Leszek Orłowski

Hiszpańskie muchy 407: Nie skreślajcie Atletico i Celty!

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Leszek Orłowski - "Hiszpańskie muchy"
Wtorek, 09 Maj 2017 11:02
Która drużyna z Madrytu zagra w finale Ligi Mistrzów? Każdy kibice bez wahania odpowie, że Real. Czy Celta wystąpi w finale Ligi Europy? Tu powszechna odpowiedź będzie brzmiała: nie. Poszukajmy jednak scenariuszy, które mogą doprowadzić do sensacji w obu przypadkach.


Bez szans w rewanżu z Realem po porażce 0:3 na Santiago Bernabeu to byłaby Granada albo Osasuna, żeby nie wychodzić poza Hiszpanię. Skoro tak, to Atletico należy jakieś, niewielkie, ale jednak, przyznać. Kluczem będzie skuteczność i nastawienie psychiczne. Jeśli gracze Diego Simeone wyjdą z myślą, że muszą strzelić trzy gole, to będzie po nich; ogrom zadania ich przytłoczy. Oni winni podejść do tego tak, że muszą trzy razy strzelić po golu - tyle tylko, że w czasie dziewięćdziesięciu minut. Różnica niby drobna, ale zasadnicza. A więc: nie wolno myśleć o całości zadania do wykonania, tylko o najbliższym jego fragmencie. Instruktorzy jazdy powtarzają kursantom: na egzaminie nie myśl o całej trasie, lecz tylko o najbliższym skrzyżowaniu. Wedle tej filozofii powinni postępować też Los Colchoneros. Paradoksalnie, może im akurat tego dnia pomóc to, że na początku sezonu Simeone starał się odejść od filozofii zakładającej, że idealnym wynikiem jest 1:0. Atletico atakowało większymi siłami, grało radośniej. Kosztowało to sporo punktów w lidze i szanse na tytuł mistrzowski, ale jutro nastawienie na taki właśnie futbol może okazać się właściwe. 


Kluczowym problemem Atletico jest klasa piłkarzy Realu: zespół Cholo jest w stanie zatrzymać każdego, ale nie ich, gdy są w gazie. Trzeba więc liczyć też na to, że akurat w środę nie będą mieli dobrego dnia i nie rozwiną skrzydeł jak tydzień temu. 

A Celta? Jej daję większe szanse na wyeliminowanie MU niż Atletico - Realu. Celta Eduardo Berizzo to bowiem zespół, który zawodzi wtedy, gdy wszyscy oczekują od niego wielkiego meczu. Tak było przed spotkaniem na Balaidos, kiedy balon został napompowany bardzo mocno, tak było też przed półfinałowymi meczami Copa del Rey z Alaves. W obu przypadkach zespół zrobił klapę. Natomiast gdy jechał na pożarcie na Santiago Bernabeu, też w Pucharze Króla, to wygrał 2:1 po świetnym meczu. Poradził też sobie na Ukrainie z Szachtarem, choć jechał na rewanż do Charkowa po 0:1 u siebie. 

Gdy Celcie nie wyjdzie mecz, jak nie wyszedł jej pierwszy z MU, rywalom może się wydawać, że tego zespołu nie stać na nic wielkiego. Tymczasem jest wręcz przeciwnie: Celta ma piłkarzy zdolnych do przeprowadzenia każdej, nawet najtrudniejszej akcji, ale robią to rzadko: inaczej Daniel Wass, Iago Aspas czy Pione Sisto graliby w Realach i Barcelonach. Wystarczy jedna dobra kombinacja na Old Trafford i zabawa zacznie się od nowa. A Celta gdy poczuje krew zmienia się z owieczki w wilka. 


Leszek Orłowski

 

Hiszpańskie muchy 407: Nie skreślajcie Atletico i Celty!
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
10 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
10 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
10 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji