Hiszpańskie muchy 411: Sprzątanie po Lidze Mistrzów - "Hiszpańskie muchy" - Leszek Orłowski

Hiszpańskie muchy 411: Sprzątanie po Lidze Mistrzów

Drukuj
Font Size Larger Font Smaller Font

Leszek Orłowski - "Hiszpańskie muchy"
Wtorek, 06 Czerwiec 2017 11:19
Real w sobotę po raz dwunasty wywalczył tytuł najlepszej ekipy Europy. Gdy drużyna sposobiła się do decydujących bojów nikt nie wyciągał na światło dzienne brudów, które siłą rzeczy pojawiły się w klubie w ciągu sezonu. Teraz jednak wszystko trzeba pilnie posprzątać, by przygotowania do nowej kampanii zacząć bez zeszłorocznego śniegu leżącego w cieniu pod drzewami.

 

1. Pepe obrażony

Takim złogiem już pół roku temu stał się Pepe. Klub nie zaoferował mu nowej, dwuletniej umowy, ale też nie puścił w styczniu do Chin. Portugalczyk przestał przykładać się do zajęć, jednak Zinedine Zidane, ku zdziwieniu innych zawodników, wystawił go w kilku wiosennych meczach. Kontuzja w ligowych derbach z Atletico zakończyła ten słaby spektakl. Teraz jest obrażony na wszystkich, z kolegami z zespołu włącznie. - Nie pożegnam się z trenem, bo wiedział, że odejdę, wcześniej niż ja - powiedział. Dogaduje kontrakt z PSG, planując wywrzeć w niedalekiej przyszłości taką zemstę na byłym klubie, jaka w minionym sezonie wywarł na Barcelonie Dani Alves. 


Został pominięty przez Zinedine'a Zidane w kadrze na finał Ligi Mistrzów. Pożegnał się już Santiago Bernabeu, przez kilka dni nie trenował z powodu poobijania, ale nie spodziewał się takiego upokorzenia. Odesłanie go na trybuny Millenium Stadium to zapewne najmocniejszy policzek, jaki otrzymał w karierze. Zapewne też zakotwiczy w Paris SG, a nie w Manchesterze United, jak się przez długi czas wydawało; w każdym razie to z szejkami rozmawiał ostatnio o nim Jorge Mendes. Czas euforii po wielkim triumfie to dobry moment b zamieść pod dywan jedną z największych porażek klubu w ostatnich latach: Kolumbijczyk kosztował 80 milionów euro, a dał tyle, ile powinien piłkarz wart w momencie kupna pięć, może dziesięć...

3. Coentrao zrezygnowany

Pepe i James, choć w podłych humorach, pojawili się jednak i na murawie stadionie Millenium by świętować zdobycie pucharu i podczas fety w Madrycie. Nie dało się jednak ani tu, ani tam zauważyć Fabio Coentrao. Przyjechał do Cardiff, zameldował się w hotelu i tyle go widziano. Podczas celebry na Santiago Bernabeu spiker wymieniwszy jego nazwisko dodał, że nie mógł się stawić. Jakby to powiedział gimnazjalista: miał na wszystko wywalone. O przyszłości Portugalczyka nie wiadomo prawie niczego, na pewno jednak w Realu też więcej nie zagra.

 
Leszek Orłowski

Hiszpańskie muchy 411: Sprzątanie po Lidze Mistrzów
 
Podziel się newsem

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji