Leszek Orłowski

Hiszpańskie muchy 396: Sądne dni Barcy i Realu

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Leszek Orłowski - "Hiszpańskie muchy"
Wtorek, 14 Luty 2017 11:30
Dla obu hiszpańskich gigantów mecze, które rozegrają dziś (Barcelona) i jutro (Real) w Lidze Mistrzów to starcia niezwykłe wagi. Ewentualne niepowodzenie może oznaczać koniec projektu.


90 minut z Kamilem Grosickim. "Wyduszę Anglię na maksa" - KLIKNIJ!

1. Barca w rękach Unaia

Wydaje się, że na Camp Nou wszystko trzyma się na słowo honoru. Relacje trenera z zawodnikami jakoś się znów poukładały, ale nie jest to miłość, gotowość do skakania w ogień. Gra wygląda możliwie, ale przeważnie nie rewelacyjnie. Tak więc mamy do czynienia z dosyć typową sytuacją: jeśli grupa przejdzie pomyślnie pierwszą próbę ognia, może się zahartować tak, że nikt potem nie da jej rady. Ale jeśli najbliższy poważny przeciwnik, a więc PSG dzisiaj, zleje jej skórę, może nie być czego zbierać. Gdyby tak się stało, istnieje możliwość, że i trener, i piłkarze, postawią na obecnym sezonie krzyżyk, licząc na to, że w każdym razie zdobędą Copa del Rey więc zakończą go z honorem. UEFA wytypowała Barcelonę jako najbardziej prawdopodobnego zwycięzcę Champions League (rok temu trafiła z Realem). Paris SG może dziś uchronić Europę przed kolejną katalońską plagą. Kluczowym pytaniem wydaje się być to, jak siłę rywala oceni Unai Emery: czy uzna, że Barca jest w kryzysie i trzeba ją przycisnąć, czy że jest wielka i należy się głęboko bronić? Kibice niechętni zespołowi z Camp Nou winni trzymać kciuki za Baska, by podjął właściwą decyzję.

2. Real pod napięciem

Napoli to bardzo niebezpieczny rywal, gdyż jest zespołem nieobliczalnym. Sprawia wrażenie drużyny nieulęknionej, pozbawionej kompleksów, która nie wyjdzie na Santiago Bernabeu tylko po to, by przetrwać, lecz żeby naprawdę powalczyć o jak najlepszy rezultat. Czyli dla drużyny Zinedine'a Zidane'a to też jest mecz prawdy. Poprzedni zespół o podobnej charakterystyce co Napoli, lecz słabszy personalnie, który podjął na stadionie Los Blancos ryzyko i chciał strzelać gole, a nie tylko ich nie tracić, czyli Celta Vigo, wygrał. To się nie może powtórzyć, gdyby zdarzyło się ponownie, oznaczałoby, że Real jest wątły i trzeba przemyśleć koncepcję budowy zespołu, zastanowić się, czy nie lepiej nada się do tego inny trener, inaczej układający relacje z zawodnikami. Asystent Vicente del Bosque, Toni Grande, niedawno ostrzegł Zidane'a, że Perez może go zwolnić wskutek kaprysu, chwilowego impulsu czy podpowiedzi osoby niechętnej, bo nie zna uczucia przyjaźni ani lojalności... Ale, dla odmiany, spokojne i wysokie zwycięstwo w jutrzejszym spotkaniu pokaże, że Real jest potężny jak przed rokiem o tej porze.

Tak więc dla obu hiszpańskich gigantów przyszłość zaczyna się dziś. Szerzej o szansach całego kwartetu z La Liga na triumf w Champions piszę w nowym numerze „Piłki Nożnej". Zachęcam do lektury.


Leszek Orłowski
"Piłka Nożna"


Hiszpańskie muchy 396: Sądne dni Barcy i Realu
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
3 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
3 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
3 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji