login: hasło: Załóż konto
Cracovia Górnik Zabrze SSA Sportowa Spółka Akcyjna Jagiellonia Białystok Korona Kielce Lech Poznań Lechia Gdańsk Legia Warszawa Piast Gliwice Podbeskidzie Bielsko-Biała Pogoń Szczecin Ruch Chorzów Wrocławski Klub Sportowy Śląsk Wrocław Górnik Łęczna Wisła Kraków GKS Bełchatów Zawisza Bydgoszcz

W sobotę Gala Tygodnika Piłka Nożna

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Wydarzenia - Ekstraklasa
Wtorek, 12 Luty 2013 07:00
Właściwie już tylko godziny dzielą nas od tradycyjnego zwieńczenia plebiscytu naszego tygodnika. Najlepszych z najlepszych poznamy na tradycyjnej Gali. Odbędzie się ona już w sobotę o godzinie 20 w gościnnych salach stołecznego hotelu Hilton. Atrakcji z pewnością nie zabraknie, jak zwykle zaprezentują się i przemówią gwiazdy rodzimego futbolu.



GRZEGORZ PAZDYK

  
  Organizacja naszej tradycyjnej Gali to proces niemalże ciągły. Przygotowania do kolejnej ruszają właściwie nazajutrz po zwieńczeniu poprzedniej. Jest to autentyczny trud ponoszony po to, by zaproszeni goście oraz rywalizujący piłkarze oraz trenerzy czuli się komfortowo. I za każdym razem to się udaje. Nie ma najmniejszych powodów, by twierdzić, że za kilka dni będzie inaczej. A zatem powspominajmy, przypomnijmy atmosferę kilku ostatnich spotkań.

  W 2008 roku Piłkarzem Roku został Jakub Błaszczykowski, który już wtedy reprezentował barwy Borussii Dortmund. Tym samym przełamał trzyletnią hegemonię Euzebiusza Smolarka. Nie zdołał natomiast przełamać innego zjawiska. Od 2003 roku bowiem triumfatorem najważniejszej kategorii był piłkarz, który bronił honoru i barw klubów Bundesligi. Zaczęło się od Jacka Krzynówka -・wtedy gracza 1. FC Nuernberg.

Dobry koniec roku

  Błaszczykowski tak wówczas komentował swoją nagrodę: -・Kończący się rok muszę ocenić jako bardzo dla mnie dobry. Cieszę się zatem tym bardziej, że wcale się tak dobrze nie zapowiadał. Niestety, tradycyjnie już prześladowały mnie przykre kontuzje, dlatego jeśli nawet wybiegałem na boisko, to i tak nie byłem w stanie zademonstrować wszystkiego, co naprawdę potrafię. A mimo to byłem doceniany, w Niemczech trzykrotnie dostałem się do jedenastki kolejki. A teraz przyszła nagroda „Piłki Nożnej"・ Nic tylko się radować.

   Miłym gościem tej pamiętnej gali był Waldemar Fornalik. Szkolił Widzew Łódź, wówczas pierwszoligowy. Ale i tak miał powody do satysfakcji, ponieważ Pierwszoligowcem Roku został Marcin Robak. -・Wszyscy pytają mnie o Widzew. Siłą rzeczy najsympatyczniej jest, gdy rozmawiamy o dawnej potędze tego klubu. Niestety, obecnie nie przedstawiamy aż tak wysokiej klasy. Zrobimy wszystko, by wrócić do ekstraklasy -・mówił Fornalik.

  Powrót do elity stał się faktem, ale już nie za bytności w Łodzi Fornalika. Sztuki tej dokonał dopiero Paweł Janas.
Galę 2008 wspominamy miło z jeszcze jednego powodu. Wtedy to przyznano nagrodę specjalną dla najlepszego piłkarza reprezentacji Polski podczas Euro 2008. W imieniu Artura Boruca trofeum odebrała jego żona Katarzyna.

   Co się odwlecze, to nie uciecze. W 2009 roku na Trenera Roku wybrano...ヲ Waldemara Fornalika, obecnego sternika reprezentacji. Został uhonorowany za dokonania w Ruchu Chorzów. A konkretnie za zmianę jakości tej drużyny, która w Pucharze Polski dotarła aż do decydującej rozgrywki, by ostatecznie ulec Lechowi Poznań 0:1. -・To fantastyczne uczucie -・mówił wtedy Fornalik. -・Gdy wiosną obejmowałem Niebieskich, pewnie niewielu przypuszczało, że ten rok zwieńczy się dla nas aż tak dobrze. Przypomnę, że byliśmy zagrożeni degradacją z ekstraklasy.

   Galę 2009 z rozrzewnieniem wspominał Jan Mucha. Słowak strzegący wówczas bramki stołecznej Legii nawet nie próbował skrywać ukontentowania. -・W moim przypadku było do dwóch razy sztuka -・śmiał się bohater z wyboru. -・Już rok wcześniej miałem szansę stać się najlepszym obcokrajowcem w polskiej piłce, ale ubiegł mnie Semir Stilić z Lecha Poznań.

Klasę Muchy docenili jego rodacy. Podczas mundialu w RPA rok później to właśnie Jan strzegł słowackiej świątyni. I spisywał się wcale nie najgorzej.

