Do meczu z Portugalią pozostało niewiele czasu, a wciąż nie wiemy gdzie odbędą się te zawody. Grzegorz Lato, prezes PZPN stwierdził, że Stadion Narodowy musi być gotowy na przyjęcie piłkarzy.
Wrocław już czeka na mecz z Portugalią - KLIKNIJ!Lato grozi: Odwołam mecz z Portugalią! - KLIKNIJ!Przed kilkoma dniami Lato groził, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to przeniesie spotkania z Portugalczykami do Wrocławia. W poniedziałek wykluczył taką możliwość, jednak dał jasny sygnał, że pracę na Stadionie Narodowym muszą posuwać się do przodu w zdecydowanie szybszym tempie, jeśli obiekt ma być gotowy na przyjęcie piłkarzy.
- Dobrze by się stało, gdyby 11 lutego doszedł do skutku mecz o Superpuchar, będący przetarciem przed konfrontacją Polska-Portugalia 29 lutego. Później na sprawdzenie stołecznego obiektu przed Euro zostaje już tylko finał Pucharu Polski na początku maja. Na pewno ja nie będę zwlekał z ogłoszeniem decyzji na pięć dni przed terminem spotkania, tak jak spółka Ekstraklasa. W każdej chwili spotkanie może zostać przeniesione do Wrocławia - powiedział prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.
- Jestem w kontakcie z minister sportu i turystyki
Joanną Muchą. Mecz z Portugalią ma się na siłę odbyć tutaj, w Warszawie. Ale nie wiem, jak dziś wygląda stadion. Na razie nie ma trawy. Niech prace będą prowadzone 24 godziny na dobę, płyta podgrzewana cały czas, bo temperatura wynosi minus 16-17 stopni Celsjusza, ale musi być przygotowany - kontynuował.
- Do czwartku powinny zapaść wszelkie decyzje. Raz już mieliśmy spotkanie 6 września na Narodowym z Niemcami, a zagraliśmy w Gdańsku. Stadion miał być gotowy 30 listopada 2011 roku, a jest już 6 lutego i dalej są zawirowania - zakończył Lato.
Komentarz dotyczy artykułu, do którego jest dodany.
Wstawiamy nie więcej niż jeden komentarz na 2 min.
W komentarzach nie wolno stosować treści reklamowych.