GRUPA A
DrużynaPkt
FrancjaFRA17
SzwecjaSZW16
HolandiaHOL13
BułgariaBUG12
LuksemburgLUK5
BiałoruśBIA5
GRUPA B
DrużynaPkt
SzwajcariaSZW24
PortugaliaPOR21
WęgryWGR10
Wyspy OwczeWYS8
AND4
ŁotwaŁOT3
GRUPA C
DrużynaPkt
NiemcyNIE24
Irlandia PólnocnaIRP19
AzerbejdżanAZE10
CzechyCZE9
NorwegiaNOR7
San MarinoSAN0
GRUPA D
DrużynaPkt
SerbiaSER18
WaliaWAL14
IrlandiaIRL13
AustriaAUS9
GruzjaGRU5
MołdawiaMOL2
GRUPA E
DrużynaPkt
PolskaPOL19
CzarnogóraCZA16
DaniaDAN16
RumuniaRUM9
ArmeniaARM6
KazachstanKAZ2
GRUPA F
DrużynaPkt
AngliaANG20
SłowacjaSŁO15
SłoweniaSOW14
SzkocjaSZK14
LitwaLIT5
MaltaMAL0
GRUPA G
DrużynaPkt
HiszpaniaHIS22
WłochyWŁO19
AlbaniaALB13
IzraelIZR9
MacedoniaMAC7
LiechtensteinLIE0
GRUPA H
DrużynaPkt
BelgiaBEL22
Bośnia i HercegowinaBiH14
GrecjaGRE13
CyprCYP10
EstoniaEST8
GIB0
GRUPA I
DrużynaPkt
ChorwacjaCHO16
IslandiaISL16
TurcjaTUR14
UkrainaUKR14
FinlandiaFIN7
KOS1
wyniki
Krótka piłka: A po burzy... - Reprezentacja Polski - Wydarzenia

Krótka piłka: A po burzy...

Drukuj
Font Size Larger Font Smaller Font

Wydarzenia - Reprezentacja Polski
Wtorek, 05 Wrzesień 2017 07:02
Przed meczem z Danią na okładce tygodnika „Piłka Nożna" daliśmy tytuł: Reprezentacja - jedyny powód do dumy! Zamieściliśmy oczywiście tę sentencję z pełnym przekonaniem i wiarą w to, co Adam Nawałka robi z naszą najlepszą od lat generacją piłkarzy, z Robertem Lewandowskim na czele. I choć zdawaliśmy sobie sprawę ze skali trudności w Kopenhadze - nikt w redakcji nie kreślił aż tak czarnego scenariusza, jaki został zrealizowany na Telia Parken.
Polscy piłkarze otrzymali od Duńczyków lekcję futbolu (fot. Łukasz Skwiot)

Najświeższe doniesienia dotyczące reprezentacji Polski na PilkaNożna.pl - KLIKNIJ!

ADAM GODLEWSKI

Blamaż, katastrofa, a nawet kompromitacja - to w pełni uprawnione słowa, adekwatne do przebiegu eliminacyjnej potyczki z Danią. We wcześniejszych meczach kwalifikacyjnych zespół funkcjonował poprawnie we wszystkich aspektach, ewentualnie w większości z nich. A nawet kiedy mocniej się zacinał - z odsieczą biało-czerwonym przychodził fart. Natomiast w poprzedni piątek nic nie zafunkcjonowało tak, jak powinno, a na dodatek wszyscy zawodnicy - od Łukasza Fabiańskiego w bramce po Lewego na szpicy - mieli dzień... konia. Tyle że w drugą stronę. I nie byli w stanie w żaden sposób pomóc szczęściu. Gospodarze nie tylko składniej rozgrywali, ale byli też lepsi w grze w kości, totalnie tłamsząc pod względem fizycznym liderów grupy. Wygrali przez nokaut walkę o środek pola, osamotniony RL9 odbijał się od obrońców przeciwników (jak w czasach przed Nawałką), zaś nasi obrońcy - przyciśnięci przez przeciwnika mocniej niż zwykle - popełniali juniorskie błędy. 


Taka jest - smutna i mocno dołująca - prawda o wypadzie do Kopenhagi. Tyle że to wcale nie oznacza, że teraz powinniśmy się pastwić nad selekcjonerem i zawodnikami. Nawet jeśli jako nacja mamy wrodzoną skłonność do popadania w emocjonalne skrajności. Nawałka nie przestał po 0:4 z Danią być dobrym trenerem, Lewandowski nie zapomniał, jak się strzela gole, zaś Kamil Glik nie zatracił umiejętności wyprowadzania piłki z własnego przedpola we właściwy sposób. Wszyscy mieli po prostu fatalny dzień, dlatego drużyna narodowa wzięła tak ostry zakręt. Może zresztą przyczyniła się do tego również miłość własna, już przecież po udanych finałach Euro 2016 mogliśmy zauważyć, że część kadrowiczów przejawia tendencje do zakochiwania się w sobie z wzajemnością. Wyjazdowe spotkanie z Kazachstanem i domowe z Danią oraz Armenią dowodziły tego ponad wszelką wątpliwość, podobnie jak i afera hotelowo-dywanowa. Tyle że wtedy, czyli po pierwszym zakręcie, do akcji wkroczył Nawałka, ogarnął towarzystwo i od starcia z Rumunią w Bukareszcie ponownie oglądaliśmy reprezentację przez duże R. Dobrze zorganizowaną, skuteczną, pnącą się w rankingu FIFA. I rozpieszczaną na każdym kroku przez kibiców, komentatorów, przez właściwie każdego. I pewnie także z tego powodu, że była to taka wychuchana drużyna, brutalna weryfikacja w Kopenhadze tak mocno zabolała. Lepiej jednak, i to znacznie, że otrzeźwienie przyszło teraz, niż miałoby zdarzyć się dopiero na mundialu. Nie sposób zresztą oprzeć się refleksji, że jednym z największych rywali biało-czerwonych - a może nawet największym - są... biało-czerwoni. Kadrowicze najwyraźniej źle znoszą okresy, kiedy robi się zbyt miło.

Jesteście, szanowni Czytelnicy, w o tyle lepszej sytuacji, że rozpoczynając lekturę bieżącego wydania „PN", znacie już wynik meczu z Kazachstanem, który miał stanowić odtrutkę po Kopenhadze i lek na zwichnięte w Danii morale. Wyobraźnię mam bogatą, nie byłem jednak w stanie wyimaginować sobie innego scenariusza niż pewne i efektowne zwycięstwo w poniedziałkowym meczu. 

(...)



CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (36/2017) NUMERZE TYGODNIKA "PIŁKA NOŻNA"
Krótka piłka: A po burzy...
 
Podziel się newsem

 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji