Derby Polski jednostronne, Lech nie zdążył na pierwszą połowę

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Adam Godlewski - Krótka Piłka
Środa, 17 Maj 2017 22:48
Mecz Legii z Lechem z przyzwyczajenia i rozpędu nazywamy ligowym klasykiem, w Wielkopolsce można nawet usłyszeć określenie: Derby Polski, tymczasem temperatura środowego spotkania przy Łazienkowskiej była co najwyżej letnia. Mimo dużej wagi - batalia toczyła się przecież o pozycję lidera tabeli na finiszu rundy finałowej - emocji i jakości nie było niestety za wiele.
Radosław Majewski kolejny raz nie udźwignął ciężaru ważnego meczu (fot. Łukasz Skwiot)



W pierwszej połowie Legia miała Vadisa Odjidję-Ofoe, natomiast lechici mieli... strach w oczach. Na boisko wyszli z psychiczną blokadą, a po golu VOO zachowywali się - i to niemal do zejścia na przerwę - niczym bokser po mocnym nokdaunie. Pod nieobecność kontuzjowanego Darko Jevticia liderem Kolejorza powinien być Radosław Majewski, ale ten doświadczony pomocnik zdążył już właściwie przyzwyczaić, że w starciach o konkretną stawkę... niknie w oczach. W przegranym z Arką Gdynia finale Pucharu Polski zmarnował piłkę meczową na koniec czasu podstawowego, teraz - na rehabilitację - dostał od Nenada Bjelicy tylko cztery kwadranse. Trener Lecha uznał bowiem, że więcej nie ma sensu męczyć zarówno piłkarza, który nie udźwignął roli kierownika zespołu, jak i kibiców...


A wydawało się, że to właśnie Majewski ma umiejętności, formę i motywację, żeby przynajmniej postarać się dać Lechowi (prawie) tyle, ile po Odjidji-Ofoe spodziewano się w Legii. Radek po raz kolejny przegrał jednak ze stresem i absolutnie nie zasłużył na jakiekolwiek porównania z Vadisem, który w pierwszej części rozgrywał świetną partię. Znakomicie panował nad piłką, widział więcej niż inni obecni na boisku, no i rozpędzał się mocniej od rywali z Wielkopolski. Po fantastycznym dalekim podaniu Macieja Dąbrowskiego zademonstrował instynkt kilera, a potem nie ustawał w wysiłkach, aby pogłębiać kompleksy poznańskich piłkarzy. Tyle że po przerwie i Belg nieco zwolnił, jakby chciał dostosować się do poziomu partnerów i przeciwników. W każdym razie najpierw "wyróżnił się" faulem na zasłużoną żółtą kartkę w pojedynku z Maciejem Wiluszem, a dopiero potem rajdem, w którym na wzór słynnego przed laty włoskiego slalomisty Alberto Tomby - równie dobrze zbudowanego jak VOO - śmigał między rywalami niczym między tyczkami.

Bjelica tym razem rolę dżokera przeznaczył dla Marcina Robaka, i dopiero po godzinie wprowadził swego najlepszego strzelca z ławki, starając się wzmocnić siłę ataku. Potem próbował jeszcze innych taktycznych zagrywek, ale ładunek związany z wejściem na boisko Abdula Aziza Tetteha błyskawicznie rozbroił Odjidja-Ofoe zmuszając Ghańczyka do przewinienia na żółtą kartkę. Nie był zatem w stanie zaskoczyć obrońców tytułu, trudno zresztą nie zauważyć, że chorwacki szkoleniowiec w ogóle nie odrobił pracy domowej. Nie dość, że nie wypracował niespodziewanych dla gospodarzy wariantów, to na dodatek nie przygotował lechitów na schematy zastosowane w środę przez Jacka Magierę - dalekie prostopadle podania za linię obrony, a w ten sposób (po akcji Tomasz Jodłowca i Michała Kucharczyka) padł także drugi gol dla gospodarzy. Rozwiązanie niby proste, ale na przestraszonego i słabo trzymającego linię w defensywie Kolejorza - całkowicie wystarczające.

Słowem - legioniści, może poza początkiem drugiej połowy, mecz mieli pod pełną kontrolą i nawet mocno się nie zmęczyli. Zaś Lech potwierdził opinię zespołu nieradzącego sobie z presją, który w sferze mentalnej przegrywa mecze o duże stawki. Jeszcze w szatni, przed pierwszym gwzidkiem, a później nie jest już w stanie odnaleźć rytmu właściwego dla drużyny z Bułgarskiej w spotkaniach, których waga nie paraliżuje jej poczynań. Lech zwyczajnie nie dojechał na pierwszą połowę starcia przy Łazienkowskiej i to dlatego Derby Polski były tak bardzo jednostronne...


ADAM GODLEWSKI

Derby Polski jednostronne, Lech nie zdążył na pierwszą połowę
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
2 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
2 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
2 kolejka
 
  Więcej  

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji