Na pograniczu faulu: Akcje doradcy prezesa Bońka stoją najwyżej?

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Adam Godlewski - Krótka Piłka
Czwartek, 03 Sierpień 2017 09:20

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że prezes PZPN Zbigniew Boniek nie będzie czekał aż zostanie wybrana nowa Rada Nadzorcza w spółce zrzeszającej kluby najwyższej ligi. Tylko jeszcze zanim to nastąpi zechce rozprawić się z zarządem, z którym od dawna nie było mu po drodze. Ujawnienie wysokości nowego kontraktu ESA z Totalizatorem Sportowym - kanałami, którymi szef związku zwykł się komunikować - ze znaczną dozą szydery, nie pozostawia w tym względzie żadnych wątpliwości.


Prawdą jest oczywiście, że wysokość umowy, nieco ponad 6 milionów złotych za sezon, plus ewentualne bonusy - na kolana nie powala (i to określając bardzo łagodnie), ale skoro federacja nie może opędzić się od kandydatów na sponsorów polskiego futbolu, to czemu dotąd nie podzieliła się chętnymi z Ekstraklasą? Czyżby zadecydowały tylko osobiste antypatie? Byłoby to o tyle dziwne, że PZPN jest jednym - na dodatek największym - z udziałowców ligowej spółki i troska o stan finansów polskich klubów powinna leżeć na sercu sternikowi związku. Tak czy inaczej - trudno w całej sprawie podpisania nowej umowy z właścicielem marki Lotto, której Boniek nie był podobno zwolennikiem od początku, nie dopatrywać się drugiego dna.

A skoro już o ESA i o jej Radzie Nadzorczej mowa, wiadomo, że PZPN wreszcie będzie mógł kontrolować - o co Zibi starał się już przed kilkoma laty - to siedmioosobowe gremium. Ligowa matematyka i sympatie są takie, że wraz z Jagiellonią, Lechem i Lechią związek powinien utworzyć koalicję zdolną do przejęcia inicjatywy. Zwłaszcza że Dariusz Mioduski, który już samodzielnie rządzi Legią nie zdradza żadnych ambicji w tym kierunku. Kto zatem pokieruje - z pełnomocnictwa związku - ESA? Człowiek z branży, który dobrze zna realia panujące w federacji, nie ma wątpliwości, że na tę działkę zostanie rzucony Piotr Burlikowski, obecnie doradca do spraw sportowych prezesa PZPN. - Skoro Burlik zna się na transferach i działalności klubów, a związek - jak powszechnie wiadomo - transferów nie przeprowadza, to logika nakazuje, żeby doświadczenie Piotrka wykorzystane zostało w ligowej spółce. Jestem nawet gotowy się założyć, że tak właśnie się stanie - uargumentował.

Był czas, kiedy Boniek osobiście zasiadał w Radzie Nadzorczej ESA, ale ostatnio miał tam delegata (wiceprezesa PZPN Eugeniusza Nowaka). Pytanie zatem, czy doradca Zibiego miałby trafić do ligowej spółki do RN, czy może w charakterze nowego prezesa zarządu? Przekonamy się wkrótce.


Adam GODLEWSKI
fot. Cezary Musiał


TEKST UKAZAŁ SIĘ W OSTATNIM (31/2017) NUMERZE TYGODNIKA "PIŁKA NOŻNA"

Na pograniczu faulu: Akcje doradcy prezesa Bońka stoją najwyżej?
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
6 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
6 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
6 kolejka
 
  Więcej  

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji