Hiszpańskie muchy 414: Jeszcze raz wojna półwyspów - "Hiszpańskie muchy" - Leszek Orłowski

Hiszpańskie muchy 414: Jeszcze raz wojna półwyspów

Drukuj
Font Size Larger Font Smaller Font

Leszek Orłowski - "Hiszpańskie muchy"
Wtorek, 27 Czerwiec 2017 12:50
Wszystkie konfrontacje między zespołami hiszpańskimi a włoskimi to jak starcia wody z ogniem. Nie ma wielu bardziej elektryzujących rzeczy w futbolu, może jedynie mecze Realu z Barceloną i Brazylii z Argentyną bądź Niemcami. Dziś kolejny odcinek tej specyficznej wojny światów, w wydaniu młodzieżowym, ale akurat w reprezentacjach Hiszpanii i Włoch U-21 grają już w pełni ukształtowani, dorośli piłkarze, więc poziom z pewnością będzie bardzo wysoki. Jakie nastroje panują w obozie zespołu z Półwyspu Iberyjskiego?
Czy Hiszpanie awansują do finału Euro U-21? (fot. 400mm.pl)


1. Piłkarska kadra czeka

Na dzisiejszy mecz do Krakowa przyleci selekcjoner La Roji Julen Lopetegui. Kilku zawodników z kadry Alberta Celadesa ma już za sobą debiuty w dorosłej drużynie, ale patrząc na potencjał tych, którzy jeszcze nie wystąpili, można ocenić, że niemal w każdym przypadku jest to tylko kwestia czasu. Zatem młodzi Hiszpanie zagrają też o dziś o to, kto pierwszy dostąpi zaszczytu, zaś ci, którzy już wystąpili u boku Davida Silvy i Sergio Ramosa będą musieli udowodnić, że warto ich dalej powoływać. Oby tylko nie urządzili sobie konkursu piękności, bo to byłoby idealną rzeczą dla Włochów. 

Hiszpańscy dziennikarze trochę się tego jednak obawiają. Inaczej nie zadawaliby jeden po drugim Marco Asensio pytania, jak ważny jest dla niego tytuł MVP imprezy. Lider reprezentacji odpowiada oczywiście, że ma niewielkie znaczenie w porównaniu z sukcesem drużyny, ale miło byłoby go zdobyć. Od tego, jak będzie potrafił wyważyć proporcje między oczekiwanymi od niego przecież popisami indywidualnymi a grą dla zespołu, w dużej mierze zależą szanse Rojity na sukces. 

3. Potwór w bramce

Hiszpanie mają jednego wielkiego stracha. Nazywa się on Gianluigi Donnarumma. W ogóle czytając artykuły korespondentów z Euro w „Marce" i innych gazetach oraz wypowiedzi piłkarzy można dojść do wniosku, że jedynym problemem będzie dobranie się do włoskiego zamka. - Musimy wymieniać podania dokładne, ale szybkie - przekonuje Asensio. - Włosi mają znakomitą organizację gry defensywnej - zaczyna opowieść o rywalu Celades. Trochę natomiast lekceważony jest ofensywny potencjał Italii. Oby Hiszpanie nie pomyśleli, że gorzej niż 0:0 na pewno nie będzie. Takie podejścia znacznie ułatwiłoby zadanie Włochom, którzy przecież potrafią świetnie zaatakować, zwłaszcza gdy rywal się tego po nich nie spodziewa.


Leszek Orłowski 
"Piłka Nożna"
Hiszpańskie muchy 414: Jeszcze raz wojna półwyspów
 
Podziel się newsem

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji