Cracovia Arka Gdynia Sportowa Spółka Akcyjna Jagiellonia Białystok Korona Kielce Lech Poznań Lechia Gdańsk Legia Warszawa Piast Gliwice Wisła Płock Pogoń Szczecin Ruch Chorzów Wrocławski Klub Sportowy Śląsk Wrocław Górnik Łęczna Wisła Kraków Termalica Nieciecza Zagłębie Lubin

U Franciszka Smudy. Wiosną nie ma nudy

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Wydarzenia - Ekstraklasa
Piątek, 17 Luty 2017 17:30
Był na górze i na samym dole. Nawet w barażach był. Był zatrudniany późno i zwalniany szybko. Przeżył już wszystko. Czy jeszcze coś może go zaskoczyć? Czy jeszcze czymś może nas zaskoczyć?


Zaczął dziewiętnastą wiosnę w ekstraklasie. Z dziewiątym klubem i łatką, że ma problem z przygotowaniem drużyny do rundy wiosennej. Kiedy się przyczepiła?

Falstart

Może dwadzieścia lat temu, kiedy piłkarską wiosnę przywitał dwoma porażkami z mistrzowskim Widzewem, być może rok później też w Widzewie po czterech porażkach w sześciu spotkaniach, a już na pewno w 2001 roku, w którym nim dobrze ruszył, już zatarł silnik i wysiadł, a raczej został wysadzony z Daewoo.


Pracował wtedy drugi sezon w Legii. Szału nie było ani chemii. Największy wróg z Widzewa i Wisły nie stał się nagle najlepszym przyjacielem. Wynikami swoich akcji nie podnosił. Czwarte miejsce po pierwszym sezonie i trzecie na półmetku następnego były dalekie od oczekiwań. Napięcie rosło tym bardziej że akurat tuż pod nosem w siłę urosła Polonia. W marcu tamtego roku zainaugurował granie w Lubinie: najpierw Puchar Polski, trzy dni później liga. W międzyczasie nie opłacało się wracać do stolicy. Tak się przynajmniej wydawało. Trener do meczu ligowego nie wytrwał. Po klęsce 0:4 z Zagłębiem na życzenie przełożonych spakował walizki i zostawił drużynę na łasce Krzysztofa Gawary, który szybko oddał pałeczkę Dragomirowi Okuce

Jeszcze trzy razy wiosna okazała się dla Franza za krótka i za chłodna. W sezonie 2001-02 nie tą nogą wszedł w nowy rok z Wisłą. Po dwóch porażkach w trzech kolejkach musiał ustąpić pola Henrykowi Kasperczakowi. Był 15 marca 2002 roku. Niemal dokładnie (bez pięciu dni) trzynaście lat później za jeden punkt w czterech meczach podsiadł go Kazimierz Moskal

Natomiast do tego trzeciego razu trzeba cofnąć się aż do prastarych lat 90-tych. Objawił się i zaistniał w Mielcu, dokąd ściągnął go Edward Socha. Nowy trener mówił jak człowiek z Zachodu (Niemiec), wyglądał jak uciekinier ze Wschodu (Białorusin). Ani jedno, ani drugie komplementem nie było. Kiedy cała Polska się podśmiewała, on robił wynik. Pierwsza wiosna skończyła się weselem, druga – pogrzebem 8 kwietnia 1995 roku. W spadku zostawił jedno zwycięstwo, trzy remisy i dwie porażki. 

Finisz

Bywało, że przedwcześnie wypadał z gry, bywało też, że późno do niej wchodził. Jak w Widzewie w sezonie 2002-03. Gwoli ścisłości wtedy tam zaczął, w grudniu wyszedł i wrócił w kwietniu. Manewr wypalił – z dziesięciu meczów wygrał sześć i wyciągnął drużynę na 9 miejsce. Zachęcony powodzeniem, rok później poszedł podobną drogą, ale jak wiadomo z poezji nic dwa razy się nie zdarza. Spadł z białego konia, na którym wjechał 27 marca 2004 roku. Po raz pierwszy i ostatni w trenerskiej karierze został zdegradowany. Oczywiście nie licząc mało chlubnego, ale świeżego epizodu w Ratyzbonie. Nie mieszajmy jednak ekstraklasy z 2. Bundesligą. Po raz trzeci w zabawę: zaraz wracam zabawił się w Lubinie. Z tym, że Marek Kusto nie zdążył sprawdzić się nawet w jednym meczu i już Smuda stał ponownie w drzwiach. Doszedł do trzeciego miejsca. 

Maraton

Przez całą karierę miał przyjemność przepracować dziesięć pełnych sezonów. W tym kontekście stosunek jesieni do wiosen wygląda następująco: trzy razy się poprawił, dwa razy utrzymał na tym samym poziomie (w obu przypadkach na pierwszym miejscu) i pięć razy spuścił z tonu. Najboleśniej to odczuł w sezonie 2008-09, w którym Boże Narodzenie obchodził z Lechem w roli lidera, a na wakacje wyjeżdżał z brązowym medalem i wymówieniem. Żal był tym większy, że nie dał się pokonać w lidze nikomu, a w sumie z 20 meczów przegrał ledwie raz – z Udinese, zresztą niezasłużenie. I jeszcze na odchodne zdobył Puchar Polski. 

Tamta wiosna skończyła się więc burzą, były jednak słoneczne od początku do końca. Najbardziej przygrzewało w Widzewie. W sezonie 1995-96 z drugiego miejsca skutecznie zaatakował Legię piętnastoma zwycięstwami (w tym dwunastoma z rzędu) i dwoma remisami. W następnym ścigał się sam ze sobą, wyszedł na remis – ponownie dwanaście kolejnych wygranych, a w sumie trzynaście złożyły się na drugie mistrzostwo. 


W Łęcznej jednak nie dla mistrzostwa go zatrudniano. Zjechał tak nisko jak w Mielcu i Wodzisławiu Śląskim. W Stali nie wybrzydzał, ponieważ od czegoś musiał zacząć, w Odrze odpowiedział: – Pomogę na rozpaczliwe wołanie przyjaciela Edwarda Sochy. W klubie z rodzinnych stron sytuacja była marna: jedenaste miejsce (na czternaście drużyn) po rundzie jesiennej, przekonanie, że tej Odry w lidze już każdy ma dość i zawiązał się przeciw niej krajowy spisek, a obrona oblężonej twierdzy z pustą kasą zapowiadała się na bardzo trudną. Franz nalewał z pustego w próżne, ale wyszło tak, że rzutem na taśmę niepowodzenie przekuł w sukces. Bo niby zepchnął Odrę w otchłań baraży (po trzech zwycięstwach, w tym jednym walkowerze w trzynastu meczach), z których cudownie wydobył ją na powierzchnię. Kosztem ukochanego Widzewa. 

W Łęcznej czeka go na pewno jedna nowość. Jeszcze nigdy nie prał brudów w grupie spadkowej. Siedem meczów o być albo nie być. Jeśli Franz niewiele zmienił w zimowych przygotowaniach, to tylko dobrze wróży Górnikowi, który właśnie wtedy, kiedy wyścig wejdzie w decydującą fazę powinien odjechać od krawędzi, na której balansuje. Bo Smuda na wiosnę jest jak wysłużony diesel, wolno się rozkręca, już nie z każdym się pościga, ale raczej dowozi na bezpieczne miejsce. 

Tomasz Lipiński

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ RÓWNIEŻ W NAJNOWSZYM WYDANIU TYGODNIKA "PIŁKA NOŻNA"
U Franciszka Smudy. Wiosną nie ma nudy
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
23 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
23 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
23 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
 
 
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji