Leszek Orłowski

Hiszpańskie muchy 389: Zamieszanie z trenerami

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font

Leszek Orłowski - "Hiszpańskie muchy"
Czwartek, 29 Grudzień 2016 20:28
Malaga zmieniła szkoleniowca, mimo że sytuacja zespołu na pewno nie była rozpaczliwa. W Barcelonie szefowie klubu i kibice nie mają pewności, czy obecny będzie chciał dłużej pracować, choć Luisa Enrique i Barcę uważa się za małżeństwo doskonałe. O co tak naprawdę chodzi w tych dwóch przypadkach?


Najświeższe doniesienia z Primera Division na PiłkaNożna.pl - KLIKNIJ!

1. Szejk rządzi

Francesc Arnau kilka miesięcy temu objął stanowisko dyrektora sportowego Malagi. To on wymyślił na stanowisko jej trenera Juande Ramosa. Odpadnięcie w kiepskim stylu z Copa del Rey rzadko bywa przyczyną odejścia trenera jeśli zespół w lidze spisuje się przyzwoicie, jak ma to miejsce w Maladze. A jednak Juande podał się do dymisji i została ona przyjęta. Powodem całego zamieszania jest to, że szejk Al Thani, właściciel Malagi, był przeciwny latem zatrudnieniu Ramosa i trener ten nie czuł poparcia osoby numer jeden w klubie. Walka o władzę między Arabem a Arnauem trwa nadal. Były bramkarz Barcelony chciał w miejsce Juande znaleźć trenera z pewnym doświadczeniem i nazwiskiem, ale negocjacje z Sergio Gonzalezem i Oscarem Garcią się nie powiodły. Zamierzał walczyć dalej, zadzwonił co Pepe Mela, jednak Al Thani na własną odpowiedzialność podjął nagle decyzję o powierzeniu zespołowi asystentowi dwóch ostatnich trenerów - Marcelo Romero. Jest to anty-wotum zaufania dla Arnaua i zapewne on także niebawem pożegna się z klubem. Tylko dlaczego go w ogóle ściągano, skoro właściciel kwestionuje wszystkie jego decyzje i sam chce rządzić?


2. Lucho i piłkarze

W Barcelonie to trener jest panem sytuacji. Skoro zdobył osiem z dziesięciu trofeów, o które walczył, to trudno, by było inaczej. Lecz nagle ostatnio powiedział w jednym z wywiadów, że na razie nie podjął decyzji o przedłużeniu wygasającej w czerwcu umowy. I nie podał, jak długo będzie się namyślał. Prasa madrycka od razu się ucieszyła kryzysem w obozie wielkiego rywala i zaczęła szukać następców Luisa Enrique. Gazety katalońskie grają na uspokojenie nastrojów i piszą, że dyrektor sportowy Robert Fernandez będzie czekał na decyzję trenera tak długo, jak będzie trzeba, nawet do ostatniej kolejki ligowej, bo podejmowanie teraz nerwowych działań mogłoby tylko zaszkodzić. I tak zapewne się stanie. Ale o co chodzi Lucho? Wydaje mi się, że prowadzi on grę ze swoimi piłkarzami. Chce, by najbliższymi meczami udowodnili mu oni, że nadal chcą z nim pracować, gotowi są za nim skoczyć w ogień i sięgnąć do rezerw swych sił i umiejętności by wygrać nieukładający się mecz. Ostatnio jakby tego nie robili... O tym, czy Luis Enrique zostanie przesądzi więc nie jego widzimisię, nie decyzja szefów klubu, lecz Leo Messi i koledzy.

Leszek Orłowski
"Piłka Nożna"

 


 

 

Hiszpańskie muchy 389: Zamieszanie z trenerami
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
2 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
2 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
2 kolejka
 
  Więcej  
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji