Atalanta Bergamo Palermo Cagliari Empoli Chievo Werona Fiorentina Genoa FC Crotone Inter Mediolan Juventus Turyn Lazio Rzym Bologna AC Milan Napoli Pescara Roma Sampdoria US Sassuolo Calcio Torino Udinese

Od kłótni do geniusza. Przemiana Allegriego

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Wydarzenia - Ligi zagraniczne - Włochy
Czwartek, 20 Kwiecień 2017 15:25

Massimiliano Allegri po raz drugi w ciągu trzech sezonów doprowadził Juventus Turyn do półfinału Ligi Mistrzów. Odkąd Włoch prowadzi "Starą Damę" stał się lepszym taktykiem, ale przede wszystkim lepiej zarządza drużyną. Symbolem zmiany jest jego ambicja.

Juventus na remis z Atalantą - KLIKNIJ!

Po wyeliminowaniu Barcelony w ćwierćfinale tegorocznej Ligi Mistrzów, Allegri chwalony jest przez ekspertów z całego świata za doskonałe przygotowanie taktyczne swojego zespołu. Mistrzowie Włoch rzeczywiście na niewiele pozwolili Katalończykom. Po meczu radosny Leonardo Bonucci buńczucznie zapowiedział, że "teraz każdy zespół musi obawiać się Juventusu". Tak zapewne jest, włoski obrońca ma rację zwłaszcza po kapitalnym spotkaniu w Hiszpanii, które było w jego wykonaniu niemalże perfekcyjne. Allegri jednak niespodziewanie tonował nastroje.

- Zagraliśmy świetnie spotkanie, entuzjazm jest uzasadniony, ale powinniśmy zaprezentować się lepiej. Zabrakło nam trochę spokoju, powinniśmy też lepiej kontrolować przestrzeń na boisku. Musimy wejść na wyższy poziom - analizował po meczu Allegri. Jeśli wypowiedź tę słyszeli Zlatan Ibrahimović, Gianluca Zambrotta czy inni piłkarze Milanu, mogli robić ze zdziwienia wielkie oczy. Przez pięć lat usposobienie Allegriego diametralnie się bowiem zmieniło.

W 1/8 finału Ligi Mistrzów w sezonie 2011/2012 Milan, prowadzony wówczas przez Massimiliano Allegriego, pokonał u siebie Arsenal Londyn 4:0. W rewanżu Anglicy wygrali 3:0 i omal nie odrobili strat z pierwszego spotkania. Zambrotta w autobiografii opisywał, że rossoneri pomimo awansu byli na siebie wściekli. Siedzieli zmęczeni w szatni, z nosami zwieszonymi na kwintę. Po kilku minutach do pomieszczenia wszedł rozanielony Allegri. - Co jest chłopaki? Nie przejmujcie się, jest wspaniale, bo awansowaliśmy - cieszył się trener. - Jak tylko wszedł, wiedziałem, że będą kłopoty. Po tym co powiedział, spojrzałem na Ibrahimovicia. Wszyscy wiedzą, jak on nienawidzi przegrywać. Po słowach Allegriego wpadł w furię. Omal się wówczas nie pobili - wspominał Zambrotta.

Jakże inaczej zachowywał się wtedy Allegri, w porównaniu z tym, jaki jest teraz. Przecież tym razem nie tylko w mediach tonował nastroje, ale także w doliczonym czasie gry rewanżowego spotkania, gdy Juventus i tak prowadził 3:0, szkoleniowiec zrugał Mario Mandzukicia za zbyt powolny powrót na własną połowę!

Najświeższe doniesienia z Serie A na PilkaNożna.pl - KLIKNIJ!

Podejście mentalne do zarządzania zespołem, to element, który Allegri najbardziej poprawił w ostatnich latach. Znakomitym taktykiem był już wcześniej, nie bez przyczyny w sezonie 2008/2009 doprowadził przeciętne Cagliari do dziewiątego miejsca w Serie A. O tym jak wielkim to było sukcesem, niech świadczy fakt, że został wówczas wybrany najlepszym trenerem sezonu. W Milanie też rozpoczął od znakomitego rezultatu, zdobył w końcu mistrzostwo Włoch. Miał jednak problem z dogadywaniem się z grupą, w momencie, gdy drużyna przeżywała kryzys. Starsi gracze rossonerich mniej lub bardziej otwarcie przyznawali potem, że mieli żal, iż przez niego odszedł z drużyny Andrea Pirlo. Allegri wymyślił bowiem, że registą, a więc cofniętym rozgrywającym będzie silniejszy i lepszy w odbiorze Mark van Bommel. Pirlo zaś został przesunięty na pozycję półskrzydłowego, co zupełnie mu nie pasowało. Był to jeden z powodów odejścia doświadczonego pomocnika z Milanu do... Juventusu, gdzie potem obydwaj panowie się spotkali i pomimo chłodnych relacji, potrafili współpracować.

Gianluca Zambrotta zarzucał Allegriemu także sztuczne zmniejszanie zespołu. W teorii miał bowiem do dyspozycji blisko trzydziestu graczy, a praktyce i tak polegał na wąskiej grupie. - Przed jednym z kluczowych meczów powiedział nam, że nawet jeśli miałby do dyspozycji 14 graczy, to nic by to nie zmieniło - wspominał Zambrotta. - To właśnie wtedy straciliśmy mistrzostwo - dodał. W sezonie 2011/2012 Milan długo przewodził w tabeli Serie A, jednak ostatecznie dał się wyprzedzić Juventusowi, który od tej pory nieprzerwanie jest mistrzem Włoch. Jak Allegri traktuje rezerwowych w tym sezonie? Można wprawdzie wytypować podstawową jedenastką, ale co jakiś czas trener lubi zaskoczyć i namieszać w składzie. Dość powiedzieć, że aż 19 graczy Juventusu w tym sezonie rozegrało przynajmniej 20 spotkań. W obecnym zespole niemal każdy może liczyć na dość regularną grę, nawet Norberto Neto jedenastokrotnie zluzował Gianluigiego Buffona.

Wychwalany po wielkim zwycięstwie nad Barceloną Massimiliano Allegri w ostatnich latach nie stał się więc geniuszem taktycznym, bo pod tym względem znakomity był już wcześniej. Owszem, wciąż potrafi zaskoczyć zrobieniem z Mandzukicia nadspodziewanie dobrego skrzydłowego, ale przede wszystkim wydaje się, iż nauczył się lepiej kontrolować grupę. Mecze, które wygrywa na boisku, przestał przegrywać w szatni.

Norbert Bandurski, Piłka Nożna

Od kłótni do geniusza. Przemiana Allegriego
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
34 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
34 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
34 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji