Leszek Orłowski

Hiszpańskie muchy 418: O rachunku prawdopodobieństwa uwag kilka

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Leszek Orłowski - "Hiszpańskie muchy"
Wtorek, 15 Sierpień 2017 07:02
Nawet po dobie z kawałkiem ciężko pisać na chłodno o takim meczu, jak niedzielne spotkanie Barcelony z Realem na Camp Nou. Ale spróbuję, o kilku najistotniejszych kwestiach. Motywem przewodnim będzie rachunek prawdopodobieństwa i jego zawodność.
Czy kwestia Superpucharu Hiszpanii jest już rozstrzygnięta? (fot. J. Medina / Reuters)

  

1. Czerwona kartka dla Cristiano

Kiedy jesteś napastnikiem i strzelasz gola w 80 minucie, prawdopodobieństwo tego, że później jeszcze zarobisz żółtą kartę jest znikome. Możesz więc pozwolić sobie na zdjęcie koszulki i zaprezentowanie światu muskulatury, za co żółtko należy się z urzędu, bo drugiego i tak raczej nie dostaniesz. Tak pomyślał wczoraj Cristiano, kiedy trafił na 2:1 dla Realu. To raz. Dwa: jak sądzę, 95 procent sędziów po takim starciu, jak to Samuela Umtitiego z CR7 w 82 minucie, jeśli nie podyktuje rzutu karnego, to na pewno nie ukarze atakującego, który się przewrócił, kartką, a jego machnięcia rękami już, podążając za akcję, nie zobaczy. Tak sądził Portugalczyk robiąc to, co zrobił. Ale miał pecha; dwukrotnie się naciął, dwa razy rachunek prawdopodobieństwa zawiódł go. I dlatego wyleciał z boiska. Natomiast cztery dodatkowe mecze dyskwalifikacji za popchnięcie sędziego to była kara... jak najbardziej mieszcząca się w rachunku prawdopodobieństwa za taki czyn. 

Kiedy remisujesz na własnym stadionie 1:1, do końca jest dziesięć minut, a w perspektywie masz rewanż, musisz atakować dużymi siłami. Winieneś liczyć się też wtedy z tym, że rywal wyjdzie z kontrnatarciami. Ale jeśli zostawisz z tylu świetnego, być może najlepszego na świecie obrońcę, który w pojedynku z szarżującym napastnikiem rywali pozwoli mu co najwyżej na oddanie strzału zza pola karnego, to możesz zaryzykować. Prawdopodobieństwo bowiem, że taki strzał zakończy się golem, nie jest wielkie. A tymczasem dwie akcje Realu przyniosły mu bramki: Cristiano Ronaldo i Marco Asensio uderzyli nie do obrony. Ernesto Valverde decydując się na bardzo odważną grę w końcówce meczu opierał się na rachunku prawdopodobieństwa. Gerard Pique dwukrotnie zamykając przeciwnikom drogę do bramki ale pozwalając oddać strzał - też. I co? Obaj nadal wyciągają ręce z nocnika.
 
3. Co przyniesie rewanż?

W poniedziałek nie znalazłem nigdzie wyliczenia ile, na podstawie dotychczasowych dwumeczów pucharowych, wynoszą szanse Barcelony na to, że na Santiago Bernabeu odrobi straty ze swojego stadionu. Sam też nie zadałem sobie trudu by to policzyć. Nieważne, wynik bowiem jest łatwy do przewidzenia: z rachunku prawdopodobieństwa z pewnością wynika, że jest to w zasadzie niemożliwe...


Leszek Orłowski 

Hiszpańskie muchy 418: O rachunku prawdopodobieństwa uwag kilka
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
10 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
10 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
10 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji