Subiektywny przewodnik „Piłki Nożnej” po Charkowie - Miasta - Euro 2012

Subiektywny przewodnik „Piłki Nożnej” po Charkowie

Drukuj
Font Size Larger Font Smaller Font

Każdy kibic, który zjawi się w Charkowie na Euro 2012, przez wolontariuszy jak na smyczy prowadzony będzie dokładnie wytyczonymi ścieżkami. Aby poznać prawdziwy Charków, z oficjalnych ścieżek trzeba jednak zboczyć. Po wyjściu z pociągu wystarczy przemierzyć 150 metrów i tuż za dworcowym placem skręcić w jedną z odchodzących w lewo uliczek...

Okaże się wówczas, że obraz malowany przez UEFA nie jest tak kolorowy, jak chociażby w zamieszczonym na oficjalnej stronie internetowej federacji przewodniku. Ruiny, rozpadające się, grożące zawaleniem potężne kompleksy. Fabryki, które jeszcze kilka lat wcześniej tętniły życiem, w których kilkanaście lat wcześniej wyrabiano 200 procent normy, dziś pogrążone są w agonii i czekają bądź na rozbiórkę, bądź ostateczne zawalenie. Drogi? Dziurawe. Okoliczne kamienice? Brudne, odrapane. Odpadający tynk nie budzi zaufania przybysza do otoczenia. Jeśli są to dziewicze chwile spędzone w Charkowie przez zbłąkanego turystę, pierwsze wrażenie spada na niego piorunujące.

Prawdziwy Charków to Centralny Rynek (raptem dwa przystanki podziemną kolejką od dworca). Można zaopatrzyć się tu dosłownie we wszystko. Wystarczy jedna wizyta i do domu odjeżdża się na nowym rowerze z workiem ziemniaków, meblościanką, telewizorem i na dodatek w popularnych walonkach. Pod dachem panie znudzone całym dniem za ladą sprzedają artykuły spożywcze. Jedna zachęca do spróbowania mleka, inna trzymając gołymi rękoma kawał mięsa zapewnia, że „ta wieprzowa łopatka nigdy nie była świeższa". Kawałeczek dalej dwóch policjantów kontroluje osobę sprzedającą filmy na DVD. Oryginalnego tłoczenia raczej nie są, więc trwają zażarte negocjacje. Dzisiaj może obejdzie się bez kary. Trzeba tylko żałować za grzechy i pamiętać o odpowiedniej pokucie. Najlepiej gdyby ta była najnowszej, hollywoodzkiej produkcji, opatrzona rzecz jasna zasłoną milczenia.

Wielką niesprawiedliwością byłoby jednak ograniczenie się do retoryki „zaniedbanej gospody".

Życzliwość mieszkańców przekracza wszelkie oczekiwania. Na każde pytanie o drogę odpowiadają tak wyczerpująco, że ciężko spamiętać kolejne rady i uwagi. Jak trzeba, odprowadzą na przystanek. Wypytają kierowcę, czy aby na pewno ten zawiezie nas w żądane miejsce. Zachęcają do spaceru w Parku Szewczenki, później ulicą Sumską, Konstytucji, a następnie Rybną. To wszystko miejsca, w których zapomina się o zrujnowanych kombinatach. Odnajdujemy tutaj niezłe lokale, markowe butiki, sklepy, a przed nimi auta z najwyższej półki.

Mając w pamięci wszystkie te obrazy, o miejscowych oligarchach mówić można różne rzeczy. Że to typy szemrane, kasę zarabiające na lewych interesach oraz nieformalnych układach i zapewne bogacące się kosztem biedniejszych. Nasze spotkanie z Ołeksandrem Jarosławskim, prezydentem miejscowego Metalista uświadamia nas jednak w przekonaniu, że bez takich ludzi jak on, Euro 2012 na Ukrainie nie odbyłoby się na pewno. Gdy przyjeżdżamy na budowane przez niego lotnisko, setka pracowników przerywa pracę. Zwiedzamy, robimy zdjęcia, wpadamy w zachwyt nad terminalem pachnącym świeżością i wieścią, że to międzynarodowe lotnisko jest prywatną własnością oligarchy. Sytuacja z robotnikami powtarza się wszędzie, gdzie tylko Jarosławski nakazuje nas zawieźć. Jesteśmy w bazie treningowej, w której podczas turnieju stacjonować będzie jedna z walczących o tytuł reprezentacji. Obiad jemy wspólnie z niektórymi piłkarzami Metalista. Zwiedzamy stadion, hotel. Wszystko to za ogromne pieniądze. Z prywatnej kieszeni. Jarosławski to największa i najjaśniejsza gwiazda w Charkowie. Gdy przejeżdża przez miasto, wstrzymywany jest ruch. Gdy Metalist strzela gola, stadionowy realizator wcale nie pokazuje cieszącego się piłkarza, tylko prezydenta w VIP-owskiej loży. „Eurosen" w mieście rozpadających się fabryk i Lenina w pozie mówcy na Placu Swobody trwać może tylko dzięki Jarosławskiemu. Po części smutne to, ale prawdziwe.

Paweł Kapusta
Piłka Nożna

Subiektywny przewodnik „Piłki Nożnej” po Charkowie
 
Podziel się newsem
 
Wydarzenia
 
   
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji