Legia - mistrzem, puchar dla Lecha?

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Wydarzenia - Ekstraklasa
Piątek, 17 Luty 2017 16:35
Pierwsza tegoroczna kolejka LOTTO Ekstraklasy za nami, ale przygotowując sondę nie czekaliśmy na rozstrzygnięcia 21. kolejki. Zresztą chyba nie wpłynęłyby znacząco na opinie respondentów. Tymczasem wnioski z ich odpowiedzi są następujące: Legia obroni tytuł, Lechia i Jaga grać będą w pucharach, a także Lech, który drogę do Europy ma najkrótszą.


Osiem standardowych pytań brzmiało następująco. Każdy odpowiedział jak mu sumienie dyktowało, z zastrzeżeniem, że to tylko zabawa.

1. Kto zostanie mistrzem Polski i jaka będzie kolejność na podium?

2. Kto zdobędzie Puchar Polski?

3. Czy obrońca tytułu zniweluje czteropunktową stratę jeszcze przed 30 kolejką?

4. Kto spadnie z LOTTO Ekstraklasy?

5. Która drużyna najbardziej wzmocniła się zimą? 

6. Kto zostanie królem strzelców?

7. Który z obecnie bezrobotnych trenerów jako pierwszy wróci do pracy w ekstraklasie?

8. System ESA 37 – już dziękujemy czy bawimy się dalej?

Najwięcej kłopotów, jak zwykle, sprawiały pytania o spadkowiczów. Trudno było też wskazać trenerski powrót, a i obowiązujący system rozgrywek ma orędowników i przeciwników, choć akurat podział dorobku punktowego po 30 seriach nie podoba się nikomu. 


Jacek Krzynówek – były pomocnik, 96-krotny, wybitny reprezentant Polski

1. Legia ma najmocniejszy skład i obroni mistrzostwo. Dwa kolejne miejsca podzielą między siebie Lechia i Lech, ale wskazania kolejności się nie podejmę.

2. Zgodnie z logiką powinien po niego sięgnąć Lech.

3. Zależy jak legioniści zaczną wiosnę. Jeśli tak, jak kończyli jesień, szybko odrobią dystans.

4. Niezależnie od tego, że Ruch ma znaczne kłopoty niekoniecznie natury sportowej, to nie widzę na dziś stuprocentowego kandydata do spadku.

5. Lechia.

6. Chciałbym, żeby królem został Polak, ale patrząc na czołówkę nie jest to takie oczywiste. Raczej szukałbym w trójce Konstantin Vassiljev-Grzegorz Kuświk-Flavio Paixao.

7. Poddaję się, nie mam zielonego pojęcia.

8. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. W zeszłym roku Legia narzekała na ten system, teraz zaś pewnie się cieszy. Niewątpliwie jest on atrakcyjny dla zwykłego, tak zwanego telewizyjnego kibica, zatem powinien zostać zachowany.

Wojciech Jagoda – były piłkarz między innymi Legii Warszawa, komentator nc+

1. Mistrzem Polski zostanie ktoś z trójki Jagiellonia Białystok, Lechia Gdańsk, Legia Warszawa. Legia ma największe doświadczenie w walce o to trofeum, ale jej problemem może być uczestnictwo w LE. Jacek Magiera unika systemu rotacji, w każdym meczu stara się wystawiać najsilniejszy skład, więc gdyby Legia przeszła Ajax, jej gwiazdom może w lidze brakować świeżości. Nie skreślam Lechii i Jagi. Jedni i drudzy czekają na swój pierwszy raz, więc zrobią wszystko, żeby poznać jak smakuje. Zapowiada się pasjonująca walka przy pełnych trybunach w Warszawie, prawie pełnych w Białymstoku i w połowie pełnych w Gdańsku. Typowana przeze mnie kolejność na koniec sezonu to Legia, Lechia, Jaga.

2. Lech lub Pogoń, szanse oceniam 50 na 50.

3. Legia nie będzie mistrzem sezonu zasadniczego. Mój typ na liderowanie po kolejce numer 30 to Jagiellonia. Paliwa, ze względu na niezbyt mocną ławkę, zabraknie jej dopiero na koniec rozgrywek.

4. Z ligi spadną drużyny, które będą na dwóch ostatnich miejscach po 30 kolejce. Nie wierzę w cudowne uzdrowienie w ostatnich siedmiu meczach. 

5. Zima to niefortunny termin, by dokonywać wzmocnień. Ciężko też oceniać jaką wartość będą stanowili nowi piłkarze dla nowych zespołów. Z przyjemnością odpowiem na to pytanie po 25 kolejce...

6. Nie wiem kto zostanie królem, ale wiem kogo chciałbym widzieć na tronie – mianowicie Kuświka. To dla mnie najlepsza 9-tka w lidze. Jeśli wywalczy miejsce w podstawowym składzie Lechii, może wiosną strzelać gola w każdym spotkaniu.

7. Czekam na powrót Leszka Ojrzyńskiego. Ale tylko w wydaniu, jakie pamiętamy z czasów kieleckiej bandy świrów!

8. Najsilniejsze ligi w Europie, czyli te, w których nawet bardzo dobrzy piłkarze siadają na ławce rezerwowych, najlepiej funkcjonują w tradycyjnym systemie. Ligi, w których wciąż jeszcze trochę brakuje jakości, a do takich zalicza się ekstraklasa, na pewnym etapie rozwoju potrzebują wsparcia w postaci mądrego systemu. Takim jest ESA 37. Jest on tym, czym makijaż dla niezbyt atrakcyjnej kobiety; dobrze zrobiony pozwala na nią z przyjemnością patrzeć. W przypadku ekstraklasy, ESA 37 gwarantuje emocje. A o to przecież przede wszystkim chodzi.

Andrzej Janisz – dziennikarz i komentator Programu 1 Polskiego Radia, prowadzący między innymi słynne studio S-13

1. Legia mistrzem, dalej Lechia i Jagiellonia.

2. Lech Poznań.

3. Robię unik, po prostu nie wiem, to trudno przewidzieć.

4. Chyba Ruch, bo ma zbyt ciężką sytuację. Łęczna? Smuda to jednak dobry trener ligowy, więc nie wykluczam, że mu się uda w Górniku. Zatem drugiego spadkowicza nie wytypuję.

5. Nieźle to wygląda w Lechii, Legia zakontraktowała sporo głośnych nazwisk, ale trzeba pamiętać również o jej osłabieniach. W tej sytuacji… Bruk-Bet Termalica. Bo nie dokonano tam praktycznie żadnych zmian, utrzymano stan posiadania, a lepsze jest często wrogiem dobrego.

6. Marcin Robak na pewno nie, Vassiljev może, bo wykonuje stałe fragmenty, ale czy jest w stanie zanotować drugą tak świetną rundę? Chyba nie. Stawiam na Kuświka. Ma dużo sytuacji, jak się wstrzeli, może być królem.

7. Maciej Skorża.

8. Już dziękujemy. Byłem jego zwolennikiem, ale wyłącznie jako systemu przejściowego. Formuła się wyczerpała i trzeba kopiować model niemiecki, czyli 18 zespołów i dwie normalne rundy.

Jacek Bąk – były obrońca, 96-krotny, wybitny reprezentant Polski

1. Legia mistrzem, dalej Lechia i Jagiellonia.

2. Lech.

3. Nie tak szybko, w końcu odrobi, ale po podziale punktów.

4. Oby nie Łęczna! Ruch ma najmniejsze szanse, a kto prócz niego? Może Piast. Choć oczywiście nie życzę tego nikomu.

5. Trudne pytanie i może zaskoczę, ale wydaje mi się, że… Wisła Kraków.

6. Fiodor Cernych z Jagi.

7. Maciej Skorża.

8. Zdecydowanie wystarczy. Dla mnie byłoby najlepiej, gdyby to był ostatni sezon w tej formule.

Henryk Apostel – były selekcjoner reprezentacji Polski

1. Legia z Lechią powalczą o tytuł, Jagiellonia chyba ostatecznie im nie zagrozi.

2. Puchary to swoiste szaleństwo, nie sposób wskazać pewniaka.

3. Zdecydowanie nie.

4. Nie mam pojęcia. Więcej – najsłabszy zespół po 30 kolejkach nagle może dzielić i rządzić w grupie spadkowej, więc byłoby nieodpowiedzialne już dziś wskazywać przegranych.

5. Wyjdzie w praniu. Niby mówi się, że Legia wzięła świetnego napastnika Tomasa Necida, ale kto go widział, kto regularnie obserwował? Czy się sprawdzi? Ja tego nie wiem.

6. Jak wyżej.

7. Wolałbym w tym miejscu wrzucić kamyczek do ogródka prezesów, by jednak bardziej trzymali ciśnienie, nie ulegali tak szybko presji i dawali spokojnie pracować trenerom. 

8. Kiedy jeszcze ja pracowałem w PZPN, a Zbyszek Boniek był wiceprezesem, liga również grała w dwóch grupach – to tylko gwoli przypomnienia. Dziś muszę powiedzieć, że ten system rozgrywek mi nie pasuje, boli mnie podział punktów, ponieważ nie jest to zgodne z duchem sportu.


Mariusz Śrutwa – były napastnik Ruchu Chorzów, król strzelców ekstraklasy w sezonie 1997-98

1. Wiosną wszystko na dobrą sprawę zacznie się od początku, ale skoro się bawimy, stawiam, że mistrzem Polski będzie Lechia. Dalsze miejsca zajmą Legia i Jagiellonia.

2. Lech.

3. Będę konsekwentny: nie.

4. Przede wszystkim nie chciałbym, żeby spadł Ruch. A skoro tak, to muszę znaleźć dwóch innych pechowców, a więc niech będzie, że Górnik Łęczna i Wisła Płock.

5. Wisła Kraków. Semir Stilić to gracz sprawdzony, to najlepszy zimowy transfer.

6. Sprawa rozstrzygnie się między Robakiem a Vassiljevem. Chciałbym, żeby po trofeum sięgnął Polak, a więc Robak, ale obawiam się, że wygra pomocnik Jagiellonii.

7. Ciężka sprawa. Tym bardziej że nie zawsze decyduje merytoryczne przygotowanie, ale układy, znajomości, kontakty…

8. Wszędzie na świecie więcej się gra niż trenuje i cieszę się z jednej strony, że w Polsce zmierzamy powoli w tym samym kierunku. Za moich czasów było inaczej. Trenowaliśmy zimą trzy miesiące, a później trener mówił: – Jeszcze dwa tygodnie i bym miał zespół przygotowany… Dlatego grajmy jak najwięcej, tyle że… nie w tym systemie. Stać nas na normalną, 18-zespołową ligę. Nie przekonują mnie argumenty finansowe. Za naszą południową granicą mają lepsze ligi, a biedniejsze.

Waldemar Prusik – były reprezentant Polski, ekspert Polsatu Sport

1. Legia mistrz, potem Jagiellonia i Lechia.

2. Lech.

3. Tak.

4. Z ciężkim sercem, ale jeśli muszę, stawiam na Koronę i Górnika.

5. Trudne pytanie, bo Legia przecież dokonywała transferów w obie strony. Nie podejmuje się oceny.

6. Chyba jednak Vassiljev.

7. Po koleżeńsku stawiam na Darka Wdowczyka.

8. Wystarczy, wróćmy do klasyki.

Marek Motyka – były reprezentant Polski, legenda Wisły Kraków

1. Rządzić powinna Legia. Ona jest faworytem. Jaga wzmacnia się mądrze, a Lechia się też nie poddaje. Może więc taka kolejność…

2. Faworytem niby jest Lech, ale Pogoń to klasowa i nieobliczalna drużyna. Nie zdziwiłbym się nawet gdyby skład finału był Pogoń – Wigry. Bo Arka przekona się na własnej skórze jak groźna jest ekipa z Suwałk, a widziałem ją w kilku meczach. 

3. Teoretycznie tak, ale… Po 4-5 kolejkach będę mądrzejszy.

4. Nie odważę się wskazać. Nie ma w tym momencie dla mnie zdecydowanego faworyta do spadku. Ta dolna połówka tabeli jest nieobliczalna, skoro Wisła Kraków miała mistrzowskie aspiracje, a Cracovia niedawno grała w europejskich pucharach. 

5. Nie wiem, natomiast ciekawostką jest dla mnie Wisła Kraków. Miało być źle, a wygląda całkiem dobrze. Na pewno Biała Gwiazda zaskoczyła. Ilość jest, tylko czy przejdzie w jakość?

6. Nie przekreślam szans Robaka. Ale z drugiej strony możliwości jest sporo. Królem może zostać nawet Jarosław Niezgoda i to byłby numer, gdyby na przykład jego drużyna spadła z ligi. Dlatego i tutaj nie wskażę faworyta. 

7.  Już jesienią było sporo zmian. Znamienne, że sukcesy odnoszą zespoły, gdzie trenerzy pracują długofalowo, jak Michał Probierz w Białymstoku czy Marcin Kaczmarek w Płocku. Tymczasem ligowa karuzela kręci się bardzo szybko i każdy chciałby na nią wskoczyć. Ja również chętnie posłużyłbym wiedzą i doświadczeniem, wracając do wielkiej piłki.

8. ESA 37 nie jest zła, walka o górną ósemkę jest pasjonująca. Zastanowiłbym się tylko nad podziałem punktów. Może dzielić na dwie grupy, ale z zachowaniem punktów wywalczonych na boisku?

Piotr Włodarczyk – były napastnik między innymi Ruchu Chorzów i Legii Warszawa

1. Kolejność przewiduję następującą: Legia, Lechia, Lech.

2. Lech.

3. Tak, spokojnie.

4. Niedobrze wygląda sytuacja Ruchu po odebraniu mu czterech punktów. Nie chciałbym spadku Niebieskich, ale będzie im ciężko. Podobnie jak Górnikowi Łęczna.

5. Dość poważnie wyglądają wzmocnienia Lechii, a to ją odróżnia od Legii, że jej zimowe transfery są praktycznie w jedną stronę. 

6. Jeśli będzie zdrów i będzie grał regularnie, stawiam na Robaka.

7. Dariusz Wdowczyk, ewentualnie Maciej Skorża.

8. Są głosy za i przeciw. Najpierw długo się nic nie dzieje, potem jest ogromne przyspieszenie. To dobry system zwłaszcza dla tych, którzy grają w europejskich pucharach. Ja jednak optuję za ligą normalną, ewentualnie powiększoną do 18 drużyn.

Radosław Gilewicz – były napastnik Bundesligi, gwiazda ligi austriackiej, obecnie komentator Eurosportu

1. Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego ani niezwykłego, tytuł obroni Legia. Dalej – Lechia i Jaga. Drużyna z Gdańska poczyniła fajne transfery, ale chyba jeszcze w tym roku to nie wystarczy do mistrzostwa.

2. Lech.

3. Nie. Straciła dwa przednie zęby, czyli Nemanję Nikolicia i Aleksandara Prijovicia i od razu nie będzie się tak dobrze prezentować, jak w końcówce rundy jesiennej. A poza tym ma dwumecz z Ajaksem, później zaś – niewykluczone – kolejne mecze w europejskich pucharach.

4. Nie chciałbym, aby ten smutny los spotkał Ruch, więc nie wymienię Niebieskich, by móc w spokoju wjechać na stadion przy ulicy Cichej. Ruch uratuje się rzutem na taśmę, a największe kłopoty – tak wróżę – mieć będą Górnik i Piast.

5. Jagiellonia i Lechia się nie osłabiły, a to już sztuka. Legia? Nie będzie miała tak łatwo, jak się powszechnie wydaje. Necid jest gwiazdą, ale czy będzie strzelał tak regularnie jak Nikolić? Więc chyba postawię na Lechię z Dusanem Kuciakiem, Arielem Borysiukiem, Michałem Makiem i Gino van Kesselem, który ponoć ma być rewelacją rozgrywek.

6. Flavio. Gra w doborowym towarzystwie, bo Lechia jest drużyną zorientowaną niezwykle ofensywnie. I marnuje mniej sytuacji niż Marco. 

7. Wychodzi na to, że Wdowczyk.

8. Nie będąc w środku i nie będąc zaangażowanym łatwo krytykować. Może natomiast warto pomyśleć o udoskonaleniu obowiązującego systemu. Chodzi mi o niefortunne dzielenie punktów, czyli punktów wywalczonych na boisku i… zapłaconych piłkarzom.

Michał Listkiewicz – były arbiter i prezes PZPN, obecnie szef czeskich sędziów

1. Kolejno: Legia, Lechia i Jagiellonia.

2. Arka Gdynia!

3. Tak, będzie liderem już na koniec sezonu zasadniczego.

4. Przykro mi, ale najtrudniejszą sytuację mają Ruch i Górnik, więc wskażę te dwie drużyny.

5. Lechia i Wisła Kraków.

6. Gdyby nie odszedł Nikolić, temat byłby prosty. A tak… Niech będzie, że Rafał Boguski!

7. Darek Wdowczyk.

8. Bawimy się jeszcze przez dwa lata aż do czasu rozpisania przetargu na prawa mediowe do pokazywania rozgrywek ekstraklasy, a potem już normalny system, lecz z 18-zespołową ligą, czyli 34 kolejkami podzielonymi na dwie rundy.

Marek Chojnacki – 452 występy w ekstraklasie, obecnie trener kobiet w UKS SMS Łódź

1. Legia, Lechia, Jagiellonia – tak się skończy. 

2. Żeby wilk był syty i owca cała, to niech wygra Lech.

3. To zależy. Jeśli Legia przejdzie Ajax, trudno jej będzie punktować w lidze. To ogromny wysiłek dla klubu i zawodników łączyć te rozgrywki. Przecież wiele drużyn modli się, aby w terminarzu wypadł im mecz z Legią właśnie po jej występie w Europie.

4. Przed sezonem typowałem Koronę i Górnika. Do końca letniego okna transferowego Korona zrobiła jeszcze sporo transferów i potem nie było tak najgorzej. Dlatego dziś podtrzymuję swoje zdanie ŕ propos Łęcznej, i coś mi śmierdzi spadkiem również Ruchu.

5. Największe wrażenie robią nabytki Legii, ale czy zrównoważyły straty – czas pokaże.

6. Jeśli będzie zdrów, to Robak.

7. Leszek Ojrzyński.

8. System powinien funkcjonować pięć-sześć lat, by można go rzetelnie ocenić. I za tym bym optował. Natomiast podział punktów jest oczywiście niesprawiedliwy. Zaproponowałbym podział po rundzie jesiennej, natomiast oczka wywalczone wiosną, w rundzie rewanżowej dodawałbym w całości. 

Bartosz Bosacki – były obrońca między innymi Lecha Poznań, zdobywca dwóch bramek na MŚ ’06

1. Przed sezonem wszyscy stawiali na Legię, ale widzieliśmy jak ta Legia funkcjonowała, dopóki nie pojawił się Jacek Magiera. Dlatego z typowaniem mistrza byłbym ostrożny. Na dziś jestem w stanie podać cztery pierwsze drużyny, ale bez ostatecznej kolejności: Lech, Lechia, Legia, Jagiellonia.

2. Lech jest faworytem. Życzyłbym sobie sukcesu Kolejorza.

3. Wszystko rozstrzygnie się w play-offach. Pamiętam taki sezon jak z Lechem goniliśmy całą wiosnę, by w końcu zdobyć mistrzostwo. Nie wykluczam więc, że Legia będzie gonić do 37 kolejki, a nie uciekać.

4. Po tym co się stało w poprzednim sezonie z Podbeskidziem, nawet nie będę próbował szacować szans poszczególnych drużyn.

5. Na razie to są uzupełnienia. Czy okażą się wzmocnieniami czas pokaże.

6. Brak zdecydowanego faworyta.

7. Jeśli coś złego będzie się działo z drużynami grającymi o najwyższe trofea, najbliższy powrotu będzie Skorża.

8. Potrzeba jeszcze dwóch sezonów, by w pełni ocenić dotychczasowy system.

Tomasz Frankowski – trzeci snajper w historii ekstraklasy (168 goli), legenda Wisły Kraków i Jagiellonii Białystok

1. Znam budżet Legii i wszystko co przemawia za obrońcą tytułu, ale jako białostoczanin nie mogę typować innej kolejności: Jagiellonia, Legia, Lech.

2. Pogoń.

3. Odrobi, ale mistrzem nie zostanie.

4. Z całym szacunkiem dla Franciszka Smudy, to Łęczna nie da rady. I może Wisła Płock zapłaci frycowe…

5. Nie śledziłem wszystkich ruchów, więc nie będę się wymądrzał.

6. Kuświk lub Robak. 

7. Mariusz Rumak.

8. Dla mnie jako biernego kibica jest atrakcyjna, więc niech zostanie. Choć podział punktów jest nieuczciwy.

***

Wygląda na to, że tytuł mistrzowski został już przyznany, podobnie jak Puchar Polski i… spadkowicze, bo najwięcej wskazań – odpowiednio 7 i 5 – zebrały Górnik Łęczna i Ruch Chorzów, a więc dwie drużyny, który po zimie były ostatnie i obie prowadzone przez poprzednich selekcjonerów reprezentacji Polski. Wygląda na to, że tylko patrzeć powrotu do ligi Dariusza Wdowczyka i Macieja Skorży, natomiast wskazać króla strzelców pod nieobecność Nikolicia jest niezwykle trudno.

Zbigniew Mucha

TEKST UKAZAŁ SIĘ RÓWNIEŻ W NAJNOWSZYM WYDANIU TYGODNIKA "PIŁKA NOŻNA"

Legia - mistrzem, puchar dla Lecha?
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
3 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
3 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
3 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji