Ukraiński kadrowicz oprowadza „Piłkę Nożną” po Lwowie - Miasta - Euro 2012

Ukraiński kadrowicz oprowadza „Piłkę Nożną” po Lwowie

Drukuj
Font Size Larger Font Smaller Font

- Mieszkałem już w Moskwie i Doniecku, ale we Lwowie czuję się najlepiej. To miasto ma specyficzny klimat - przyznaje podczas spotkania z „Piłką Nożną" Igor Oszczypko, obrońca Karpat Lwów i reprezentacji Ukrainy. Piłkarz jest przekonany, że turyści i kibice, którzy zjawią się we Lwowie podczas Euro, będą pod wrażeniem tego pięknego miasta.

- We Lwowie żyję od trzech lat, nie jestem rdzennym mieszkańcem tego miasta. Pracowałem już w Doniecku i Moskwie, ale we Lwowie czuję się najlepiej- mówi piłkarz Karpat. Co według zawodnika jednej z najsilniejszych ekip ukraińskiej ligi jest warte szczególnej uwagi w mieście?

- Centrum jest zawsze pełne turystów. Nic dziwnego, bo to miejsce ma swój specyficzny klimat, duszę. Polecam także inne atrakcje - na przykład Wysoki Zamek. Można się tam wspiąć i obejrzeć piękną panoramę miasta. Oprócz tego roi się tu od zabytkowych cerkwi, kościołów, kamienic i muzeów - wymienia Oszczypko. Dodaje jednocześnie, że turyści z Zachodu będą mogli spróbować we Lwowie tradycyjnej, regionalnej kuchni.

- Lwów jako typowo turystyczne miasto pochwalić się może dużą ilością restauracji z klimatycznymi ogródkami. Osobiście zainteresowanych poznaniem tutejszych zwyczajów turystów zachęcam do odwiedzenia „Kraivki". To miejsce, w którym po wejściu od razu dostajesz spory kieliszek wódki i chleb ze swojskim smalcem do zagryzienia - opowiada Oszczypko. Dodaje jednocześnie, że nie warto rozmawiać tam w języku rosyjskim. Stali bywalcy lokalu nie przepadają podobno za mieszkańcami tego kraju... Turyści znad Wisły nie mają się jednak czego obawiać. - Polaków traktujemy tutaj jak „naszych". Przyjeżdża ich do nas zawsze bardzo wielu - dodaje.

Igor Oszczypko w ukraińskiej kadrze rozegrał dotychczas trzy mecze. Gdyby jednak nie bardzo poważna kontuzja, z którą walczył przez pół roku, występów w żółtej koszulce miałby zdecydowanie więcej. W barwach lwowskiej jedenastki miał bowiem i ma do dzisiaj niepodważalne miejsce w pierwszym składzie. Czy wciąż liczy na występ na EURO 2012 przed własną publicznością? - Dotychczas grałem w kadrze za kadencji trenerów Kałytwyncewa oraz Markewicza. W momencie, gdy leczyłem kontuzję, selekcjonerem został Ołeh Błochin. Jeszcze się ze mną nie kontaktował, ale z tego co wiem, jestem obserwowany podczas ligowych meczów przez jego wysłanników - mówi Oszczypko i dodaje, że zrobi wszystko, aby zagrać na Euro.

We Lwowie około rok przed pierwszym meczem na polsko - ukraińskim turnieju przygotowania do Euro idą pełną parą. Dostrzega to również Oszczypko. - Budowane są drogi, hotele, stadion, ale globalnie atmosfery zbliżającego się, futbolowego święta jeszcze nie odczuwam. Mam nadzieje, że Euro wpłynie na rozwój całego kraju, na podniesienie poziomu cywilizacyjnego - dodaje.

Piłkarz przyznaje, że Ukraina nie jest jeszcze w pełni gotowa do przyjęcia gości. - Podobnie jak nasza kadra - ocenia. - Jest jednak jeszcze sporo czasu. Wierzę, że organizatorzy zdążą ze wszystkim. Piłkarze stoją natomiast murem za trenerem Błochinem. Mam nadzieję, że spotkamy się z waszą reprezentacją dopiero w wielkim finale - kończy ze śmiechem Oszczypko.

We Lwowie rozmawiał,
Paweł Kapusta
Piłka Nożna

Tłumaczyła: Inga Katsevych

Ukraiński kadrowicz oprowadza „Piłkę Nożną” po Lwowie
 
Podziel się newsem
 
Wydarzenia
 
 
 
 
Więcej
 

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji