Dlaczego nie wolno zapominać o Panu Trenerze

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Adam Godlewski - Krótka Piłka
Piątek, 02 Czerwiec 2017 14:00
We Lwowie odsłonięto tablicę upamiętniającą Kazimierza Górskiego. Została umieszczona na murach szkoły, do której przed II wojną światową uczęszczał nasz TRENER wszech czasów. Tygodnik „Piłka Nożna” objął patronatem to wydarzenie, inaczej po prostu być nie mogło.
Foto: C. Musiał
 

Wszystko, co dobre w polskim futbolu, zaczęło się przecież od legendarnego Sarenki, a właśnie tak nazywano tego filigranowego napastnika w czasach RKS Lwów (nie tylko w szatni, ale również na użytek mediów, ponieważ w tamtych czasach nieletni zawodnicy nie mogli oficjalnie występować w ligowych rozgrywkach; jeśli jednak nastolatek był wystarczająco dobry, szefowie zespołów nie wahali się wystawiać go... na lewo). Dziś dorobek Orłów Górskiego traktowany jest jak dziedzictwo narodowe – i słusznie; trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że zbyt rzadko przypominamy te chwalebne i zdecydowanie najtłustsze lata dla naszego futbolu. Tytuł mistrza olimpijskiego i medal mistrzostw świata w turnieju Weltmeisterschaft 1974, w którym powszechnie uważano, że biało-czerwoni grają najpiękniejszą piłkę na świecie, rozpoczęły nową erę w najpopularniejszej dyscyplinie sportowej w kraju. Staliśmy się wówczas światową potęgą. I to nie tylko we własnym mniemaniu. 

W sobotę we Lwowie miałem okazję porozmawiać z Myronem Markiewiczem, znakomitym ukraińskim trenerem, który wcale niekurtuazyjnie przyznał, że właśnie wyłącznie dzięki Górskiemu wybrał ten fach. Wychowywał się na ulicy, przy której mieści się szkoła małego Kazia, i jako przyszywany lwowiak szkoleniową inspirację czerpał ze słynnego krajana. I to nie tylko szkoleniową, w pierwszej kolejności podkreślał bowiem ludzkie przymioty KG. Czyli dokładnie ten sam aspekt, który na dzień dobry przypominają kadrowicze z lat największej świetności naszej drużyny narodowej. Choćby bramkarz Zygmunt Kalinowski, który nie ma wątpliwości, że gdyby nie Pan Kazio, nie zaistnielibyśmy na szczytach światowego futbolu. – To był fantastyczny człowiek. Pamiętam doskonale ważne zgrupowanie w Zakopanem. Byliśmy już po dwóch tygodniach wspólnych treningów i nie bardzo mogliśmy na siebie patrzeć. Kazio to zauważył i powiedział do asystentów: trzeba wypuścić chłopaków na miasto, muszą się wyluzować, są sztywni w krzyżu. I mimo oporu asystentów, którzy bali się reakcji prasy, jak postanowił, tak właśnie uczynił – przypomniał Zyga. – Słyszałem wszystko dokładnie, mój pokój sąsiadował bowiem z pokojem selekcjonera. I kiedy uchyliłem lufcik, każda odprawa docierała do mnie w najdrobniejszych szczegółach. Oczywiście skwapliwie skorzystaliśmy z możliwości wyjścia na miasto, poszaleliśmy na maksa, i na kolejnym treningu... wszystko szło jak po maśle. A wkrótce potem zostaliśmy rewelacją mistrzostw świata. Dzięki temu, że trener Górski był świetnym psychologiem. Nikt inny nie umiał w takim stopniu wykorzystać olbrzymiego potencjału polskiego futbolu w tamtym najlepszym czasie. 

Nie pozwólmy zatem – wspólnym wysiłkiem – żeby pamięć o Panu Trenerze zaginęła. Na uroczystości we Lwowie obecni byli przedstawiciele ministerstw sportu Polski i Ukrainy oraz związku piłkarskiego naszych południowo-wschodnich sąsiadów. Jako jedynej futbolowej federacji, która przysłała delegata na odsłonięcie tablicy...

Adam Godlewski

TEKST UKAZAŁ SIĘ RÓWNIEŻ W NAJNOWSZYM WYDANIU (22/2017) TYGODNIKA "PIŁKA NOŻNA"


Dlaczego nie wolno zapominać o Panu Trenerze
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
1 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
1 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
1 kolejka
 
  Więcej  

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji