GRUPA A
DrużynaPkt
FrancjaFRA13
SzwecjaSZW10
BułgariaBUG9
HolandiaHOL7
BiałoruśBIA2
LuksemburgLUK1
GRUPA B
DrużynaPkt
SzwajcariaSZW15
PortugaliaPOR12
WęgryWGR7
Wyspy OwczeWYS5
ŁotwaŁOT3
AND1
GRUPA C
DrużynaPkt
NiemcyNIE15
Irlandia PólnocnaIRP10
CzechyCZE8
AzerbejdżanAZE7
NorwegiaNOR3
San MarinoSAN0
GRUPA D
DrużynaPkt
SerbiaSER11
IrlandiaIRL11
WaliaWAL7
AustriaAUS7
GruzjaGRU2
MołdawiaMOL1
GRUPA E
DrużynaPkt
PolskaPOL13
CzarnogóraCZA7
DaniaDAN7
RumuniaRUM6
ArmeniaARM6
KazachstanKAZ2
GRUPA F
DrużynaPkt
AngliaANG13
SłowacjaSŁO9
SłoweniaSOW8
SzkocjaSZK7
LitwaLIT5
MaltaMAL0
GRUPA G
DrużynaPkt
HiszpaniaHIS13
WłochyWŁO13
IzraelIZR9
AlbaniaALB6
MacedoniaMAC3
LiechtensteinLIE0
GRUPA H
DrużynaPkt
BelgiaBEL13
GrecjaGRE11
Bośnia i HercegowinaBiH10
CyprCYP4
EstoniaEST4
GIB0
GRUPA I
DrużynaPkt
ChorwacjaCHO13
IslandiaISL10
UkrainaUKR8
TurcjaTUR8
FinlandiaFIN1
KOS1
wyniki
Wywiad tygodnia ze Zbigniewem Bońkiem. "FIFA mnie nie interesuje!" - Reprezentacja Polski - Wydarzenia

Wywiad tygodnia ze Zbigniewem Bońkiem. "FIFA mnie nie interesuje!"

Drukuj
Font Size Larger Font Smaller Font

Wydarzenia - Reprezentacja Polski
Wtorek, 18 Kwiecień 2017 07:02
W życiu zawodowym Zbigniewa Bońka sporo ostatnio się zmieniło. Prezes PZPN został wybrany do władz europejskiego futbolu, przestał natomiast użyczać wizerunek firmie bukmacherskiej. Nieustannie ma jednak apetyt na reformowanie polskiego futbolu. Teraz - przede wszystkim ligowego.

Najświeższe doniesienia dotyczące reprezentacji Polski na PilkaNożna.pl - KLIKNIJ!

ROZMAWIAŁ ADAM GODLEWSKI

- Co oznacza dla pana wybór do Komitetu Wykonawczego UEFA?
- Jestem człowiekiem, który nie lubi się afiszować. Mogłem nadać moim staraniom wielki rozgłos, ale w ogóle na tym mi nie zależało. Mimo że od pierwszego dnia kampanii, która trwała półtora czy nawet dwa miesiące, byłem pewien, że zostanę wybrany, nie robiłem wokół siebie zamieszania. Choć prawda jest taka, że wynik, który uzyskałem, to bardzo pozytywny wskaźnik dla Polski. Świadczący o tym, że w UEFA lubią nas i szanują. Tak po ludzku jest mi bardzo przyjemnie, że to, co nie udało się żadnemu rodakowi od pół wieku, na kongresie w Helsinkach stało się wreszcie rzeczywistością - mówi „PN" Boniek. - Nie oszukujmy się jednak - po moim awansie do Komitetu Wykonawczego nie zaczniemy lepiej grać w piłkę. Polski futbol musimy nadal urządzać sami najlepiej, jak umiemy.


- Gdzie prowadził pan tę zwycięską kampanię?
- Jeździłem bardzo mało. Byłem jedynie na Cyprze, na spotkaniu przedstawicieli 12 federacji, i w Tbilisi, gdzie spotkali się wysłannicy 13 związków krajowych. Zaprosiłem także do Polski ludzi z krajów, z którymi kontakt mamy najczęściej. To znaczy z państw ościennych, Słowacji, Czech i Niemiec, a także z Węgier, Austrii i Liechtensteinu. Nie zabiegałem wcześniej o głosy krajów skandynawskich, ale wiedziałem, że także będą miały chęć mnie wybrać. Bo wynikało to z kilku przesłanek. Po pierwsze, w międzynarodowym środowisku piłkarskim jestem człowiekiem powszechnie rozpoznawalnym. Na dodatek przez cztery lata pierwszej kadencji w PZPN wszyscy mogli poznać sposób mojego działania. Choćby organizację meczów na Stadionie Narodowym, również towarzyskich, z niezmiennie fantastyczną publicznością, których przez cztery lata zorganizowaliśmy sporo. Kiedy przychodziłem do związku, nasze sportowe argumenty były słabe. Dziś jesteśmy znacznie mocniejsi, z miejsca mówi się o Robercie Lewandowskim, Grzegorzu Krychowiaku, Kamilu Gliku, Wojtku Szczęsnym, Łukaszu Fabiańskim i wielu innych zawodnikach, którymi możemy się wszędzie pochwalić. Podobnie jak całą drużyną narodową. To były argumenty przemawiające na moją korzyść, ale... miałem też świadomość, że kilka osób w Polsce miałoby ubaw, gdybym ostatecznie nie wszedł do Komitetu Wykonawczego. Było kilku rodaków przede mną, którzy przegrali w wyborach, ale nic się nie stało. Gdyby to jednak przegrał Boniek, uważam, że by mu się dostało. Ba, byłaby ostra jazda. Tyle że wygrałem i nikomu nie dałem do tego pożywki.

(...)

- Miejsce w Komitecie Wykonawczym UEFA to dla pana tylko środek - w drodze do FIFA - czy cel ostateczny?
- FIFA mnie nie interesuje, nigdy nie pójdę do FIFA, nigdy nie będę we władzach tej organizacji!

- Z jakiego powodu?
- Bo mnie to nie interesuje. Nie za dobrze czuję się w sportowej polityce, dlatego nie zamierzam się tam pchać. Fakt zasiadania w Komitecie Wykonawczym UEFA nawet w ułamku nie przeszkodzi mi przez trzy lata w zarządzaniu polską piłką, chciałbym się tam przecież poświęcić sprawom sportowym. Solidarity payment, ujednolicenie rozgrywek we wszystkich kategoriach wiekowych, może rozszerzenie zestawu turniejów o mistrzostwa w kategorii U-15, co także zamierzam zaproponować, to wszystko, co dotyka bezpośrednio polskiego futbolu, w którym mierzymy się z takimi wyzwaniami zarówno biznesowo, jak i sportowo. Polityka, dyplomacja i w ogóle zakulisowe gry i zabawy nieodzowne w FIFA nie są obecne w moim DNA. Prawda jest zresztą taka, że gdyby nie sekretarz generalny PZPN Maciej Sawicki, który wykonał całą tę robotę, która mi niespecjalnie leży, o miejsce we władzach UEFA także bym się pewnie nie starał. Właśnie dlatego na każdym kroku podkreślam jego wkład w wybór do Komitetu Wykonawczego. 

(...)


CAŁY WYWIAD MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (16/2017) NUMERZE TYGODNIKA "PIŁKA NOŻNA"

Wywiad tygodnia ze Zbigniewem Bońkiem.
 
Podziel się newsem

 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji