Cracovia Arka Gdynia Sportowa Spółka Akcyjna Jagiellonia Białystok Korona Kielce Lech Poznań Lechia Gdańsk Legia Warszawa Piast Gliwice Wisła Płock Pogoń Szczecin Ruch Chorzów Wrocławski Klub Sportowy Śląsk Wrocław Górnik Łęczna Wisła Kraków Termalica Nieciecza Zagłębie Lubin

Gala Tygodnika Piłka Nożna: 16 lutego rozdamy statuetki

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Wydarzenia - Ekstraklasa
Wtorek, 05 Luty 2013 07:06
Już niebawem wszystko będzie jasne. 16 lutego w gościnnych podwojach stołecznego hotelu Hilton poznamy zwycięzców naszego kolejnego plebiscytu. Jak zwykle przy takich okazjach nie zabraknie poważnych postaci rodzimego futbolu. Już teraz możemy obiecać, że zabawa będzie przednia, a nagrody dostaną się w najgodniejsze ręce. Uroczystość zacznie się o godzinie 20, bezpośrednią relację przeprowadzi Polsat Sport.

GRZEGORZ PAZDYK

Czym w istocie jest tradycyjny plebiscyt naszego tygodnika? Sceptyk mógłby powiedzieć, że jest to uroczystość jakich wiele w naszej rzeczywistości. Nic bardziej mylnego. Wybieramy bowiem najlepszych z najlepszych, którzy reprezentują najbardziej nośną dyscyplinę sportu. I pewnie dlatego doroczna Gala wieńcząca wybory jest dla nie tylko nagradzanych wydarzeniem na długo zapadającym w pamięć.

W 2009 roku rywalizację w kategorii Piłkarz Roku wygrał Mariusz Lewandowski, reprezentujący wówczas barwy Szachtara Donieck. Piłkarz stawił się na Gali osobiście. Do końca drżał o to, czy się nie spóźni, a następnie powiedział: - Najpierw podzieliłem się tą wiadomością z kolegami z zespołu. Następnie pogratulował mi trener Mircea Lucescu. Jego słowa odebrałem bardzo sympatycznie, podobnie jak zresztą nagrodę. Było mi bardzo miło, a czas przeznaczony na uroczystość upłynął momentalnie. Jest to dla mnie wyróżnienie, które zaliczam do najważniejszych w całej piłkarskiej karierze.

Rok później Obcokrajowcem Roku został kolumbijski obrońca Lecha Poznań - Manuel Arboleda. Początkowo onieśmielał go wianuszek dziennikarzy spieszących do zadawania pytań. Trema była poważna i wypowiedzi defensora siłą rzeczy były zdawkowe. Z upływem czasu Manuel wyraźnie się wyluzował, a nawet rozkręcił. Też dziękował za docenienie i szacunek. Spróbował nawet swych sił na roztańczonym parkiecie. Miło było.

Miłe obrazki

Gala to nie tylko wręczanie nagród, słowa podziękowania, wyrazy wdzięczności i zaskoczenie. Ciekawy obrazek zaobserwowaliśmy podczas Gali w 2011 roku. Jednym z gości był reprezentacyjny przed laty napastnik Jan Furtok - zresztą Odkrycie Roku z 1984 roku. Przed dwoma laty obowiązywało już prawo bezwzględnego zakazu palenia tytoniu w miejscach publicznych, a Hilton bez wątpienia takim miejscem jest. Pan Jan znany jest ze słabości do dymka. Wyszedł przed hotel i mimowolnie przysłuchiwał się rozmowie dwóch młodzieńców oceniających dokonania Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka w Borussii Dortmund. - Wiesz - mówił jeden - to niesłychana rzecz, że nasi piłkarze tak dobrze sobie radzą w tak silnej Bundeslidze. Wcześniej tego nie było, a Polacy grywali w Niemczech przeważnie ogony.

Wtedy Furtok lekko się zagotował. - To nieprawda - stwierdził. - Sam wiem o tym najlepiej, bo wiele lat wcześniej w tej Bundeslidze nastrzelałem co nieco bramek, byłem nawet wicekrólem strzelców.

Małolatom zrobiło się trochę łyso. Poprosili o podanie nazwiska, a gdy je usłyszeli, wysunęli karteczki do podpisu. - Niech się młodzi uczą - mruknął Furtok. - Niech wiedzą, że i my nie byliśmy od macochy.

Kilka razy na naszej Gali pojawił się Jan Domarski, strzelec słynnej bramki na Wembley w 1973 roku. Domarski przybywał na naszą uroczystość zazwyczaj w towarzystwie przyjaciela, Jerzego Kraski - wicemistrza olimpijskiego z Monachium. Pan Jan był bardziej rozpoznawalny, ale po raz tysięczny z uśmiechem i cierpliwością opowiadał o piłce, która przyszła, naszła, zeszła, by w końcu wejść do angielskiej bramki. Kraska natomiast przypominał ostatnie sekundy olimpijskiej finałowej potyczki z Węgrami w Monachium.

W 2011 roku laureatem w kategorii Piłkarz Roku został zgodnie z oczekiwaniami Robert Lewandowski. Nie mógł być obecny podczas uroczystości i dlatego przedstawicie naszej redakcji udali się do Dortmundu. Niewiele brakowało, a miłe spotkanie zaplanowane na godzinę 16 nie doszłoby do skutku. Niemcy słyną z dobrych autostrad, ale zachodziła obawa, że nawet wcześniejszy wyjazd do piłkarza zakończy się kompletnym fiaskiem. Gdy do celu zostało niewiele ponad 50 kilometrów, na drodze doszło do dwóch wypadków i uformowały się gigantyczne korki. Zgrzytanie zębów i walenie rękami o kierownicę zdało się na nic. Lewy okazał się jednak człowiekiem cierpliwym i wyrozumiałym. Poświęcił część treningu i do spotkania na szczęście doszło. Nie tylko zresztą z nim. Roberta nie mógł się nachwalić Juergen Klopp, trener Borussii.

- Powoli chyba awansuję - śmiał się Lewandowski. Wcześniej zostałem Odkryciem, teraz wygrałem wśród najlepszych. Bardzo się cieszę.

Ludzie dobrej woli

Gala ewoluowała. Pierwsza odbyła się w 1992 roku w stołecznym hotelu Victoria. Siłą rzeczy nie było to przedsięwzięcie tak imponujące jak dziś. Imprezę prowadził ówczesny redaktor naczelny „PN", nieżyjący już niestety, Ryszard Starzyński, znany między innymi z tego, że genialnie parodiował najbardziej rozpoznawalnych trenerów i zawodników. Dziś tylko mocno wtajemniczeni wiedzą, jak wiele trzeba wydatkować pracy i pozytywnej energii, by najlepsi polscy piłkarze mogli się co roku spotkać i powspominać miniony rok. Zbliżająca się Gala odbędzie się w dużej mierze dzięki wsparciu firmy Drutex, czołowego europejskiego producenta drzwi i okien. Karol Szymanowski, specjalista do spraw marketingu, powiedział: - Współpraca przy tworzeniu Gali „Piłki Nożnej" to dla nas prawdziwa przyjemność. Sport, a szczególnie piłka nożna, jest wpisany w marketingową strategię działania firmy i towarzyszy nam od wielu lat. W tym roku świętujemy wraz ze sponsorowanym przez nas klubem Drutex-Bytovia piękny jubileusz, a mianowicie 10-lecie współpracy. Miniona dekada to okres intensywnych działań na rzecz propagowania piłki nożnej, a tym samym zasad fair play. To również czas promocji naszej lokalnej drużyny, która przebyła drogę od klasy okręgowej aż do drugiej ligi. Przed trzema laty Drutex-Bytovia rozegrała mecz 1/8 finału Pucharu Polski z ówczesnym mistrzem kraju - Wisłą Kraków. Dzięki zaangażowaniu Druteksu w profesjonalną oprawę tego wydarzenia, modernizację stadionu i dostosowanie obiektu do najwyższych standardów piłkarskich, stworzeniu miejsc dla ponad pięciu tysięcy kibiców, lokalna społeczność była świadkiem wydarzenia na najwyższym poziomie. Był to dowód na to, że o sporcie, a dokładniej o piłce nożnej, nie zapominamy. I dlatego cieszymy się, że możemy wesprzeć Galę. Chyba nie ma lepszej okazji, by skonfrontować się z polskim światem piłki nożnej, tym bardziej że akurat w tym miejscu będzie okazja na podziękowania i gratulacje. Na takie chwile po prostu warto czekać.

A zatem 16 lutego, sobota, godzina 20, hotel Hilton, Galę czas zacząć!

Gala Tygodnika Piłka Nożna: 16 lutego rozdamy statuetki
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
7 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
7 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
7 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2016 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji