Krótka piłka. Miłe złego początki. Czy marzenia są wciąż do spełnienia?

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Adam Godlewski - Krótka Piłka
Piątek, 16 Czerwiec 2017 22:45
Turniej o młodzieżowe mistrzostwo Europy to nie tylko świetna witryna wystawowa, ale także znakomita okazja do... spełnienia marzeń. O sukcesie w dorosłej piłce i mołojeckiej sławie. Zawodnicy Marcina Dorny najwyraźniej z takim nastawieniem wybiegli w piątkowy wieczór na murawę Lublin Areny. I niesieni fantastycznym dopingiem błyskawicznie zrobili pierwszy krok we właściwym kierunku. Patryk Lipski zadał cios, po którym musiało minąć prawie 20 minut zanim Słowacy ochłonęli. Kiedy już jednak goście zdołali się pozbierać, marzenia biało-czerwonych o efektownej wygranej zaczęły się... oddalać. W pewnym momencie - nawet w dość zastraszającym tempie.
Martin Valjent strzelił gola na 1:1 (fot. Piotr Kucza/400mm.pl)

Okazało się, że piłkarze Pavla Hapala dali się po prostu zaskoczyć; być może zresztą nie byli przygotowani nie tylko na mocne wejście w mecz Polaków, ale i żywiołowe, dobrze zorganizowane reakcje trybun. Gdy jednak Stanislav Lobotka - a nieprzypadkowo wymieniam właśnie to nazwisko - i spółka odzyskali rytm, szybko wyrównali i przejęli inicjatywę. I z kwadransa na kwadrans, już do końca pierwszej części, coraz mocniej przekonywali, że kulturą gry górują nad biało-czerwonymi. Wspomniany pomocnik Nordsjaelland rządził w środku pola i - nawet jeśli ktoś bardzo nie lubi tego banalnego skądinąd określenia - robił różnicę. I to różnicę istotną. Na tle zagubionego Bartosza Kapustki, niedokładnego Pawła Dawidowicza oraz miotającego się w naszej pierwszej linii Mariusza Stępińskiego prezentował się niczym profesor. A że partnerzy dostosowywali się coraz liczniej do poziomu swego najlepszego zawodnika - nic dziwnego, że to Słowacy stwarzali kolejne groźne okazje.

Bezczelna pewność siebie Lewego i mundialowa forma Polaków! - KLIKNIJ!

Po prawdzie zatem, po okresie dojrzalszej gry gości na przerwę biało-czerwoni zeszli szczęśliwie remisując. Natomiast po zmianie stron - niespodziewanie - przeżywaliśmy powtórkę z początku spotkania. Znów górę nad słowackim porządkiem brała polska fantazja, ponownie to ekipa Hapala musiała się bronić. Momentami - nawet dość desperacko. Niestety, Przemysławowi Frankowskiemu nie udało się wykorzystać bramkowej sytuacji, a okres zdecydowanej przewagi naszego zespołu skończył się znacznie szybciej niż w pierwszej połowie. Tyle że w przeciwieństwie do początkowych 45 minut, po zmianie stron biało-czerwoni nie dali się rywalom zdominować. Choć nie dało się nie zauważyć chaosu w naszej defensywie, który - nieczystymi interwencjami lub pustymi przebiegami - wprowadzał również golkiper Jakub Wrąbel. Do 78 minuty bronił jednak z dużym fartem. Dopiero potem fartu zabrakło, tyle że to nie bramkarz był głównym winowajcą utraty drugiego gola...

Młodzieżowcy Dorny na inaugurację Euro U-21 stracili trzy punkty, ale nie stracili jeszcze szansy na wyjście z grupy. Do szału było co prawda daleko, marzenia nadal są jednak do spełnienia. Pod warunkiem jednak, że nasze Orlęta dowodzone na boisku przez Karola Linettego rozpędzą się w kolejnych spotkaniach grupowych. A przede wszystkim zaprezentują lepszą skuteczność. W przeciwnym wypadku do przećwiczenia pozostanie scenariusz z dorosłego Euro 2012, kiedy po meczu na inaugurację wybrańcom Franciszka Smudy pozostały do rozegrania ten o wszystko, a następnie o honor...

Adam Godlewski, Lublin

Krótka piłka. Miłe złego początki. Czy marzenia są wciąż do spełnienia?
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
1 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
1 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
1 kolejka
 
  Więcej  

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji