Leszek Orłowski

Hiszpańskie muchy 399: Lęk przed cudem i nadzieja na cud

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Leszek Orłowski - "Hiszpańskie muchy"
Wtorek, 07 Marzec 2017 12:30
3:1 u siebie to wynik dobry, ale nie przesądzający sprawy, zaś 0:4 przywiezione z delegacji jest rezultatem w zasadzie beznadziejnym. Ale mimo tego kibice Realu wysłali swój zespół na rewanż do Neapolu bez specjalnych obaw, zaś fani Barcelony jeszcze nie pogodzili się z faktem, że ich drużyna już odpadła z Ligi Mistrzów. W obu przypadkach odwrócenie biegu nadanego wydarzeniom przed trzema tygodniami rozpatrywane jest w kategoriach cudu. Czy cuda zdarzą się dziś i jutro na San Paolo i Camp Nou?
Czy Barcelonie uda się odrobić straty z Paryża? 



1. Chwycić Real za...

...jaja. Tak strategię na rewanż z Los Blancos przedstawił wczoraj na konferencji prasowej Maurizio Sarri. Ale to niebanalny człowiek, lubi prowokować nazywając rzeczy brzydkimi imionami. Jednak pomysł jest oczywiście świetny. Tylko siedząc cały mecz temu rywalowi na plecach, można z nim wygrać. Cierpienia w Neapolu wróżą gościom z Madrytu i były piłkarz Realu, Martin Vazquez i były as Napoli - Giuseppe Bruscolotti. Los Blancos stracili ostatnio dwa gole z Valencią i Villarrealem oraz trzy z Las Palmas - czyli ich gra obronna daleka jest od perfekcji. Rzeczywiście, zanosi się na niezwykle ciekawy mecz.

2. Nadzieja w systemie

Trzy mecze z rzędu Barcelona rozegrała w systemie opisywanym przez media jako 1+3+4+3, choć często wyglądającym jak 1+3+5+1+1. Mniejsza o szczegóły, istotne jest to, że obrona składa się z trzech graczy i że jest to zatem tak czy owak system całkiem inny niż ten, który doprowadził Barcelonę do klęski w Paryżu. Luis Enrique prawidłowo odczytał po tym meczu, że skoro został on przegrany w środku pola, trzeba zagęścić ten rejon boiska. To za sprawą zmiany schematu dzisiejszy zespół Barcelony ma niewiele wspólnego z tym, który skompromitował się w Parku Książąt, a więc przewaga rywali z Francji nad nim jest już niekatulana: karty zostały rozdane na nowo. Lucho ma w temacie remontanty jasność: trzeba ryzykować w ataku, liczyć, że gości zawiedzie skuteczność w sytuacjach bramkowych, które na pewno sobie stworzą po kontrach. No tak, tu już nie ma na co czekać...

3. Paryż ćwiczy karne 

Wyjawił to wczoraj w jednym z programów radiowych skrzydłowy PSG Lucas Moura. Dla kibiców Barcy to miód na serca. Dowodzi, że ich zespół wciąż budzi strach, nawet w takim rywalu jak Paryż. „Sport" zrobił z tego na swojej stronie osobny artykuł. Ale istotnie, oprócz nieskuteczności chyba tylko strach rywala może otworzyć sprawę awansu. Przy czym ćwiczenia karnych jako dowodu lęku traktować nie wolno, jest to jednak tylko zdrowa zapobiegliwość.


Leszek Orłowski 
"Piłka Nożna" 
Hiszpańskie muchy 399: Lęk przed cudem i nadzieja na cud
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
36 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
36 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
36 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji