GRUPA A
DrużynaPkt
FrancjaFRA13
SzwecjaSZW13
HolandiaHOL10
BułgariaBUG9
BiałoruśBIA5
LuksemburgLUK1
GRUPA B
DrużynaPkt
SzwajcariaSZW18
PortugaliaPOR15
WęgryWGR7
Wyspy OwczeWYS5
AND4
ŁotwaŁOT3
GRUPA C
DrużynaPkt
NiemcyNIE18
Irlandia PólnocnaIRP13
CzechyCZE9
AzerbejdżanAZE7
NorwegiaNOR4
San MarinoSAN0
GRUPA D
DrużynaPkt
SerbiaSER12
IrlandiaIRL12
WaliaWAL8
AustriaAUS8
GruzjaGRU3
MołdawiaMOL2
GRUPA E
DrużynaPkt
PolskaPOL16
CzarnogóraCZA10
DaniaDAN10
RumuniaRUM6
ArmeniaARM6
KazachstanKAZ2
GRUPA F
DrużynaPkt
AngliaANG14
SłowacjaSŁO12
SłoweniaSOW11
SzkocjaSZK8
LitwaLIT5
MaltaMAL0
GRUPA G
DrużynaPkt
HiszpaniaHIS16
WłochyWŁO16
AlbaniaALB9
IzraelIZR9
MacedoniaMAC3
LiechtensteinLIE0
GRUPA H
DrużynaPkt
BelgiaBEL16
GrecjaGRE12
Bośnia i HercegowinaBiH11
CyprCYP7
EstoniaEST4
GIB0
GRUPA I
DrużynaPkt
ChorwacjaCHO13
IslandiaISL13
TurcjaTUR11
UkrainaUKR11
FinlandiaFIN1
KOS1
wyniki
Startują mistrzostwa świata w beach soccerze - Reprezentacja Polski - Wydarzenia

Startują mistrzostwa świata w beach soccerze

Drukuj
Font Size Larger Font Smaller Font

Wydarzenia - Reprezentacja Polski
Piątek, 28 Kwiecień 2017 15:20

Reprezentacja Polski w beach soccerze po raz drugi w historii weźmie udział w mistrzostwach świata. Pierwsze spotkanie biało-czerwoni rozegrają w piątek. Biorąc pod uwagę grupę, do której trafili, czeka ich piekielnie trudne zadanie.

Najświeższe doniesienia dotyczące reprezentacji Polski na PilkaNożna.pl - KLIKNIJ!

ROZMAWIAŁ ŁUKASZ KONSTANTY

- Jak przebiegały przygotowania do czekającego nas najważniejszego światowego turnieju?
- Jesteśmy jedynym zespołem spośród wszystkich uczestników mistrzostw świata, który ma problemy z codziennym treningiem - mówi Marcin Stanisławski (na zdjęciu), trener biało-czerwonych. - Klimat mamy, jaki mamy, nie doczekaliśmy się jeszcze odpowiedniej hali, w której moglibyśmy przygotowywać się do takiej imprezy jak mistrzostwa świata, dlatego musieliśmy ratować się wyjazdami. Na szczęście zeszłoroczne zwycięskie eliminacje zrobiły swoje i zaproszeń na turnieje czy mecze towarzyskie nie brakowało. Wybraliśmy lutowy turniej w Iranie, bo chcieliśmy zagrać z zespołem spoza Europy, który prezentuje inny styl niż drużyny z naszego kontynentu. W jego trakcie przegraliśmy 2:3 z gospodarzami, którzy są piątą drużyną świata, pokonaliśmy 3:2 Włochów i ulegliśmy 2:4 Ukrainie. W późniejszym czasie odbył się tygodniowy obóz w Barcelonie, gdzie pracowaliśmy między innymi nad taktyką. Udział w nim wzięło 15 zawodników. Ostatnim etapem przygotowań był natomiast dwumecz z mistrzami świata - Portugalią, który odbył się z inicjatywy rywala. Pierwsze spotkanie przegraliśmy 4:5, w drugim okazaliśmy się lepsi po rzutach karnych, w regulaminowym czasie padł wynik 3:3. Podsumowując - postawiliśmy na to, by od lutego przynajmniej raz w miesiącu się spotykać, potrenować, a w pozostałych tygodniach każdy zawodnik miał za zadanie przygotowywać się indywidualnie.

- Jak pan ocenia grę i wyniki zespołu we wspomnianych meczach towarzyskich? Dostarczyły one powodów, by z nutą optymizmu czekać na turniej na Bahamach?
- Spotkania utwierdziły mnie w przekonaniu, że wyselekcjonowana została odpowiednia grupa zawodników, która sprawdziła się zarówno na boisku, jak i poza nim. Trzeba pamiętać, że gramy przeciwko piłkarzom, którzy - w przeciwieństwie do nas - są zawodowcami. Staramy się jednak innymi elementami eliminować ewentualne niedostatki. Rywale podkreślają, że jesteśmy bardzo niewygodnym przeciwnikiem, mocnym fizycznie i agresywnym. Może nasze spotkania nie są najpiękniejsze, niemniej choćby wspomniane wcześniej potyczki towarzyskie pokazały, że z każdym jesteśmy w stanie powalczyć. Wciąż jednak nam trochę brakuje do najmocniejszych. Choć wyniki często oscylują w okolicy remisu - 2:3 z Iranem, 4:5 z Portugalią, czy w zeszłym roku również 4:5 z Tahiti - to jednak są to nadal porażki. Musimy więc jeszcze sporo pracować, jednak obawiam się, że jeśli nie będziemy mieli możliwości trenowania na co dzień, to takie występy jak zeszłoroczny w eliminacjach mistrzostw świata zdarzać się będą jedynie raz na jakiś czas. Żeby była jasność - nie narzekamy na tegoroczne przygotowania. Związek zapewnił nam wszystko, czego oczekiwałem, a co najważniejsze, ominęły nas kontuzje.

- Na mistrzostwach świata powalczymy w najsilniejszym składzie?
- Tak. Zgłosiliśmy do FIFA 18 zawodników, w tym sześciu rezerwowych, którzy muszą być gotowi na to, iż w każdej chwili mogą zostać wezwani, gdyby na przykład ktoś nabawił się przed turniejem urazu. 

- Kogo wskazałby pan jako najważniejszą postać zespołu?
- Mamy gwiazdę, która nazywa się Bogusław Saganowski. Boguś zapowiedział już, że po mistrzostwach świata kończy grę w reprezentacji. Przede wszystkim jednak mamy solidny zespół i każdy pracuje na wyniki. Owszem, są zawodnicy, którzy w konkretnych meczach bardziej się wyróżniają, strzelają więcej goli, nie jesteśmy jednak uzależnieni od jakiegokolwiek gracza.


- A co wskazałby pan jako najmocniejszą stronę reprezentacji Polski?
- Zaangażowanie i dyscyplinę taktyczną. Jesteśmy poukładaną drużyną, każdy wie, co ma robić na boisku. Mocno pracujemy też nad stałymi fragmentami i defensywą, która jest chyba najważniejszym elementem naszej gry - staramy się być blisko przeciwnika, wywierać presję i maksymalnie utrudniać poszczególnym zawodnikom życie. Nasz styl gry wygląda na defensywny, ale on nie do końca taki jest, bo oprócz tego, że dobrze bronimy, potrafimy też równie skutecznie atakować.

- W drużynie możemy znaleźć zawodników, którzy mają za sobą występy na trawiastych boiskach, nawet - jak w przypadku Piotra Klepczarka czy Michała Łabędzkiego - na poziomie ekstraklasy. Doświadczenie z zielonych boisk ma jakiekolwiek znaczenie w przypadku rywalizacji na piasku?
- Na boisku beach soccera gra się inaczej niż na trawie, ale wspomniani gracze przede wszystkim wnoszą profesjonalizm i odpowiednie podejście do gry i treningów, co starają się zaszczepić innym piłkarzom reprezentacji. Oczywiście z ich postawy na boisku również jestem zadowolony.

- Analizowaliście grę poszczególnych rywali, z którymi przyjdzie wam się zmierzyć za kilka dni?
- Koncentrujemy się na razie na meczu z Japonią, bo jeśli przegralibyśmy to starcie, szanse na awans do ćwierćfinału zostałyby mocno ograniczone. To drużyna, której sztab szkoleniowy wywodzi się z Brazylii, a w kadrze znajduje się zawodnik również pochodzący z tego kraju. Kolejnych przeciwników będziemy analizować później. Materiału dostarczy nam starcie dwóch pozostałych rywali w pierwszym meczu fazy grupowej. Grupę mamy kosmiczną - trafiliśmy na Japonię, która w dwóch ostatnich turniejach docierała do ćwierćfinału, Brazylię, która nie przegrała od dwóch lat meczu i jest faworytem turnieju, a także Tahiti - aktualnego wicemistrza świata. Naprawdę nie sądziłem, że można wylosować aż tak trudny zestaw rywali.

- Wylot na Bahamy został zaplanowany na poniedziałek 24 kwietnia, pierwszy mecz dopiero cztery dni później. Jak wygląda plan zespołu na kilka dni dzielące przylot od spotkania z Japonią?
- Musimy przestawić się na tamtejszy czas - różnica z Polską wynosi sześć godzin. Będziemy trenować, a także pracować nad sferą mentalną, by piłkarze nie przekroczyli cienkiej granicy między motywacją a przemotywowaniem i by nie spalili się psychicznie przed czekającym ich, w większości, debiutem na mistrzostwach świata. Być może zagramy też nieoficjalną gierkę towarzyską.

- Jaki wynik sportowy byłby zadowalający?
- Chcemy każdy mecz zagrać na swoim normalnym poziomie, a jeśli to się uda, jesteśmy w stanie każdej drużynie uprzykrzyć życie. Głosy ze świata beach soccera są takie, że jesteśmy raczej outsiderem grupy, nie będę więc składał jakichś wielkich deklaracji, tym bardziej że trafiliśmy na naprawdę kosmicznych rywali. Marzeniem jest awans do ćwierćfinału. Jeśliby się udało, nie chciałbym, aby zostało to przez zespół potraktowane jako zrealizowanie celu i byśmy spoczęli na laurach. 

- W takim razie proszę zdradzić, do kiedy macie zarezerwowany hotel na Bahamach?
- Wstępna rezerwacja jest zrobiona chyba do 5 maja. Chciałbym, żebyśmy musieli ją przedłużyć.


fot. Bartosz Urbańczyk


Wywiad został przeprowadzony 22 kwietnia 2017 r. i ukazał się w Tygodniku "Piłka Nożna" (17/2017)

Startują mistrzostwa świata w beach soccerze
 
Podziel się newsem

 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji