo nauczkę dostali jesienią. Wspomniany Traore mógł przed sezonem przejść do Legii, ale Lechia krzyczała, że poniżej bańki euro nie zejdzie. I nie zeszła, więc teraz może sobie liczyć bańki, ale mydlane, bo Traore rundę miał słabiutką, także przez kontuzję, i jego wartość poleciała na łeb na szyję. Dziś nikt się nim nie interesuje. Biznesmeni... Taki oto mądry mamy rynek, którym czasem wstrząśnie Józef Wojciechowski, godząc się na sumy z sufitu dyktowane przez kluby z ekstraklasy. A poza tym jak w „Rejsie" - nuda, nic się nie dzieje.

Przemysław PAWLAK

PS Te teoretycznie najbogatsze polskie kluby bogate są właśnie w teorii, ściągają zamiast Polaków różnej maści obcokrajowców. Ostatnio wielki lament zapanował w mediach, bo umowy z Legią nie podpisał jakimś tam Koke. Wielka mi strata, Koke nie zagra w Legii. Wstrząsające. Jakby o klub z Warszawy otarł się sam Leo Messi. Szanujmy się.

fot. UEFA

 

Dodaj komentarz

Nie używamy wulgaryzmów ani tekstów rasistowskich.
Komentarz dotyczy artykułu, do którego jest dodany.
Wstawiamy nie więcej niż jeden komentarz na 2 min.
W komentarzach nie wolno stosować treści reklamowych.



W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2012 by piłkanożna team