Za Odkrycie Roku uznano Patryka Małeckiego z Wisły Kraków. Na boisku Mały faktycznie spisywał się bez zarzutu, ale już wówczas mówiono o nim, że to rogata dusza. Piłkarz nie unikał kontrowersyjnych wypowiedzi, stanowczo nie słynął ze sportowej dyscypliny. Ale nieprzyjemności z tego powodu napiętrzył sobie dopiero później.

Kolejorz zajechał najdalej

   W 2010 roku tytuł Drużyny Roku przypadł jak najbardziej słusznie Lechowi Poznań. Dokonania Kolejorza spontanicznie i radośnie komentował Tomasz Kłos. Wybitny reprezentant co prawda jako zawodnik z Lechem nie był nigdy związany, ale nie ukrywał wielkiego wrażenia. -・Występy poznaniaków w Lidze Europy przeszły moje najśmielsze oczekiwania -・wspominał Kłos. -・Dzięki dwóm remisom z Juventusem Turyn i kapitalnemu zwycięstwu z Manchesterem City polscy kibice naprawdę będą mieli co wspominać. Szkoda tylko, że pucharowa forma Kolejorza nie przełożyła się na godniejszy wynik w naszej ekstraklasie. Dziesiąte miejsce na finiszu rozgrywek nieco rozczarowuje.

   Nagrodę dla Odkrycia Roku odebrało wyjątkowo aż dwóch futbolistów. Podzielili się nią solidarnie bramkarz Grzegorz Sandomierski z Jagiellonii Białystok oraz napastnik Ruchu Chorzów Maciej Jankowski. Dla Jankowskiego było to wyróżnienie szczególne. Choć gra na Górnym Śląsku, to jednak jest rodowitym warszawianinem i, jak żartował, daleko po odebranie nagrody w hotelu Hilton nie miał. -・Mieszkam dosłownie kilka kroków stąd, znam drogę jak chyba nikt -・opowiadał, częstując się przy okazji wybornymi wypiekami, które zapewnił hotel.

   I historia już zdecydowanie najświeższa. Kolejna i ostatnia jak dotąd Gala w 2011 roku. Ponownie Hilton i znowu przednia zabawa. O palmę pierwszeństwa w kategorii Odkrycie Roku rywalizują: bramkarz Wojciech Szczęsny z Arsenalu Londyn, Bartosz Salamon (oby zrobił furorę w Milanie) oraz Michał Żyro (oby rozkwitł w Legii Warszawa i spełnił pokładane w nim nadzieje). Ostatecznie triumfował reprezentacyjny golkiper. Niestety, na Gali stawić się nie mógł, a wszystko za sprawą napiętego terminarza w lidze angielskiej. Szczęsny dzień wcześniej skutecznie bronił groźne strzały napastników Evertonu i po meczu zalecono mu odpoczynek. Nie mógł nawet na kilka godzin wybrać się do Warszawy mimo dogodnych połączeń lotniczych między Londynem i naszą stolicą. Ale delegacja Szczęsnych podczas uroczystości była jak najbardziej reprezentatywna. I oczywiście usatysfakcjonowana. Nagrodę odebrali w jego imieniu brat Jan, bramkarz PKS Radość, oraz tata Maciej, były reprezentacyjny bramkarz. Podziękowali w krótkich, żołnierskich słowach, jak na golkiperów przystało. Jak widać, tym razem jabłko spadło wyjątkowo blisko jabłoni.

   Nie mogło na Gali zabraknąć Sebastiana Mili, triumfatora w kategorii Ligowiec Roku. Aby dotrzeć do Hiltona na czas, musiał się wyjątkowo sprężać. -・Do Warszawy mogłem wyruszyć dopiero po godzinie 17. Niby daleko nie miałem, bo jechałem z Łodzi, gdzie wcześniej mój Śląsk Wrocław walczył o ligowe punkty z ŁKS. Udało mi się nie spóźnić. I nawet nie złamałem żadnych przepisów drogowych. Cieszę się z tej nagrody bardzo.

   Organizacja Gali to nie tylko nagrody i splendory. Trzeba zaprosić kilkaset osób, później z każdą potwierdzać przybycie. Żadne miejsce przecież nie może się zmarnować. Najsympatyczniejsze są jednak spotkania i miłe pogawędki w podgrupach. Gości trzeba rozmieszczać rozsądnie -・tak by każdy dobrze się czuł. Nie od rzeczy też będzie wspomnieć o innych sprawach. Podczas Gali zapewniony jest zawsze ciekawy występ artystyczny. Dobry zespół, wokaliści, względnie kabaret. Tyle dla ducha, ale nie można zapominać o ciele. Podczas każdej Gali stoły uginają się od smakowitości, każdy ma szansę wybrać coś według własnego gustu. I niemal wszyscy nie mogą się nachwalić. Tradycja zobowiązuje. Zapraszamy zatem w najbliższą sobotę. Czas i miejsce akcji -・godzina 20, stołeczny hotel Hilton. Warto przyjechać do Warszawy i przeżyć kilka wzruszających chwil.

W sobotę Gala Tygodnika Piłka Nożna
 
 
Wyniki
 
 
3 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
3 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
3 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
 
  • 16:21 Korzym rozwiązał umowę z Koroną
    Maciej Korzym nie jest już piłkarzem Korony Kielce. Klub poinformował, że kontrakt napastnika został rozwiązany za porozumieniem stron.

 
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2014 by piłkanożna team

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji