Remontada czy marzenie ściętej głowy? Cała Europa spogląda na Madryt - Ligi zagraniczne - Hiszpania - Wydarzenia

Remontada czy marzenie ściętej głowy? Cała Europa spogląda na Madryt

Drukuj
Font Size Larger Font Smaller Font

Wydarzenia - Ligi zagraniczne - Hiszpania
Środa, 10 Maj 2017 13:01
Podobnie jak w przypadku starcia Juventusu z Monaco, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że losy rywalizacji Atletico z Realem rozstrzygnęły się już w pierwszym meczu. "Królewscy" mają przed rewanżem bezpieczną zaliczkę i wydaje się, że jej roztrwonienie na Estadio Vicente Calderon jest niemożliwe. Real zmierzy się jednak z Atletico, a więc drużyną, która nigdy nie sprzedaje tanio swojej skóry, a to oznacza, że emocji w wieczornym spotkaniu zabraknąć nie powinno.
Czas na derby Madrytu (fot. Reuters)


Kiedy tydzień temu piłkarze obu zespołów spotkali się na terenie Realu, wszyscy spodziewali się zaciętej walki o każdy centymetr boiska i bardzo bliskiego wyniku, który niczego by nie rozstrzygał i przenosił ciężar rywalizacji na Calderon. Boiskowe realia zweryfikowały jednak te prognozy, niezwykle boleśnie dla podopiecznych Diego Simeone. Atletico nie było w stanie postawić się rozpędzonemu rywalowi, szczególnie jeśli ten był dowodzony przez znakomicie dysponowanego Cristiano Ronaldo. Portugalczyk zapisał na swoim koncie hat-tricka i sprawił, że jego klub może już powoli bukować bilety na lot do Cardiff, gdzie zostanie rozegrany wielki finał Champions League.

W pierwszym starciu zawiodły wszystkie największe gwiazdy Atletico, na czele z Antoinem Griezmannem. Dobra forma Francuza w meczu rewanżowym będzie konieczna, jeśli „Los Colchoneros" na poważnie myślą o remontadzie. O tym, że gospodarze grać z Realem potrafią może świadczyć chociażby wynik ich derbowego starcia sprzed dwóch lat, kiedy to Atletico rozbiło lokalnego rywala aż (4:0).


To już jednak dość zamierzchła przeszłość jeśli chodzi o bezpośrednie mecze dwóch madryckich klubów. Ostatnio zdecydowanie częściej górą był Real, który pokonał Atletico m.in. w dwóch finałach Ligi Mistrzów, a w tym sezonie wygrał już na Calderon (3:0), dając przy okazji pokaz bardzo skutecznego futbolu.

Mimo tego, że szanse drużyny nie są zbyt duże, to zdaniem Leszka Orłowskiego, dziennikarza "Piłki Nożnej", zbyt wczesne skreślanie Atletico byłoby błędem.

"Bez szans w rewanżu z Realem po porażce 0:3 na Santiago Bernabeu to byłaby Granada albo Osasuna, żeby nie wychodzić poza Hiszpanię. Skoro tak, to Atletico należy jakieś, niewielkie, ale jednak, przyznać. Kluczem będzie skuteczność i nastawienie psychiczne. Jeśli gracze Diego Simeone wyjdą z myślą, że muszą strzelić trzy gole, to będzie po nich; ogrom zadania ich przytłoczy. Oni winni podejść do tego tak, że muszą trzy razy strzelić po golu - tyle tylko, że w czasie dziewięćdziesięciu minut. Różnica niby drobna, ale zasadnicza" - napisał Orłowski w swoim cotygodniowym felietonie. 

Hiszpańskie muchy 407: Nie skreślajcie Atletico i Celty! - KLIKNIJ!

Ze stawki środowego starcie doskonale zdaje sobie sprawę Diego Simeone, który mimo niekorzystnego rezultatu w pierwszym meczu, nie ma najmniejszych problemów ze zmotywowaniem swoich piłkarzy. Nie może jednak być inaczej, skoro to derby, a dodatkowo półfinał Champions League. 

- Gdybym musiał kogoś motywować na taki mecz, to musiałbym odejść - powiedział podczas przedmeczowej konferencji. - Mecz z takim rywalem i to na takim etapie rozgrywek wymaga od nas tego, byśmy dali z siebie absolutnie wszystko. Jestem pewny, że moi piłkarze są w stanie rozegrać wielki mecz - dodał.

Co o najbliższym meczu myśli Zinedine Zidane, którego drużyna strzelała przynajmniej jednego gola w 60 kolejnych starciach? - To będzie zupełnie nowe spotkanie, nowy rozdział, gdzie wszystko będzie sprawą otwartą. To że wygraliśmy z nimi dwa finały, wcale nie oznacza, że w środowy wieczór będziemy mogli się cieszyć z awansu - przyznał.

Jak wygląda sytuacja kadrowa obu drużyn przed decydującym bojem? W Realu na pewno nie zobaczymy kontuzjowanych Daniego Carvajala i Garetha Bale, a także Pepe i Fabio Coentrao, którzy nie otrzymali powołania od Zidane'a. Jeżeli zaś chodzi o Atletico, to Simeone nie będzie mógł skorzystać z usług Juanfrana, Jose Gimeneza, Augusto Fernandeza i Sime Vrsaljko.


 



 


gar, PiłkaNożna.pl


***

Środa, 10 maja (Vicente Calderon)
ATLETICO MADRYT - REAL MADRYT (20:45)

Przypuszczalne składy:
Atletico: Jan Oblak - Filipe Luis, Diego Godin, Stefan Savić, Lucas Hernandez - Koke, Gabi, Saul Niguez, Yannick Carrasco - Kevin Gameiro, Antoine Griezmann

Real: Keylor Navas - Marcelo, Raphael Varane, Sergio Ramos, Nacho - Luka Modrić, Casemiro, Toni Kroos - Cristiano Ronaldo, Karim Benzema, Isco

Typ PiłkaNożna.pl: 1:2

Remontada czy marzenie ściętej głowy? Cała Europa spogląda na Madryt
 
Podziel się newsem

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji