Leszek Orłowski

Hiszpańskie muchy 400: Spadkowicze się nie poddają

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Leszek Orłowski - "Hiszpańskie muchy"
Wtorek, 14 Marzec 2017 11:42
Dawno utrzymanie się w Primera Division nie było tak tanie jak w obecnym sezonie. Odkąd za zwycięstwo przyznaje się trzy punkty, nigdy osiemnasty zespół w tabeli nie miał ich na tym etapie rozgrywek tak mało, ile teraz ma Granada. W 2011 roku Deportivo spadło zgromadziwszy 43 punkty. W obecnej kampanii taki dorobek da zapewne 12-13 miejsce. Liga ma bowiem trzech maruderów. Granada, Sporting i Osasuna w innych sezonach z takim dorobkiem jaki mają po 27 kolejkach (Granada 19, Sporting 18, Osasuna 11 punktów) już dawno byłby zdegradowane. A teraz nie składa broni nawet Osasuna, wierząc, że 14 oczek do ostatniego bezpiecznego miejsca zajmowanego przez Leganes da się jeszcze odrobić. Krótko: na co liczą fani trzech ostatnich zespołów tabeli. 


Osasuna - cud i Sergio Leon (albo jego brak)

Kibice podczas wczorajszego meczu z Eibar wygwizdali trenera Petara Vasiljevicia gdy po stracie gola na 0:1 zdjął z boiska najlepszego zawodnika Osasuny - Sergio Leone. Tymczasem w kilka minut później zespół wyrównał. Vasi wykonał sprytny manewr: ściągnął asa, do którego wcześniej grane były wszystkie piłki, czym zdezorientował obronę Eibar. Jednak to jest zapewne sposób na raz. Na finiszu sezonu tylko wielka forma tego zawodnika może sprawić, że Nawarczycy zaczną wygrywać. A dotychczas zwyciężyli... raz. 

Na Nuevo Los Carmenes gra dziś naprawdę niezły zespół. Atletico momentami musiało się w sobotę momentami desperacko bronić. Granada od początku lutego, po zimowych zmianach w kadrze, spisuje się przyzwoicie - w siedmiu meczach zdobyła dziewięć punktów. Idzie w górę. Nie trzeba już przy niczym kombinować: ani przy składzie, ani przy stylu. Problemem pozostaje tempo owego wznoszenia się. Trzeba je przyspieszyć, Lucas Alcaraz musi sprawić, że drużyna osiągnie maksymalną formę w kwietniu i maju, a nie w czerwcu, po sezonie. No i należy w niedzielę wygrać w Gijon ze Sportingiem. Zwycięzca starcia na El Molinon ruszy w pościg za Leganes i Malagą, przegrany znajdzie się w bardzo trudnej sytuacji. 

Sporting - poprawa mentalności

W Granadzie nie wystąpią w tym hicie dwaj najlepsi ostatnio jej piłkarze: Adrian Ramos i Wakaso Mubarak. Sporting jednak zagra bez czterech podstawowych zawodników: Copa, Amorebiety, Cuellara i Nacho Casesa, a może i bez pięciu, bo na uraz narzeka Moi Gomez. Też więc trudno go uznać za faworyta, choć ostatnio zremisował na Mestalla. Trener Rubi jako swój największy problem wskazuje słabą psychikę piłkarzy, którzy przyczaili się do przegrywania i boją się zwyciężyć, jak miało to miejsce właśnie z Valencią. Gra bowiem uległa poprawie odkąd objął stanowisko, zespół jest zdecydowanie lepiej zorganizowany. Ale brakuje zdecydowania, determinacji. Jasna sprawa: albo zawodnicy z Gijon będą zachowywać zimą krew w decydujących momentach ostatnich meczów, albo zespół zleci. Godzina prawdy jest zresztą blisko...


Leszek Orłowski 
"Piłka Nożna" 
Hiszpańskie muchy 400: Spadkowicze się nie poddają
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
36 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
36 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
36 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji